Kolejny raz zawędrowałam nad Obrę i kolejny raz zadziwia mnie szybkość, z jaką zmienia się roślinność nad nią. Na łąkach nie żółci się już jaskier ani nie bieli rzeżucha łąkowa. Wszędzie widać zieleń. Jednak wypatrzyłam nad samą wodą nowe roślinki, które mnie zaciekawiły:-)
Moją uwagę zwróciły bardzo duże "dmuchawce". Mimo, iż liście wydają mi się znajome, nie mam pojęcia jak wyglądały kwiaty tej rośliny.
Czy ktoś zna tę roślinę?
Piękny kozibród - Tragopogon
Być może ten kozibród z pierwszego postu to kozibród wielki, ale ja potrafię to orzec najpewniej widząc kwiatki, a kozibród to taka roślinka, która późno wstaje i wcześnie idzie spać, inaczej mówiąc kwitnie tylko kilka godzin dziennie, mniej więcej od 7-8 do około 15-16, a nawet tylko do 14. I bywa tak, że trudno zobaczyć jego kwiatki.
Natomiast takie złożone kielichy z wystającą ''kozią bródką'' to, jak się dowiedziałam od Marty, oznaka, że kwiatki już przekwitły i niedługo wytworzą się kolejne wspaniałe ''dmuchawce'', jakie Mirko, prezentujesz na zdjęciach.
Zawsze podziwiałam te kozibrodowe dmuchawce!
Chcesz Mirko spojrzeć na mojego [bf#94505]?
Spotykam go na moich stacjach kolejowych oraz widzę z pociągu przy torowiskach.
(wypowiedź edytowana przez topazzz 02. czerwca. 2007)
Nie dziwię się więc, że nie kojarzyłam kwiatów tej rośliny.
Będę jej wypatrywała w przyszłym roku, bo teraz chyba już za późno prawda?
Brzegi rzeki porasta w wielu miejscach Dziki bez czarny Sambucus nigra zwany u nas popularnie hyczką.
Teraz przypada okres jego kwitnienia.
Kolorowym akcentem w czasie wędrówki były wijące się wśród traw kwiatki powoju. Czy dobrze kojarzę, że to Powój polny Convolvulus arvensis?
Pięknie, Mirko, właśnie brakowało mi jeszcze zdjęć tej rośliny, by udowodnić rozpoczęcie wczesnego lata - bez czarny jest rośliną, której zakwitnięcie, obok kilku innych roślin zwiastuje rozpoczęcie wczesnego lata.
Niesamowite, że już mamy wczesne lato, prawda?
Już kilka pór roku (zaranie wiosny, wczesna wiosna, pełnia wiosny, a teraz to wczesne lato na nas czeka) spędziłyśmy/-liśmy wspólnie na bio-forum!!!
Oj, nie nadążam za Tobą!
A chcę jeszcze dopowiedzieć, że na kwiaty kozibroda masz jeszcze dużą szansę, tylko wypatruj go gdzieś w pobliżu siebie lub nad Obrą w godzinach od 9 do 11 - będzie kwitł, na pewno jeszcze będzie kwitł.
Mirko, jaki śliczny ten powój polny (tak sądzę jako laik, porównując z atlasem roślin, mam nadzieję, że to faktycznie powój polny).
Spoglądałam na niego już kilka razy z wysokości roweru, jadąc do i z pracy, ale nie dostrzegłam finezyjnych barw kwiatków tej roślinki. Przy najbliższej okazji zsiadam z roweru i focę!!!
No i wyjaśniło się - zerknęłam do Wikipedii pl.wikipedia.org i przeczytałam, że powój polny Convulvus arvensis to jedyny gatunek występujący dziko w Polsce.
Nie rozumiem, dlaczego ten link jest nieaktywny, ale wyszukanie go jest b. proste, tylko hasło powój polny i wikipedia - i stronka o rodzaju powój.
(wypowiedź edytowana przez topazzz 02. czerwca. 2007)
Basiu, w tych godzinach bywam zwykle w pracy: (
Chyba że spotkam go gdzieś wzdłuż ścieżki rowerowej, którą ostatnio wędruję rowerem do szkoły:-)
Basiu, ja już mam ten nawyk, że zsiadam z roweru i robię fotki:-)
Aparat jest moim nieodłącznym towarzyszem;-)
Ale jeszcze jutro możesz spróbować, o ile możesz...
