Co ostatnio zachwyciło Was do tego stopnia, że polecilibyście sobie nawzajem? Mnie Bliźnięta autorstwa Darntona Johna
Stephen Hawking - "Krótka historia czasu"
Stephen Hawking - "Wszechświat w skorupce orzecha" (kontynuacja).
Obecnie czytam "Zmarszczki na kosmicznym morzu" autorstwa Davida Blaira i Georga McNamara. Jest to książka o poszukiwaniu fal grawitacyjnych we wszechświecie.
Rzadko tu mam dostep do polskiej literatury, a niemieckiego jeszcze na tyle nie znam, zeby swobodnie czytac, ale ostatnio dostalam z PL ksiazke Harrego Tomlinsona na temat bonsai. Juz rozne ksiazki na ten temat czytalam i ogladalam, ale ta mnie zachwycila najbardziej. Wskazowki jak postepowac z bonsai sa jasne i dokladne, a wszystko jest pokazane na pieknych, barwnych fotografiach, ktorych jest ok. 200, albo wiecej :))) Nawet Ci, ktorzy nie interesuja sie bonsai jako hodowcy, beda zachwyceni, jak mozna zminiaturyzowac wielkie drzewa nie robiac im zadnej szkody i jakie piekne krajobrazy mozna stworzyc w miniaturze, podgladajac nature.
Już mam Krótką historię czasu z biblioteki, Maciek.
Teraz czyta mój mąż.
Ja bardzo lubię książki takich autorów jak np. Bernard Cornwell. Ostatnio bardzo podobała mi się "Wyspa cierpień" tego autora.
Ponadto John Grisham - "Raport Pelikana" oraz troszkę innego rodzaju: Danielle Steel - "Tata"
Zapomniałam dodać, bardzo podobają mi się książki Forsytha, Ludluma i Macleana. Przeczytałam ich swojego czasu całe mnóstwo. Są bardzo wciągające, akcja jest szybka, czyta się "jednym tchem".
Ostatnio czytam ich mniej, ponieważ to co było w bibliotece wyczytałam wszystko.
Generalnie można powiedzieć, że lubię sensacje.
Ja kiedyś czytałem książki z serii "Star Wars". Przeczytałem może 9, a jest ich ze 60....
Ja nie lubię gatunku Science fiction, a seria, o której mówisz jest chyba właśnie z tego gatunku.
Bardzo lubię fantastykę typu: Wiedźmin, Saga o Królestwie Światła, Saga o Czarnoksiężniku.
Z poruszjących zapadły mi w pamięć dwie książki: "Cholerna cisza" Vingand. I "Skafander i motyl" Bauby. Obie dotyczą tej samej choroby zwanej "locked-in-syndrom" i poruszają temat radzenia sobie w sytuacji ekstremalnego "wyłączenia ze świata sprawnych".
Elma, podobne ksiazki czytamy :)))
cyt.''Zapomniałam dodać, bardzo podobają mi się książki Forsytha, Ludluma i Macleana''
Mam chyba wszystkie ksiazki Maclena i czytam je co jakis czas od nowa. Ja jeszcze lubie ksiazki Święcha Zbigniewa np. Klatwy, mikroby i uczeni, czy Opowiesc Wawelska
Opowiesc Wawelska to jakaś historyczna? Historycznych też nie lubię podobnie jak filmów kostiumowych. W szkole miałam problemy z historią (preferuję przedmioty ścisłe, przyrodę i geografię): o)
Z historycznych to tylko dot. II Wojny Światowej.
Ja też, Elma, nie lubiłam i nie lubię historii, geografii gospodarczej, ekonomii, wiedzy o społeczeństwie... Blokuję się i gubię najdalej w trzecim zdaniu.
Maciek. Zaczynam się pomału od nowa i "od nowa" uczyć astronomii. Z "Krótkiej historii czasu" :)
O, fajnie, ja przeczytałem dwa razy, tak mi się podoba ta książka. I nie tylko o astronomii jest w niej napisane. Z resztą sama zobaczysz.
Ps.
Czarne dziury nie są czarne...
