To mój pierwszy gwiazdosz znaleziony w podgnieźnieńskich lasach!
Grażyno, właśnie czytałam Twój wątek o dzisiejszych znaleziskach z Puszczy Bukowej - i o szarudze w Twoich stronach, a u mnie była śliczna, jak nie listopadowa, a raczej kwietniowa pogoda! I też miałam trzecie spotkanie tyle, że z Geastrum sp.!:-)))
Pierwszym moim gwiazdoszem była gwiazdoszowa "mumia" z Radojewa w marcu br., później wieloporek gwiaździsty w tymże Radojewie - w 2006 r. stwierdzony na tym stanowisku przez Marka Zychłę, a dziś w "moich własnych" podgnieźnieńskich lasach - jeden owocnik jakiegoś gwiazdoszka - bardzo się cieszę!!!:-)))
Ale teraz do rzeczy, bo jeszcze wypadałoby wiedzieć, cóż to za gatunek...
Dziś, 8 listopada 2008, w lesie nad Wełną, z Gniezna kierunek na Bydgoszcz, w zadrzewieniu o składzie: leszczyna, grab, pojedynczo brzoza, nieopodal dąb i sosna - jeden owocnik (będę jeszcze tam szukać, może znajdę więcej...) spoczywał na ściółce. W pierwszym momencie jego główka wielkości takiej sporej galasowej kulki wydawała się być galasem właśnie, ale kolor mi podpadł (różowawobeżowy) i już po chwili było jasne, że to żaden galas..... :)
Sesja zdjęciowa dała taki materiał do rozpoznawania, niestety nie najlepszy, chyba wrażenie ze znaleziska dało się we znaki, a poza tym to przysłowiowe światło nie było już najlepsze, bo dzień się chylił ku końcowi i słoneczko coraz słabiej świeciło....
Wiadomo, gatunek chroniony, tak więc owocnik pozostał w lesie, natomiast wygląd jego był dokładnie taki jak na zdjęciach, właściwie trudno było nawet policzyć jego ramiona - chyba ich było 8, ale może znawcy gwiazdoszy rozpoznają ten gatunek? Z góry dziękuję za pomoc:-)))))
I jeszcze jedno, jeśli za dużo zdjęć podałam, to wyedytuję i usunę co niektóre, ale najpierw wolę dać jak najwięcej materiału do rozpoznania.
Gratuluję Basiu i... zazdroszczę pogody:-) Gwiazdosza oczywiście też:-)
Dziękuję, Grażyno:-)))
A pogoda, choć moja przyjemniejsza, jednak nie jest przeszkodą w znajdowaniu ślicznych grzybków - Twoje dzisiejsze grzybki tego dowodzą:-)
Jak wędrowałam w deszczu wokół Jezior Wdzydzkich, znalazłam [bf#190667] - też mi deszcz nie przeszkodził:-)))
Tak sobie myślę, że ten mój gwiazdosz to Geaatrum fimbriatum...
Tak bardzo chciałabym już go zgłosić, a że przynależność do rodzaju Geastrum nie budzi wątpliwości, to od razu zgłoszę jako Geastrum sp., korzystając z chwili czasu, jaką dziś mam.....:-))))) Jeśli będzie oznaczony do gatunku, to będzie SUPER!
Moim zdaniem to gwiazdosz rudawy
A widzisz, Piotrku, tak się waham między frędzelkowanym, a rudawym.... Gdybyś mógł mi wskazać, co ma kluczowe znaczenie? Mogłabym się nauczyć...:-)))
Będę się też jeszcze wpatrywać i wczytywać w cechy w Atlasie grzybów:-)
Rudy kolor na ramionach
Dzięki, teraz wszystko jasne..., a raczej rudawe...;-)
Rudawy na bank
Bardzo się cieszę, że znalazłam tego Geastrum rufescens, który to gatunek ma na Czerwonej Liście status "wymierający". Natomiast martwi mnie, że taki "popiątny" dąb, który nieopodal rośnie ma na trzech pniach czerwoną kropę - jeśli to oznacza decyzję o wycięciu tych pni, to będzie tam niezła demolka i może to się odbyć ze szkodą dla stanowiska ściśle chronionego gatunku G. rufescens:- (( (
Owocnik znalazłam w takim obniżeniu terenu za dębami, przy samych dębach kiedyś znalazłam piaskowca kasztanowatego (zgłoszony), w pobliżu na leżącej gałązce orzechówkę mączystą (zgłoszona), a na dębach ozorka dębowego (będzie zgłoszony).
zdjęcie z września br. --------------------------------------------zdjęcie z listopada br.
