Tego dnia udawałem się służbowo na cmentarz żydowski. Celem była ostateczna ocena stanu zachowania drzew, które będziemy musieli wyciąć z różnych powodów. Nie spieszyło mi się. Aparat odpaliłem przy ulicy Sokoła po przejściu skrzyżowania z ulicą Grunwaldzka.
Po przejściu kolejnego skrzyżowania, tym razem z ulicą Marszałka Focha sfotografowałem owocującą pęcherznicę kalinolistną - Physocarpus opulifolius.
Była tam też bylica pospolita - Artemisia vulgaris.
A to już aleja Henryka poniżej skrzyżowania z ulicą Sienną i skupisko buka pospolitego w odmianie purpurowej - Fagus sylvatica "Atropurpurea".
I tak nie spiesząc się dotarłem na cmentarz żydowski. Oto pierwszy skazaniec. Dokładniej są to czeremchy zwyczajne - Padus avium.
Oto drugi skazaniec. Zasadniczo zakładamy, że po wycięciu drzew wyprowadzimy w tym miejscu nowe rośliny z odrostów, starając się je utrzymywać w postaci wysokich krzewów.
W północnej części cmentarza udokumentowałem po raz drugi dziewannę firletkową - Verbascum lychnitis.
Trafił się również akcent grzybowy. Oto Microbotryum violaceum porażający bniec biały - Melandrium album.
I na zakończenia macewa z biblioteczką. Tak to się tłumaczy - "Wszędzie tam, gdzie istniała gmina żydowska, byli również Ci, którzy wiedli w niej prym intelektualny. Mędrcy zajmowali się studiowaniem Tory i Talmudu, a także nauczaniem w chederach oraz jesziwach. Na ich macewach widniały symbole otwartych bibliotek, lub same księgi." Cytat wziąłem stąd - historia.elubaczow.pl
Dzięki ustawie kojarzonej z Szyszką buki zwyczajne w odmianie purpurowej -
Fagus sylvatica "Atropurpurea" pokazywane w połowie tego wątku to już historia. Inne drzewa w ogrodzeniu tej posesji też zostały "zniknięte". Fotoreportaż jest. Wstawię go nieprędko. Za dużo tego na raz.