„…Pomijam w wierszach mych urodę
Minionych lat. Nie mówię też
O tym, jak pachnie siano młode,
Którego woń przynosi deszcz...”
Jan Brzechwa
Tam, gdzie jeszcze niedawno było kolorowo od kwiatów, rozciąga się dziś zielona pustynia. Trawa, trawa, nic poza świeżo przyciętą trawą. Na łąkach wzdłuż Obry też trwają sianokosy.
Na szczęście są jeszcze miejsca, w których można znaleźć kolorowe kwiaty.
Wilczomlecz sosnka Euphorbia cyparissias zmienia kolory - to znak, że nadszedł czas dojrzewania owoców.
Na pierwszym zdjęciu roślina z rodzaju Potentilla, a na drugim - Żmijowiec zwyczajny (Echium vulgare)
Coraz trudniej jest mi przedzierać się zarośnietymi, porosłymi w wielu miejscach pokrzywami, ścieżkami biegnącymi wzdłuż Obry. Zarasta również Obra. Obniżył się stan wody, pojawił się Grążel żółty Nuphar lutea.
Mam nadzieję, że się nie mylę, iż ten Carduus, który ubarwia teraz, Mirko, obrzańskie włości oraz Twój wątek, to Carduus acanthoides (oset nastroszony), znany mi z mojej stacji PKP. Widuję go też w wielu miejscach, na przydrożach, w porównaniu z tym ze stacji jest wówczas przepięknie rozrośnięty i okazały.
A szczególnie ubarwiają i wątek, i obrzańskie włości baaaaaardzo fotogeniczne owady.
A co do pięciornika z pierwszego zdjęcia, to jeszcze zobaczymy...
(wypowiedź edytowana przez topazzz 08. czerwca. 2007)
Bóbr nie, bo ogon nie "taki"
Wydra? też chyba nie...
Nutria? Może.
Kto wie co to?
czyżby piżmak?
Aniu, piżmak jest wielkości szczura, natomiast osobnik ze zdjęcia jest o wieeeeeeeeeeele większy.
O ile większy? Jak wyglądał ogon?
Miał może z 1 m długości a ogon wąski i ostry.
ogon zapewne u nasady dość masywny + wielkość zwierzęcia = wydra europejska
Chyba masz rację Aniu. Poczytałam o wydrach, obejrzałam fotki i pasuje.
(wypowiedź edytowana przez imienniczka 12. czerwca. 2007)