Tego roku na tytułowym terenie byłem cztery razy. Zaczęło się zimowym przejściem podczas sobotniej wycieczki pod hasłem Dziwne losy Jaworznika i Żabnika. To było 24 stycznia. Teraz oglądamy Jaworznik płynący w okolicy Misiur. Jest to leśne przedłużenie ulicy Leśnej.
W tym rejonie na skraju kompleksu leśnego zauważyliśmy sosny Banksa - Pinus banksiana.
A tak wyglądały sosny zwyczajne - Pinus sylvestris w drodze do piaskowni.
Zima tego stycznia była bardzo zdecydowana. Jak wyglądała sosna zwyczajna - Pinus sylvestris na mostku nad Jaworznikiem nr. 2, obecnie suchym.
Idziemy drogą równoległą do prawego brzegu Żabnika. W tej okolicy spotkaliśmy jałowca pospolitego - Juniperus communis, którego bardzo przygniótł śnieg.
Spotkaliśmy tutaj także takiego świerka pospolitego - Picea abies.
Jedyne zdjęcie przedstawiające Żabnik wykonaliśmy na grobli przy drugim stawie, licząc od ulicy Zdrojowa w Ciężkowicach. a potem karta pamięci poczuła się zapełniona.
Następnie w lesie obserwujemy świerk pospolity - Picea abies.
Tym razem przedzieramy się przez las idąc równolegle do lewego brzegu Żabnika. Tutaj jest to głęboka dolina z licznymi okazałymi świerkami pospolitymi - Picea abies.
Udało się też uchwycić okolicę, skąd Żabnik wypływał, a potem no cóż, znowu przepełniłem kartę pamięci.
13 czerwca przemieszczałem się wzdłuż Żabnika od Ciężkowic do Sierszy. Zaczynamy od plaży i wypłukanych korzeni sosen zwyczajnych - Pinus sylvestris.
Potem zerkamy na pierwszy staw i zwisającą nad jego taflą brzozą brodawkowatą - Betula pendula.
Za trzecim stawem dolina Żabnika zwęża się. To królestwo wełnianki wąskolistnej - Eriophorum angustifolium.
Ostatnie zdjęcie z tej wycieczki przedstawia żywy i martwy świerk pospolity - Picea abies w okolicy źródła Żabnika.
W owym czasie organizowałem wakacyjne wyjścia w czwartki o czwartej po południu. 26 sierpnia poszliśmy z biegiem Żabnika od Sierszy do Ciężkowic. Oto dolina zaginionego Żabnika.
Tą doliną poszliśmy przede wszystkim. Tutaj wyłania nam się kruszyna pospolita - Frangula alnus.