Elma, ja tez nie lubilam w szkole historii, nadal niekoniecznie ja lubie, ale ''Klatwy, mikroby i uczeni'' to historia troszke od innej strony i napisana troszke sensacyjnie, wiec wciaga, co do Opowiesci Wawelskiej, to na poczatku super, a potem juz troche za duzo wlasnie historii :)
Powiem jeszcze, ze na smierc zapomnialam o swojej ulubionej Joannie Chmielewskiej, ktorej ksiazki uwielbiam wrecz. kto lubi lekkie kryminalki z wielka doza poczucia humoru autorki, to polecam :)
O tak! Chmielewska dla mnie jest wspaniałą "babą z kościami". Jej książki są zabawne, ale i bardzo inteligentne. Ostatnio przeczytałam Lądowanie w Garwolinie. Uśmiałam się do łez. To nie kryminał.
Teraz czytam Kongo Crichtona. Dość ciekawa. Można miło spędzić czas...
I pomalutku, pomalutku uczę się wiadomości z Krótkiej historii czasu.
Chmielewską czytałam kiedyś, ale jak dorwałam się do "Forsythów, Ludlumów, Maclinów" to... zakochałam się w ich książkach...: o)
Rzeczywiście, są ciekawe, nie da się ukryć. Powiem Ci tylko, co mnie w tych książkach zniechęca: "lista płac" na początku, że tak to nazwę. Przez 1/3 książki nie potrafię się połapać kto jest kto. Bardzo dużo bohaterów jest wprowadzane w 1/4 książki i to się myli. Podobnie było z Leonardem. Nie wiem, czy czytałaś coś Leonarda ( Upiór, Matnia...). Książki wspaniałe, ale ten początek... Zniechęca mnie to.
Nie Leonarda nic nie czytałam i nawet go nie znam. Ale przy najbliższej okazji sprawdzę w bibliotece, jeśli coś znajdę - przetestuję na sobie. Ciekawe, czy też się zniechecę?: o)
Polecam paniom "Evita" Tomas Eloy Martinez i wszystkim Dean R. Koontz "Łzy smoka".
Pierwsza o fenomenie Evity Peron, druga dobra książka sensacyjna z dodatkiem paranormalności. :)
"Evitę" czytałam... czytałam.... czytałam, ale nie doczytałam do końca. Jakoś nie mogłam strawić.: o)
Natomiast drugi tytuł brzmi zachęcająco.: o)
Mówisz o Evicie - Martineza? Bo są dwie.
Mnie zachwyciła ta dziwna atmosfera wokół ciała... To co wyprawiało ze słabą ludzką psychiką.
Jolu
Nie pamiętam w tej chwili jakiego autora to było. Szczerze mówiąc nawet nie wiedziałam, że są dwie książki o Evicie. Spróbuję sięgnąć po tę książkę jeszcze raz. Była w mojej bibliotece.
Teraz z kolei polecam Paniom (może też ostatecznie wrażliwym Panom) Spóźnieni kochankowie - W. Whartona.
Książka piękna - inna niż wszystkie.
Idioty - Dostojewskiego nie polecam. Do ćwiartki mnie fascynowała, w połowie mnie nudzi i złości. Zobaczymy, co będzie dalej.
Maciek, nie przebrnęłam przez Krótką historię czasu. Myślałam, że będzie to coś w rodzaju stylu Dittfurtha, a to jest, moim zdaniem, skrócona wersja podręcznika do fizyki ze szkoły średniej. Nie porwało mnie. bio-forum.pl" border=0>
Co powiecie na....
Dan Brown - Kod Leonarda da Vinci...???
Właśnie jestem w trakcie czytania i uważam, że jest bardzo dobra.
Kościół podobno ją zakazał....
Jeżeli potraktuje się ją, jako książkę sensacyjną - bardzo dobra. Ludzie krytykują ją, bo chcieliby w tym widzieć dzieło naukowe.
A swoją drogą ten wątek o Marii Magdalenie jest dla mnie bardziej ludzki i bardziej przyswajalny. Czemu nie? Obie wersje w końcu mogą być jednakowo prawdopodobne. Tyle lat, tyle tłumaczeń!!!
I właśnie to spędza sen z powiek sporej rzeszy czytelników. Po co od razu tak na serio? Książka ma być ciekawa. Dzieła naukowe są na innej półce. Ja oceniłam książkę na cztery plus.
