No nie wiedziałem do jakiej grupy dać takiego posta, bo nie o mikologii, nie o grzybobraniu, ale też nie za bardzo towarzyskie, ale jednak tutaj stanęło.
Otóż byłem w miejscu, gzie pokrywa śnieżna już zeszła, a była ona > 2m. Więc sprawa dziwna i straszna.... cała ziemia pokryta jest śladami po jakiś potworach, które chodziły po powierzchni ziemi, czyli całkiem pod powierzchnią śniegu. Niekiedy te potwory wchodziły DO ziemi, co widać po dziurach.
Leżą na ziemi ślady po..... czymś, co wygląda na "kupę dżdżownicy", ale jeśli to jest to, to ona musiała by być 2 x większa ode mnie (stwierdzono na podstawie pomairów przektoju tego czegoś - u potwora było to-to grube na "ramię").
Po przełamaniu okazało się, że jest to ziemia, ale pod tym nie ma nic - to coś "szło po ziemi i zostawiało po zobie takie ślady"....... strach pomyśleć co to było..
To nie kosmiczna dżdżownica zostawiła takie ślady, tylko nornica... (lub inne ryjące w ziemi gryzonie)
Sam znalazłem coś takiego w sobotę.
Najprędzej to ślad po norniku zwyczajnym (Microtus arvalis) inaczej polniku.
Zimą pod śniegiem drąży korytarze i wzmacnia ich ścianki przeżutą trawą, stąd ten wygląd "kupy dżdżownicy"
Podobno w jakichś ciepłych krajach żyją dżdżownice mające kilka metrów długości.
Dobre na ryby...:-)))
Megascolecides australis ma do 2m długości i jak nazwa wskazuje żyje w Australii. Sympatyczna...
Na tej stronie podają, że dorasta nawet do 3m!
<dobre>
Żeby jeść te ryby chyba...?
Może jest taka NESSIE? o g r o m n a d ż d ż o w n i c a k t ó r a n i c z e g o s i ę n i e b o i.....
Na taką 3 m dżdżownicę to jaki by wziął sum???
Na pewno na rekord Polski 76 kg i 228 cm długości.
Dżdżowniczka jeszcze by mu z buziaczka wystawała:-))
Sum jest niesamowity, ale i tak wolę grzyby. Ciekawa jestem czy tak duże ryby nadają się do jedzenia? Wiem, że jak gotuję rosół ze starej kury to kura jest strasznie twarda (rosół OK).
Sumy dorastają do 5 m długości i nawet 300 kg masy ciała. Całkiem sporo, ale w Polsce takich raczej nie spotkamy... (228 cm to też niezłe bydle):-)
Szkoda takiej ładnej dżdżownicy na przynętę, tym bardziej, że zagrożona wyginięciem, ale wielkiego suma można złowić na kurczaka;-)
Duże sumy potrafią wyskoczyć z wody i schwytać przechodzącego obok lub stojącego w niej ptaka, czy małego ssaka, więc można użyć przynęty podobnego "kalibru".
Powodzenia... (jeśli ktoś ma odwagę łowić)
Muszę poszukać w starszych czasopismach wędkarskich. Była parę lat temu relacja z wyprawy polskich wędkarzy na Wołgę i wyciągali sumy bliskie 200 kg, ale ponoć bywają tam takie jak pisał Sebastian czyli coś pod 300kg
cyt:
Sebastian: "Duże sumy potrafią wyskoczyć z wody i schwytać przechodzącego obok lub stojącego w niej ptaka, czy małego ssaka, więc można użyć przynęty podobnego "kalibru".
Powodzenia... (jeśli ktoś ma odwagę łowić)"
---------------------------------------------------------------
No to mnie przestraszyłeś.... a jak będę spacerować ze swoją kocicą na smyczy?
Ty przy brzegu, kot obok. :)
Piotruś, największą pierścienicę jaką udało mi się obserwować miała prawie 7mm średnicy i około 44cm długości. Mieszkała w glebie powstałej przez zerodowanie czerwonych piaskowców i zlepieńców z okresu karbonu. Jakieś 400m na północ od zalewu radkowskieo. Mówię Ci to był istny potwór. Najpierw ją zignorowałem myśląc że to kawałek liny...