Beata wyhodowała ciekawą Orbilia :)
Owocniki wyrosły na miękiszu przełamanej wzdłuż łodygi (najprawdopodobniej Topinambur) umieszczonej w wilgotnym pudełku (moist chamber).
Cechy mikroskopowe od ręki wskazują na grupę Auricolor, co niestety kompletnie nie ułatwia oznaczenia. Orbilia auricolor jest coll., aggr. i na dzień dzisiejszy rozdzielenie tego gatunku zbiorowego możliwe jest jedynie poprzez sekwencjonowanie: (
W wypadku owocników Beaty od razu w oczy rzucała się charakterystyczna budowa komórek marginalnych, złożonych z kilku komórek textura globulosa o średnicy 4-6, 5 um i dopiero ostatnia komórka wydłużona do 8-12 um z żelowym "caps" o długości 8-10 um (nie są to "glassy hairs", jest to na pewno "gel caps").
Taka budowa komórek marginalnych oraz m. in. fakt, iż SB są kuliste, zaś fillum jest prawie kompletnie niezauważalne, pozwala wstępnie założyć, że może to być Orbilia oxyspora (=O. sambuci).
Obecnie Beata stara się wyhodować postać konidialną, co jest w tym przypadku NIEZBĘDNE, następnie część owocników (po np. dwutygodniowym wysuszeniu) zostanie przetestowana, czy są xerotolerantne.
___________________________________
Zdjęcia wykonane aparatem Beaty, spod mikroskopu Beaty
Śliczne są, nie?:-) No, Piotrek, przecież w kąciku należy sprawy ascomycetes załatwiać;-) A poza tym, to ja TYLKO wyhodowałam tego grzyba:-) Wyhodowanie postaci konidialnej może uda się, jeżeli nie zapomnę podlewać badyli;-) mam nadzieję:-) Reszta to dla mnie czarami zalatuje;-)
No brawo, trzymam kciuki za hodowlę
Beata - przyganiał kocioł garnkowi. Patrz post: "stożkowaty czy wyniosły?" :)
W kąciku? Nie.
Twój? Twój: P
Tiaaaa, no może TY coś widzisz;-) JA widzę nitkowatego gluta;-)
Czekamy na wysyp +/- czegoś takiego (ale nie na pożywce, tylko na oryginalnym substracie):
-! pod wskazanym adresem "" NIE MA obrazka: HTTP:: Response=HASH (0x60a82281a528)->status_line!
-! pod wskazanym adresem "" NIE MA obrazka: HTTP:: Response=HASH (0x60a822b823a8)->status_line!
OK:-) Ładne:-) Podlałam, idę spać:-)
Tak więc to, co podejrzewałem o formę konidialną okazało się jakimś Zygomycetes.
Jednak..... BRAWO!! Pojawiły się konidia i potwierdziły one, że mamy do czynienia z Orbilia oxyspora!!
No piękne:-)