Na początek wątku coś, co jest wszystkim znane. Nie mogłem jednak ominąć tego wdzięcznego obiektu ze względu na łatwość przygotowania preparatu, oraz ciekawy modelowy widok. Komórka cebuli:
Komorka cebuli, ładnie odznacza się ściana komórkowa i jądro, jednak inne twory komórkowe są przezroczyste bez barwienia.
Kolejnym obiektem łatwym do obserwacji są aparaty szparkowe. Te na poniższych zdjęciach pochodzą z łodygi róży:
Aparat szparkowy
Super, że to tu umieściłeś :) Może rozwiniesz temat - więcej zdjęć?:-)
A moze tak wiecej szczegolow? Jakiego mikroskopu uzywasz, jakim aparatem robiles zdjecia? :)
A ode mnie zamówienie na hydatody, o których napisała Joasia w wątku o przywrotniku:
Please!!!
Mikroskop NIKON ALPHAPHOT YS (jak na zdjęciach niżej), aparat FinePix A350.
Z mikroskopu jestem całkiem zadowolony, a aparat stwarza pewne tudności techniczne :)
Już rozglądałem się za przywrotnikiem ale jakoś brak go w okolicy. Wydaje mi się, że inne roślinki też posiadają podobne przystosowania.
Czekaj... A masz przystawke do aparatu czy robisz zdjecia przez okular?
Ciągle przez okular: ( Nie mogę się zdecydować - przystawka czy kamera. Kamera w sumie nie jest mi potrzebna, ale taką wkładaną w miejsce okularu łatwo zamontować. Aparat z kolei nie bardzo pasuje do przystawek. Muszę skonsultować się z kimś, kto używa czegoś takiego.
Pora na więcej zdjęć robionych przez okular :)
Ogólny rzut oka na obiekt zainteresowania - strategia obronna pokrzywy.
Igiełki na listku pokrzywy (kolor pochodzi od eozyny)
Włosek parzący pokrzywy.
Widać, że igiełka składa się z dwóch części różnie przepuszczających światło i jest zakończona pęcherzykiem. Widać to dokładniej na następnych zdjęciach.
Włosek parzący pokrzywy.
Pęcherzyk na końcu igiełki.
Pęcherzyk na końcu igiełki jest przyczyną poparzeń od pokrzywy. Zawiera on płyn, którego głównym składnikiem jest kwas mrówkowy, dodatkowo zawiera: serotoninę, acetylocholine i histaminę.
Powiększenie miejsca w połowie igiełki.
Igiełka w połowie swej długości wykazuje ostrą granicę. Wygląda na to, że jedna z części igiełki jest pusta w środku. Zapewne zwiększa to łamliwość włoska gdy wbije się on w ciało zwirzęcia. Nie mam tylko pomysłu jak sprawdzić, która z części jest pusta. (na pierwszy rzut oka wydaje się to oczywiste, tylko jak udowodnić, że nie ma tam płynu. Może jakieś sugestie?)
Igiełki i włoski są zazwyczaj pochodzenia epidermalnego, pokrzywa chyba też nie odbiega od reguły. Przyjrzyjmy się podstawie włoska:
Podstawa włoska parzącego pokrzywy.
Podstawa włoska parzącego pokrzywy (wybarwiono eozyną)
Dostrzegłem też obiekt na powierzchni listków pokrzywy, który mnie zaciekawił. Wygląda nieco jak maczuga (może to jakiś gruczoł?):
Spoko :):) :):) Oby tak dalej... Pozdrawiam serdecznie v: D: D: D
No no: D Chętnie pooglądamy równie ciekawe prezentacje innych roślin:-)
Krystianie, Twoje zdjęcia spod mikroskopu są interesujące. Drobne uzupełnienie do Twoich komentarzy. Łamliwość włosków pokrzywy jest wynikiem innej budowy ściany komórkowej "igiełki" oraz "główki", którą nazywasz pęcherzykiem. Ściany igiełki są przesycone węglanem wapnia (CaCO3), natomiast ściana główki jest wysycona krzemionką (SiO2). W miejscu, gdzie ściana igiełki łączy się ze ścianą główki jest tzw. przewężenie Haberlandta, i to jest najwrażliwsze na dotyk miejsce. Główka się odłamuje a odsłonięta w ten sposób szczytowa część igiełki przypomina zakończenie igły lekarskiej, która łatwo wbija się w skórę.
