Kolejny fotoreportaż z okolicy wiele razy pokazywanej kolejnych wątkach z lat minionych. W sobotę 9 lipca wybraliśmy się tylko do Paryża. Mowa o niewielkiej osadzie, jak to ująłem w swoim przewodniku, metropolii w przeciwnym tego słowa znaczeniu. Tym razem wystartowaliśmy z Galmanu. Idąc w kierunku Paryża minęliśmy warpie spełniające się w roli kosza na śmieci.
Zaraz potem na poboczu drogi trafił się owocujący wawrzynek wilcze łyko - Daphne mezereum.
Na rozdrożu drogi prowadzącej do Ostrężnicy z drogą do Nowej Góry przez Paryż rośnie bardzo okazała sosna zwyczajna - Pinus sylvestris. Stanowi ona tło dla mojej naonczas prawie sześcioletniej córki.
Teraz minęliśmy zabudowania Paryża Górnego. Jesteśmy na dole na drodze prowadzącej do kopalń galmanów.
Dalej w lesie znajdują się zamulone osadniki. Teraz pełnią one rolę boisk. To formalnie terytorium Trzebini.
Idąc dalej drogą wiodącą w kierunku Galmanu mijamy kolejne warpie. Tym razem rośnie tutaj szczawik zajęczy - Oxalis acetosella.
W poniedziałek 10 października weryfikowałem kolejne odcinki jednej z tras pisanego wówczas przewodnika Więcej niż jura. Na początku charakterystyczny krzyż przy drodze Myślachowice - Galman. To jeden z wielu krzyży stawianych na okoliczność 1900 rocznicy śmierci Zbawiciela.
Potem znowu bardzo szybko przemknąłem przez Paryż, minąłem osadniki. Tym razem poszedłem na południe. Tutaj minąłem głęboką dolinę, pozostałość po sztolni.
W miejscu, gdzie dolina jest zasypana rosną charakterystyczne buki pospolite - Fagus sylvatica.