A może masz nie tak daleko do torów kolejowych? Na torach jest mnóstwo Tragopogon pratensis.
Mirko, ja mam aparat codziennie ze sobą w plecaku, nie wytrzymałabym bez możliwości focenia roślinek, ale czasem spieszę się na pociąg i wtedy nie mogę zejść z roweru. Ale i tak ''kombinuję'' jak tylko mogę, żeby ukraść minutki lub nawet półgodzinki/godzinki na focenie.
To świetnie wiedzieć, że inni są też floro- i foto-fisnięci tak, jak ja!!!
Mogłam tak napisać, nie obrazisz się, Mirko?
Forumowi Grzybiarze mówią o sobie, że są grzybofiśnięci, a ja jestem florofiśnięta i bardzo mi z tym dobrze!
(wypowiedź edytowana przez topazzz 02. czerwca. 2007)
Jakies tory w pobliżu znajdą się:-) Gorzej z czasem, żeby wybrać się tam.
Ach, te baldaszkowate. Kilka gatunków już mamy w kąciku poświęconym specjalnie dla tej miłej i sporej rodzinki selerowatych.
Troszkę mi to pachnie trybulą leśną, ale to tylko bardzo niepewna hipoteza.
Lecz nie dlatego, że ''leśna'', a tu nad Obrą, bo trybula rośnie na obrzeżach lasów, ale i przy drogach, na łąkach oraz w wilgotnych zaroślach. Jest rośliną wskaźnikową dla siedlisk bogatych w azot (z wikipedii).
A jeszcze wracając do kozibroda wielkiego, mam ochotę wprowadzić go do mojego ogrodu! Zbiorę tylko trochę nasionek i rzucę, tu i tam....
Zebrałam już nasionka glistnika jaskółcze ziele Chelidonium majus i to samo zrobię. A przy okazji, ślicznie widać elajosomy na nasionkach glistnika. Muszę je sfocić.
Jest'li to pięciornik jakowyś?
Może p. pagórkowy?
Nie, nie bardzo, listki jakby nie takie, i siedlisko... A w jakim miejscu rósł? Było bardziej suche lub piaszczyste, niż gdzie indziej?
Patrzę i porównuję, porównuję i patrzę, i się waham...
(wypowiedź edytowana przez topazzz 02. czerwca. 2007)
Rósł prawie na ścieżce, a więc chyba faktycznie było tam suche i piaszczyste miejsce.
Nie mogę wejść w link, który podałaś: (
Wołają o hasło: (
Słusznie, przepraszam, Mirko, zaraz podam odpowiedni link.
Może teraz się uda zalinkować pięciornika, którego typuję, mam dziś pecha do linkowania.
Też chciałabym je rozróżniać, ale tu pewnie przydałby się jakiś wątek porównawczy i ''mądre głowy'' do pomocy...
Z pięciornikiem masz chyba rację Basiu. Wydaje mi się, że to on.
Co do "mądrych głów" to przecież należysz do jednej z nich:-)
Och, Mirko, dziękuję, pochlebiasz mi, ale gdzież mi się porównywać do specjalistów...
A to, że bardzo bym chciała być jak najmądrzejszą głową (w roślinkach), to fakt!
Duuuuużo pracy przede mną!
(wypowiedź edytowana przez topazzz 02. czerwca. 2007)
Mam nadzieję, że tę roślnę dobrze kojarzę. To chyba spotkany już wcześniej przeze mnie Farbownik lekarski Anchusa officinalis
Kwitnie mak
Kwitnie mak
na znak,
że lato.
Idę z tobą w noc popielatą.
Słów nam brak,
bo tak
szczęśliwie
szepcą ptaki gadatliwe,
że to znów pogoda
i w zagrodach kwitnie mak.
A dzień, co dzień,
odmierza coraz krótszy szlak,
a noc - co noc
trwa dłużej niżby pragnął polny mak.
Ta noc - mój miły,
chce znów nieba nam przychylić,
ale o tym nie wie, że ty w niebie nie chcesz być...
A dzień, co dzień
przemierza coraz krótszy szlak,
a noc, co noc
trwa dłużej niżby pragnął polny mak.
Słów brak,
bo tak
bezradnie
milczą raki w rzece na dnie,
chociaż znów pogoda i w zagrodach kwitnie mak.... Więcej w makach jesieni,
któż nas, miły, odmienił,
czy to ptaki są winne,
czy ten mak?...
