Ja miło was widzieć. Mam nadzieję że wszyscy zadowoleni.
Wróciliśmy z Rudkiem szczęśliwie na 17: 00. Dziękuję wszystkim za miłe i sympatyczne spotkanie spotkanie, Małgi spisała się na piątkę z +.
Miło było zobaczyć znajome twarze po latach.
My też dotarliśmy na 17-tą do domku.
Dziękuję wszystkim za wspaniałą atmosferę, wspaniałą wystawę grzybów, wspólne grzybobrania i interesujące rozmowy.
Do obaczenia na następnym Zlocie, a z niektórymi znacznie prędzej:-)
My również już w domku, właśnie kończe obra iac nasz grzybowy pozysk z lasów k/Bornego. Dziękujemy z miłą atmosferę i jeszcze sympatyczniejsze towarzystwo! Do zobaczenia w kolejnych grzybnych miejscach gdzieś w kraju!
A ja dotarłem do Chrzanowa o 23. 30.
Junior dowiozł nas bezpiecznie. Dziękujemy za wspaniały wspólny weekend. :)
I my dołączamy się do podziękowań. Zapałki w końcu dotarły na Zlot!! Dzięki za cierpliwość w edukowaniu i za wspólną zabawę. Pozdrawiamy ciepło i do zobaczenia za rok.
Wszystkie zdjęcia posortowane, będzie serial złożony z 14 odcinków.
I my dziękujemy serdecznie za spotkanie. Miło było widzieć znajome i mniej znajome twarze. Do zobaczenia za rok.
Dziękuję wszystkim na C za zainteresowanie N i Jezierowi za przywiezione światło z Tarnowa;)
Dziękujemy za wspólnie spędzony czas; edukację grzybową, ornitologiczną, roślinkową itp., za degustację przy ognisku nieznanych nam dotychczas gatunków grzybów - były pyszne.
Grażyna i Marek.
P. S. Marek nauczył się rozpoznawać muchomory czerwieniejące (dzięki Aniu) i z zapałem zaczął je zbierać. Na szczęście wszystkie zebrane były robaczywe;-)
Żona mnie "wkurzyła" wczoraj (nie chciała się zająć "psimi grzybami" czyli żółciakiem siarkowym!)
Dziś pojechałem na typowo konsumpcyjne grzyby pierwszy raz od 3 lat (duży kosz prawdziwków i duży kosz podgrzybków - adrenalina czyli "pazerstwo" jest, ale to nie to)!
W takiej sytuacji była milusia i wniebowzięta, jak to kobieta;-P
Więc może tu się wyżyję;-)
Zlot jest "Bio-forum", a Wy uczestnicy tego forum, nie poczuwacie się do przynależności, relacji, zestawu zdjęć?
Mam wyłapywać jakieś pojedyncze fotki na jakichś FB i gdzie indziej?
Piotr Grzegorzek, jako znany reportażysta, też obiecał;-)
Tak, obiecałem, ale na razie nie mam czasu obrobić zdjęć. W tym tygodniu być może już coś wstawię, ale póki co Siedlec k. Krzeszowic, zagrożony przez francuski kapitał jest ważniejszy.
Pozdrawiam