Z pewnością spora grupa grzybiarzy z tego forum już miała okazję wypić wspólną kawę czy kufelek piwa. Sam, mimo mojego skromnego tutaj stażu, miałem okazaję poznać w realu Jolkę. Poznałem też Jeziera, z którym już wypiłem nie jedno piwo.
Od niedawna męczy mnie jeden temat. Czy to jest możliwe, aby zorganizować zlot grzybiarzy z tego forum?
Na forum nie mamy tutaj obok naszego nicku napisu, gdzie kto mieszka.
Trochę się poznaje userów po ich komentarzach - np: Jezier - okolice Wrocławia, Danty to Łódź, Mirki gdziś na granicy Borów Tucholskich i rejonu gdańskiego, Old_rysiu i Jolka to Knurów ( Gliwice obok Knurowa leżą)...
Można jeszcze wynotować kilku ale czy tak być powinno?
Gdyby patrzeć na to zgromadzenie pod kątem wirtualnym - to zupełnie wystarczy. Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia. Byłoby super poznać się w realnym świecie. Byłaby okazja zawieść swój produkt grzybowy i wystawić go do oceny na wspólnym stole.
Jestem na tym forum zbyt krótko i może już taki zlot tutaj miał miejsce. Jeśli nie, to widzę to tak:
*Najpierw trzeba zebrać informacje wśród userów, kto chciałby na taki zlot pojechać.
*Zdobyć od Adminów zezwolenie na zorganizowanie takiego zlotu, pod warunkiem, że znajdzie się odpowiednia ilość uczestników.
*Znaleść lokum na trzy dni ( piątek, sobota, niedziela) z wyżywieniem, odpowiednio tanim i w miejscu akceptowanym przez uczestników zlotu. ( Tutaj trzeba szukać miejsc poza atrakcyjnym sezonem).
Aby to wszystko zorganizować, musimy najpierw wiedzieć, czy chcemy się spotkać.
Proszę tutaj o wypowiedzi pod tym postem. Mamy sporo czasu, przewiduję zorganizowanie takiego zlotu dopiero po zakończeniu głównego wysypu grzybów 2007. Mam sporo już doświadczeń z organizowaniem takich imprez i chętnie pomogę.
Co Wy na to?
Czy wszyscy forumowicze znajdą ten temat tutaj na forum? Jak zrobić, aby każdy mógł to przeczytać?
Powysyłaj link do wątku na GG kto ma albo-i-na e-mail.
Ale chyba nie tylko o ewentualny zjazd chodzi. Znamy się już wprawdzie co nieco z postów ale wypadało by się chyba przedstawić nieco bliżej. Pozwoli to nam chyba na okazanie w przyszłości nieco więcej i śmiałości, i bezpośredniości. Może też jakaś fotka :)
Co Wy na to?
Niby nie ale inaczej się rozmawia z kimś znajomym a inaczej z anonimem znanym tylko z nicku.
Hm.. ja to bardziej śmiała w necie jestem niż w realu:-)))
I generalnie unikam zgrupowań wszelkich jak ognia.
Mamy zatem Pimpka i Jeziera z okolic Wrocławia. Danty z Łodzi. Mirki i podobno jeszcze czterech ( których niestety tutaj nie widać) z północnej części a Ty Aniu? No a gdzie reszta najbardziej zacnych gospodarzy tego forum?
Ustawię spotkanie dopasowując się do wiekszości albo wycentrujemy lokalizację. Znam wspaniałe miejsca w centralno-wschodniej części kraju, na północy, w centrum ( 40 km za Warszawa w kierunku północnym), bez problemu znajdę lokum w okolicach Poznania. Muszę jednak wiedzieć, czy znajdzie się taka grupka, która będzie chciała przyjechać. Termin realizacji - to chyba październik albo listopad i może być już w 2007 roku. Wszystko zależy od Was.
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 28. stycznia. 2007)
Jestem z Wielkopolski - mieszkam 40km na pd od Poznania. Adres jest po kliknięciu w moje nazwisko:-))
Pracujemy z Krzysiem i mieszkamy w tej Stacji turew-pan.republika.pl
która jest "filią" Zakładu Badań Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN w Poznaniu
No to pora żeby Dandy też coś powiedział :)
Miejscowość już chyba znana. Paweł z domu Olewski, z..., no już, nich będzie, z 1952 roku. Czyli wiosen dużo za dużo ale niech tam :) Obracający się głównie w lasach piotrkowskich, tomaszowskich i bełchatowskich.
Hobby? Las, ogród, komputer, trochę szachy. I to właśnie w takiej kolejności
A skąd nick Dandy? Ano domyślcie się. Dla ułatwienia fotki :))
Uszy mamy podobne, nieprawdaż? Wszyscy nam to mówią :)))
(wiadomość edytowana przez dandy 29. stycznia. 2007)
Zaskoczony jestem taką otwartością. Myślałem, że z biedą wyciągnę miejscowość zamieszkania.
Poza tym, chyba tutaj namieszałem. Tak zacne towarzystwo a ja prostak i teraz wstyd mi, że klikałem po prostu - Aniu.:- (. Jak tylko zobaczyłem ten pałacyk w Turwi, od razu pomyślałem - w tamtej okolicy zrobimy zlot i na dodatek zwiedzimy ten pałacyk. Potem Elma z Lublina - nie ma biedactwo zbyt dużo czasu a z pewnością chciałaby nas wszystkich poznać - więc może okolice Lublina?