Agnieszka Osiecka
:-)))
Jak chodzi o farbownika lekarskiego i krzywoszyja (farbownika?) polnego, to pamiętam taki szczegół dotyczący rurki korony, u pierwszego z nich jest prosta, a u drugiego z nich zgięta. Tak podaje Rostafiński (PWRiL, 1979).
Krzywoszyj polny kwitnie o miesiąc wcześniej, niż farbownik lekarski, więc nie wiem, czy jeszcze w tym roku sprawdzę tę jego szyjkę korony. Natomiast dla f. lekarskiego sprawdzałam, była prosta!
Mirko, to była wspaniała wyprawa i prześliczne jej poetyckie zakończenie!!!!!!!!!!!
DZIĘKUJĘ!
Dzięki Basiu:-)
Wybrałam się dziś ponownie nad rzekę, tym razem w przeciwnym kierunku.
Oprócz kwiatków spotkanych wczoraj, dojrzałam tez inne.
Bardzo szybko rzucił mi się w oczy ten kwiat. Nie kojarzyłam jego nazwy. Dopiero po obejrzeniu fotek i zobaczeniu na łodydze ciemnych brodawek przypomniało mi się, że jego zdjęcia były już prezentowane na forum: [bf#95300] O ile się nie mylę, to Żmijowiec zwyczajny Echium vulgare.
Często natrafiałam dziś na koniczynę Trifolium
O ile ta na pierwszych fotkach jest chyba łatwa do rozpoznania jako Koniczyna biała Trifolium repens, tak z rozpoznaniem drugiej mam już problemy: (
Kwiatki:
Kozibród z taką rozdętą łodygą pod koszyczkiem - wygląda jak najbardziej na wielkiego.
Róża - pewnie nasza najpospolitsza - róża dzika (Rosa canina), choć z różami jest trudno.
Z kwiatów hyczki (oprócz tego, że smaży się je w cieście naleśnikowym), to jeszcze można przyrządzić napój i syrop na kaszel. Z dojrzałych owoców - konfitury i dżemy.
Różowe "kieliszki" pokładające się po ziemi trafnie zidentyfikowałas - to powój polny.
Białe baldaszki to, tak, jak pisze Basia - trybula leśna.
Żółty akcent to jeden z pięciorników, ale nie wiem który:- (
Białe "rumianki" z liśćmi jak koperek to najprawdopodobniej maruna bezwonna.
Farbownik jest farbownikiem;-))
Maki cudnej urody:-)
Żmijowiec też piękny.
Biała koniczyna to koniczyna nomem omen biała (Trifolium repens). Mała żółta za nią to lucerna nerkowata (chyba...) (Medicago lupulina)
Różowa, to koniczyna łąkowa (T. pratense).
Aleś nafotografowała!!:-)))
Dzięki Aniu. Jesteś wielka;-)
Dołożę jeszcze kolejne kwiatki z dzisiejszej wędrówki.
Na koniec mojej dzisiejszej prezentacji, drugi z moich ukochanych:-) kwiatków: Chaber bławatek Centaurea cyanus.
Będąc dzieckiem, uwielbiałam wyplatać z nich wianki.
Nie:-) to już rumiany (Anthemis).
Z tymi biało-żółtymi jest mniej więcej tak:
- łąki - liście niepodzielone - złocień (jastruń) (Leucanthemum sp.)
- pola - liście jak koperek - najprawdopodobniej maruna bezwonna (Tripleurospermum inodorum)
- pola - liście podzielone, ale "silniejsze", krótsze, odcinki liści grubsze - rumian (Anthemis)
To tak w uproszczeniu, bo i rumianów jest trochę, no i jeszcze rumianek (silnie pachnący) też jest podobny.
Żeby je rozpoznawać dokładniej trzeba je bardziej rozdłubać, zajrzeć na okrywę koszyczka, na dno koszyczka, na nasiona:-)
Dzięki Aniu. Coś niecoś juz mi się rozjaśniło:-) odnośnie tych kwiatków.
MIRKO,
To jest kozibród wielki!!!!!!! I to w Twoim własnym ogrodzie, zobacz, jak roślinki wyczuwają ludzi, którzy je kochają!!!
W moim ogrodzie będzie kwitł w przyszłym roku, mam nasionka!!!
A chcesz poznać, czy się różni farbownik lekarski od polnego, choć TA CECHA jest trochę ukryta i trzeba wiedzieć, gdzie jej szukać? Za chwilę powstanie wątek na ten temat.