I tym razem bez znaku zapytania... a jeśli to nie ona to wina Hohmeyera:-))
W każdym bądź razie może być Peziza cerea sensu Hohmeyer... zgodzicie się ze mną??? Innej opcji przy takim umaszczeniu Hohmeyer nie daje.
Rosły na wypalenisku razem z niedojrzałą P. echinospora (?)
dodam, że wyglądają jak moje kolekcje tego gatunku z Poznania: D
Cieszy mnie fakt, że zgadzamy się w tej kwestii:-)
Korzystając z wolnego czasu, dziś przyniosłem je z dojrzewalni i porównałem cechy z domniemaną P. repanda z wątku:
Trudno cokolwiek dostrzec innego w tych gatunkach bez dokonania pomiarów. Nie wiem co na to literatura ale z Hohmeyerem przy P. repanada zarodniki wyszły nieco ponad normę. Za to zauważyłem, że przy pomiarze worków wszystkie wymiary, zarówno długość jak i szerokość są zupełnie odmienne. Jeśli założymy że dla P. cerea długość worków maksymalnie przy moich pomiarach wyniosła do 240-245um to dla P. repanda jest to dolna granica, podczas gdy górna sięgała prawie 300um (lekko przesadziłem bo najdłuższe mierzone miały około 295um). Z kolei szerokość worków dla P. cerea maksymalnie wyniosła 12, 70um gdy dla P. repanda wymiary zaczynały sie od 12, 45um wzwyż osiągając znacznie ponad 13um.
Czy na tych pomiarach można bazować tego nie wiem ale jest jeszcze jedna różnica którą zauważyłem. U P. repanda warstwa środkowa (t. intricata) jest zbudowana z bardziej regularnych strzępek i jest bardziej zbliżona do schematu. U P. cerea w moim przypadku pomimo że jest to niewątpliwie też t. intricata to strzepki sa dość zróżnicowane.