Cześć:-) Na stanowisku, na którym znalazłam domniemaną M. benkertii, rosły też takie ślicznotki. Ponieważ brak mi opatrzenia, pomyślałam, że Octospora, pobrałam razem z kolejnymi, które zobaczycie na zdjęciu spod stereoskopu. Lekko się zdziwiłam zobaczywszy zarodniki. Ale od początku. Grzybki rosły na poboczu drogi w lesie, wśród roślin zielnych, mchu i jakiś wątrobowców. Gromadnie. Apotecja od 3 do 5 mm. Wszystkie preparaty w wodzie. Pokazuję przekrój i co mi się tam udało sfotografować. Worki są ośmiozarodnikowe, z croziersami. Zarodniki gładkie, kuliste, przeźroczyste, wypełnione kilkoma kroplami, od 15 do 16 mikro. Parafizy długie, cienkie, zakrzywione na końcach, septowane, z leciutką główką, nierozgałęzione, wypełnione złoto-brązową treścią, ale nie jest jej przesadnie dużo. Z klucza Yao i Spoonera, który się dość prosty, żeby nie powiedzieć prostacki, wydawał, właściwie trudno go kluczem nazwać, ale to miałam pod ręką, wyszła mi właśnie Pulvinula miltina. Czy jest prawdopodobna?
O matko, a cóż to za śliczne wynalazki wynajdujesz Beatko?:-) U mnie bieda w tym względzie, a coraz bardziej mi się te różne "Asco" podobają.:-)
Przepraszam, że nie merytorycznie - zdaje się zaczynam tęsknić za "grzybobraniem", tym bardziej, że wreszcie trochę popadało.
PS. Mikroskop, stereoskop, niezwykłe znaleziska, dziwne klucze i profesjonalna nomenklatura - my prości "bio-forumczanie" chyba tracimy z Tobą kontakt.;-): D
Spytaj Pimpka, on się kiedyś niesamowicie!!! "zatracił" w Asco:-)
I chwała mu za to:-)
Beata się rozwija:-)
Dzięki, chłopaki, za komplementy. Akurat trafiłam grzyby proste w oznaczeniu, nie czarujmy się.:-) Z resztą, kto powiedział, że je dobrze oznaczyłam?:- (No i dzięki Pimpkowi mam klucze, ale przede wszystkim, to Piotrek nauczył mnie szukać takich grzybów. Ja, z powodu wieku podeszłego i słabego wzroku, nie widziałam ich dotychczas:-) Jak już się tak trochę off-topic zrobiło, to dzięki, Pimpek.:-D
Geopora widzę, Dzięki:-) nawet mam jej więcej. Główkuję tylko teraz jak ją oczyścić z podłoża, żeby się preparat dało zrobić. Macie jakieś pomysły?
(wypowiedź edytowana przez beata_lyszkowska 14. czerwca. 2016)
Nie wiem, czy dobrze. Mamy kolejny rodzaj opracowany średnio. Z Nordic Macromycetes wychodzi P. constellatio. Nie ma w nim P. miltina. Opisy są różne w zależności od źródła. I... pat.
Dzięki:-) Zaglądałam do NM, ale tam ani słowa o parafizach, jako cesze odróżniającej:- ( OK, na własny użytek mogę uznać, że którakolwiek:-) Żadnej z nich nie ma w rejestrze, więc zgłaszać nie będę:-)
Pimpek ma może jeszcze jakieś nowsze opracowania. Poszperam w wolnej chwili:-)
No tak, tak właśnie opracowany rodzaj. Co ktoś zobaczył kolekcję z lekko innymi wymiarami to ją jako nową opisywał. Teraz nie wiadomo już co jest co: (
Beata, zerknij jeszcze może do: Pfister_Pulvinula, Gymnomyces. pdf
W sumie, poza kolekcjami z U. K. to gatunek, o którym piszesz jest raczej nieeuropejski, ale któż to wie?
I pat: (
Pfister pisze, że generalnie u P. miltina nie ma croziers, ale u kilku okazów, które sam badał, okazjonalnie je spotykał. Reszta niewiele wnosi do identyfikacji, albo ja nie umiem się posłużyć tym jego dziwnym kluczem:- (