Są to chyba larwy "Robaczkow świętojańskich czy też Świetlików" nie wiem jak to się dokładnie nazywa w każdym bądź razie świecące a larwy strasznie żarłoczne. U mnie nim się spostrzegłem opędzlowały lilie. Truję Karate bardzo skuteczne.
dzięki, wyjątkowo obrzydliwe!
Ale pamietac nalezy o tym, ze Karate dziala do 20 stp C. Wiec zabieg nalezy wykonac wieczorem.
A ja rzekłabym, że to poskrzypka liliowa, tu jej larwa[polfito.republika.pl], obok fotki dorosłych osobników - charakterystyczne czerwone robaczki, a tu info, jak ją zwalczać
http://www.e-ogrody.com/tygodnik/poskrzypka_liliowa,187,285.html[e-ogrody.com]
U mnie zjada, jeśli zdąży, zanim ją zniszczę (niektóre robaczki niestety niszczę) - szachownicę cesarską i lilie.
Jeszcze inne ciekawostki, m. in. o pancerzu ochronnym z kału, brrrr, na stronie jezioro.com.pl
(wypowiedź edytowana przez topazzz 13. czerwca. 2007)
Link z postu powyżej jeszcze raz, bo tam nieaktywny.
Basiu masz chyba rację. Właśnie mama zauważyła wcześniej nie robaczki świętojańskie jak mówił Jan tylko właśnie jakieś czerwone chrząszczyki. Oprócz czosnku zjadły mi jeszcze cebulę. To chyba rzeczywiście ta poskrzypka liliowa. Wstrętne naprawdę.!
Postać dorosła owada jest nawet ładna, ale to taki szkodnik, że nie lituję się nad nim, a te larwy, to tak, jak napisałaś, wstrętne. Ale zobacz, jaki w sumie ciekawy sposób na przeżycie, budzić wstręt, by nikt ich nie ruszał i zostawił w spokoju!!!
no, jaka ta przyroda jest niesamowita :)