Natomiast w tej chwili skończyłam czytać... 20. 000 mil podmorskiej żeglugi. Podobała mi się. Co Wy na to? :)
Czytałam to w szkole podstawowej.... Niewiele pamiętam, ale wszystkie książki Verne'go "przerobiłam".... Może powinnam do nich wrócić? Tylko kiedy? Ciągły brak czasu...: o)
pana tadeusza
Pan Tadeusz jest bardzo piękną "książką". Czytałam trzy razy.
Hm - czesto z książkami jest tak ze trzeba je przeczytać w odpowiednim momencie swojego życia. Niedawno wróciłam do tych "ukochanych sprzed lat" wiele z nich było nieprawdopodobnie nuuudnych. Wiele z nich jednak odkryło przede mną nowe treści. Ostatnia książka która mnie poruszyła? - pochłonełam całą Olge Tokarczuk jednym tchem i jeszcze "Alchemik" Paula Coelho- alegoryczna opowieśc o tym jak dotrzeć do siebie samej. I ciągle czytam Atlas Grzybów :)))))))
Poczytaj sobie, jak opluwają Coelho w Biblionetce:
Mnie to nie przeszkadza czytać go...
Czytam teraz czytadło na złe dni o idiotycznie efekciarskim tytule i okładce. Mimo to czyta się lekko i szybko. Ciekawa bardzo. Video z Jezusem - Eschbach.
Każdy człowiek ma prawo do własnej oceny dlatego ani mnie draznią, ani złoszczą te niepochlebne opinie. W literaturze czasami szukamy samych siebie i jeśli odnajdujemy choc kawałek nie jest żle. Coelho stawia proste pytania, na które nie mamy często ani czasu ani odwagi sobie odpowiedzieć. Zbyt często musielibyśmy przyznać że coś w życiu skopaliśmy a to... burzy nasze dobre samopoczucie :)) Czy fani poezji tez tu są?
Ej! Małgosiu! Zapraszam Cię na forum biblionetki. Ujawnij się! Jak to miło poznać bratnią duszę nie tylko w grzybach!
Uwielbiam Leśmiana!
Cień wiatru, Carlos Ruiz Zafón - polecam
Dzięki... bratnia duszo. :). Czy może jeszcze uwielbiasz pływać, tańczyć i chodzić po górach?
Jolu, w Twym wyliczaniu
nic nie ma o gotowaniu,:-)
Nie lubię pichcić, niestety,
ale mam inne zalety...
Nie wątpię! Nie wątpię wcale,... przejdźmy wiec do tych zalet.
Przekomarzanki czas przykrócić,
Bo Admin z forum nas wyrzuci... :)
Nie wyrzuci nas wszystkich
Nie będzie rozmów towarzyskich...: o)
Elma z Alejem chyba trzyma.
Oparcia w nikim Jolka ni ma? :)
Jolka, odwołaj, że Cię mierzi żarcie
a szybko znajdziesz (i we mnie) oparcie:-)
Mój miły Aleju, jeść kocham nad życie,
byle mi go podano gotowe na syrwycie.
Jolu nie trzymam z Alejem, bo On uznaje wyższość psów nad kotami...: o)
O! Masz rację - nie trzymaj. Górą KOTY!!! Koteczki, kiciusie, kocurki, kociątka, kociąteczka... :)
Pewna - hm - mało znana postać
na Forum dłużej chciała zostać.
Lecz o tym nie ma mowy!
Prawy i lewy sierpowy
zdążyła właśnie dostać...:- (
Nie próbuj nas osierocić, Aleju drogi.
Koty zapłaczą skrycie, psy zaskowyczą,
grzyby w chaszcz pójdą, mimo swej jednej nogi,
Grzybiarze zaś się z Tobą policzą...
Jestem pod wrażeniem Trylogii Zofii Kossak-Szczuckiej:
1. Krzyżowcy
2. Bez oręża
3. Król trędowaty
(wiadomość edytowana przez jolka 27. Maja. 2005)
Pewien Piotr, fachowiec grzybowy,
ułożył limeryk dość zagadkowy.
Jak w nim wystawia
pewien kłopot mu sprawia
mój... dymorfizm płciowy...
"Której imię wymazano". O papieżycy Joannie. Polecam.