I znów powtórzę to, co napisałam w innym wątku: nie miała baba kłopotu, to się zaczęła zajmować grzybkami.... A tak poważnie, może powinnam zawiadomić WKP o stanowisku G. rufescens w kontekście planowanej wycinko-demolki.....
Basiu, proponuję wybrać się do miejscowego Nadleśnictwa i porozmawiać z Nadleśniczym - najlepiej z już przygotowanym pisemkiem o uznanie tego kawałka lasu za ostoję ksylobiontów (z uzasadnieniem). Dyrektor Generalny LP wydał swego czasu zarządzenie wewnętrzne zobowiązujące podległe mu jednostki do ochrony fragmentów lasu mających duże znaczenie dla organizmów związanych z drewnem (grzyby, owady). Równolegle oczywiście kopię pisemka przekaż WKP.
A w pisemku powołaj się na Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 9 lipca 2004r. w sprawie gatunków dziko występujących grzybów objętych ochroną (Dziennik Ustaw Nr 168 Poz. 1765 z 2004r.)
Grażyno, dziękuję!!!!! Dostarczyłaś mi narzędzie do postępowania w sprawie lasu nadwełniańskiego lasu!!!:-)))))
Przygotuję odpowiednie pismo, świetnie, że mam czas, dziś i jutro mogę się spokojnie tym zająć, dokonam inwentaryzacji tego, co znalazłam w tych lasach, a z na szybko wyszukanych wątków to znalazłam np. to:
kolejny ozorek wzmiankowany w tym wątku:
A to jeszcze nie wszystko, bo jeszcze Encoelia furfuracea, Exida truncata, inne ozorki, których tam dostatek, a są już pozgłaszane wczoraj rano.....
Raz jeszcze dziękuję!:-)))
Cieszę się Basiu, że mogłam choć w ten sposób pomóc:-) Uważam, że wykorzystywanie zdobytej tu wiedzy i cennych nierzadko znalezisk do celów ochroniarskich nadaje głębszego sensu naszym mikologicznym (i nie tylko) zainteresowaniom. Mam nadzieję, że już lada dzień będę mogła dać przykład takich działań uwieńczonych sukcesem (na razie czekam jeszcze ciągle na jeden podpis wojewody:-)
Trzymam kciuki i życzę powodzenia, Grażyno!
A ja nie zwlekając przygotuję swoje wystąpienie do Nadleśnictwa:-)))
Mam pomysł, czy mogłybyście otwierać wątki na temat tego co udało Wam się zdziałać, np. jakiś projekt od A do Z, jak powstawał, jak się go tworzy, gdzie należy zgłosić, co można objąć jakim projektem itp. itd. Inni też mogli by się wzorować dzięki czemu szło by to o wiele sprawniej.
Co Wy na to??
Uważam - dobry pomysł:-)))
Pomysł świetny - mam taki zamiar, tylko na razie jeszcze ciągle czekam na finał... Jak już do tego dojdzie- na pewno opiszę... choćby po to by podziękować tym wszystkim, którzy pomagali w oznaczaniu znalezisk i udzielali duchowego wsparcia w ciężkich chwilach:-)
Podoba mi się takie podejście do grzybów. Mam kilka takich niezmiernie ciekawych mykologicznie rzadkości w Górach Świętokrzyskich i chciałbym by ich stanowiska nie zostały w przyszłości bezpowrotnie zniszczone.
Poza tym, że są cenne naukowo to mam do nich osobisty sentyment;-)
Kibicuję dzialności Grażyny i liczę, że kiedyś troszeczkę skrobnie, bo na razie to nie wiem jak się za to zabrać...
Nawet z wzoru przykładowego pisemka będę szczęśliwy:-)
Projekt powolutku nabiera pewnych kształtów, nie chcę przechwalić, bo do końca jeszcze daleko, rzeknę tylko, że sprawa toczy się:-)))))
Porady, jak zacząć taką sprawę, jaką podpowiedziała mi Grażyna, mogę napisać:-)))