Myślę, że do wnętrza igiełki, którą fotografowałeś dostało się powietrze, ale nie ma to wpływu na łamliwość włoska. A cokół. w którym jest osadzony włosek parzący, powstaje także z warstw subepidermalnych. Pozdrawiam i czekam na dalsze ciekawe zdjęcia
No, no wielki brat jest pod wrażeniem. Podoba mi się Twoje podejście, widzę, że chcesz dojść do wiedzy raczej na drodze doświadczeń aniżeli szperania w książkach, to dzisiaj baaaaaardzo rzadkie.
Jeżeli połączysz swoją praktykę z literaturą (czyli z osiagnięcami innych) czeka Cię kariera prawdziwego naukowca.
Jako wścibska baba chciałam zapytać czy uczysz się/studiujesz jakiś kierunek przyrodniczy?
Dziękuję za uznanie. Preferuję sprawdzić sam, poszukać, pooglądać, a później sprawdzić w literaturze, co myślą o tym inni. Doświadczenie to najlepsza metoda poznania i najbardziej escytująca. Droga ta może i jest dłuższa niż poszperanie w książce, ale jako, że już jestem po studiach (chemia) to egzaminy mnie nie poganiają. Świat pod mikroskopem oglądam hobbistycznie.
Przyznaję się jednak, że już rozglądam się za dobrą książką do botaniki :), bo o przewężeniu Haberlandta nic w internecie nie znalazlem. Dziekuję Małgorzacie Wyrzykiewicz za uzupełnienie komentarzy.
Krystianie,
Ile taki mikroskop i aparat kosztuje? I jak się robi zdjęcia przez okular, czy masz jakiś reduktor? Kurcze, zupełnie się na tym nie znam, bliższe mi są binokulary. Mam teraz 20 ooo z grantu, chciałabym za to kupić mikroskop stereoskopowy (binokular) z oświetleniem od dołu (przechodzącym) z aparatem cyfrowym i mikroskop - byłoby idealnie gdyby aparat pasował do obu sprzętów... wiem mało kasy. Może masz jakieś przemyślenia, namiar na sprytnego przedstawiciela itp? Czekam na jakieś info i pozdrawiam, A
Ja kupiłem swój mikroskop zupełnie prywatnie, niestety nie miałem żadnego grantu na to. Wydałem 230L na e-buy, ale dość długo na niego polowałem. Zdjęcia robię zwykłą cyfrófką za kilkaset zł. Nie polecam robienia zdjęć przez okular, kłopotliwe i mało efektywne. Rozwiązaniem jest nasadka triokularowa. Do jednego z wejść instaluje się aparat/kamerę. Zarówno mikroskopy biologiczne jak i stereoskopowe mają takie wyposażenie. Można też kupić mikroskop z wbudowaną kamerą.
Należałoby się zastanowić do czego będzie przeznaczony mikroskop i jakie dodatkowe wyposażenie będzie przydatne (rodzaj oświetlenai, filtry polaryzacyjne, cimne pole, kontrast fazowy...)
Na stronie: molecularexpressions.com
jest przegląd najpopularniejszych firm produkujących mikroskopy, ale najkorzystniej będzie skonsultować się z przedstawicielem regionalnym i oni powinni zasugerować coś odpowiedniego.
Powodzenia w poszukiwaniach.
Czy mogę zostać później poinformowany na co padł wybór?
Pozdrawiam
Krystian
Witam!
Interesuje mnie, czy liście okrywające kolbę kukurydzy mają taką samą strukturę mikroskopową jak liście na łodydze. Z przyjemnością sprawdziłbym to osobiście, ale nie mogę znaleźć kukurydzy.
Pytanie do Pani Joanny Zalewskiej-Gałosz: Zdecydowała się Pani na kupno mikroskopu?
Pozdrawiam
Krystian
Witaj Krystianie. Nie sadzę żeby Pani Joanna jeszcze tutaj zaglądała. Muszę Cię zmartwić ponieważ ani w roku 2008, ani w 2009 też nie udało mi się znaleźć kukurydzy. Mam nadzieję, że uda mi się to w najbliższych latach. Z pewnością dam Ci znać o tym nie później niż w roku 2015.
Trzymaj się zdrowo,
Bogdan