Dandy jest przebojowym gościem i wierzę w to, ze przyjedzie z nami się spotkać, gdziekolwiek by to nie było. Pimpek i Jezier - okolice Wrocławia - Znam Jeziera, zdążyłem go poznać i wiem, że przyjedzie wszędzie i zabierze ze sobą Pimpka do swojego wielkiego samochodu. Mamy jeszcze wielką grupę ( podobno 5 userów) z północy kraju - okolice Gdańska. To wielka grupa i trzeba brać ją pod uwagę i dostosować się do nich w razie potrzeby.
Nadal jest nas mało i ciągle czekamy na przedstawianie się i deklarowanie chęci uczstnictwa na " I Zlocie Grzybiarzy Internautów Bio-Forum".
No i przyszedł czas na mnie:
Jak widać, jestem młodszy od Dande o jeden rok:-)
Moje hobby? Nie potrafię napisać w kolejności od ważniejszych do uzupełniajacych. Wszystkie wypisane tutaj są jednakowo ważne. Wędkarstwo, fotografowanie amatorskie i grzyby jadalne:-)
Chociaż jestem kiepskim grzybiarzem, ale jak tylko zacznie ruszać się ściółka, to zamiast wędek, biorę wiaderko i nożyk i już jestem na grzybkach.
Technika pozwoliła mi kupić aparat fotograficzny. Nie muszę kombinować, co to przysłona i czas naświetlania. Mam pokrętło ''automat'' i fotka gotowa. Na focie widać co było obiektem zainteresowania, jednak do klasyki moje fotografie nie będą należały - o czym sami się przekonaliście na zorganizowanym tutaj konkursie fotograficznym. Wędkarz też ze mnie nie jest zawodowiec. Nie mam czym się chwalić ( tutaj chwali się wielkościami złowionych ryb na wędkę). Dla zainteresowanych to zaledwie lin 3, 60 kg jakiś szczopaczek 104 cm i sum 190 cm. Łowię przy sprzyjających warunkach pogodowych i tam wolę słoneczko, które wygrzewa plecy. Jak pada deszczek - wolę las:-)
Nie jeżdżę na koniach, już nie zakładam na nogi nart zjazdowych, nikt mnie nie namówi na skoki w dół na gumie. Nie jestem kawalerem i żona wytrzymała ze mną ponad 30 lat. Oczywiście mamy dzieci - syna i córkę. Córka jeszcze panna - jak dotąd nie znalazła swojego księcia z bajki.
Najważniejsze jednak, to jestem dziadkiem i mam dwóch wspaniałych wnuków. Tomek chodzi do drugiej klasy szkoły podstawowej a Wojtuś już lada chwila zacznie chodzić:-)
Jestem amatorem kucharzem. Moja pasja to ryby i mięsa. Nie mam zaś zdolności do wypieków ciast, które nistety łykam:-) Lubię dobre piwo i zaczyna mi rosnąć brzuch:- (
No i jeszcze jedna uwaga - na pierwszym zlocie funduję własnej roboty żur śląski.
:-)) Rysiu, mój adres jest chyba od zawsze na forum, bo niezbędny jest wzajemny kontakt z tymi, którzy chcą przysyłać grzyby do oznaczania.
Pałacyk niestety nie należy do mnie:-)))) Wynajmujemy tu służbowe dwupokojowe mieszkanie:-) Pałacyk jest dość szczególny - zapraszam do zwiedzania, jak kogoś drogi zaprowadzą do Turwi - tylko proszę o wcześniejsze umówienie się ze mną (mail? tel. do Stacji?), bo "bez przewodnika" nie wolno zwiedzać tej jednej reprezentacyjnej sali w Stacji:-)))
Rysiu - punkt zlotu chyba najlepiej zrobić gdzieś w centrum - wtedy wszyscy chętni nie będą mieli za daleko:-)) Ja co prawda unikam zlotów, ale na spotkanie forumowe "się zlecę" jeśli tylko czas mi na to pozwoli.
Wow!!!... Rysiu - sprzęt masz super i ty też jesteś SUPER. Niczego sobie nie ujmuj lat też...
Ponieważ rozpoczęła się generalna prezentacja uczestników forum, z przyjemnością przedstawię się. Jest już kilka moich podobizn na forum, ale nie w tym wątku. Wobec tego to jestem ja:
\
Nie sposób wyliczyć moich wszystkich zainteresowań, ale oprócz grzybków moje równoległe hobby to muzyka organowa, która czynnie uprawiam wyżywając się na tym oto instrumencie;
\
Trzecim moim filarem zainteresowań to astronomia... i wiele, wiele innych... m. inn. hodowla cytrusów i roślin owadożernych, głównie Dionaea muscipula...
Cieszy mnie udział w tym forum bo znajduję tu ludzi = pasjonatów których chętnie bym poznał osobiście. Rysiu miałeś niezwykłe oświecenie, aby uruchomić ten wątek. SUPER....
I parę słów o mnie.
Pasjonuję się dendrologią a oczkiem w głowie jest mój 10 letni ogród z różnymi egzotami jak miłorząb, sosna himalajska, stewarcja kameliowata itp. W tej chwili nowością są jednoroczne siewki araukarii chilijskiej (ale te hoduję w domu-klimat!).
Stąd też lubię kręcić po różnych kolekcjach dendrologicznych.
Lubię muzykę filmową, a co do muzyki organowej nie zapomnę wrażenia świętolipskich organów - stąd płytka w kolekcji.
Co do wędkowania to dawne czasy, nie zapomnę wypadów nad Wisłę, panierowanych okoni, ognisk na cyplu (pieczone ziemniaki-pycha) w celu odstraszenia komarów no i leszcza 38 cm nad Dunajcem.
Pofocić też lubię, ale tu dopiero się rozkręcam - mój sukces to fotki z zimorodkiem.
No a teraz staję się - tu popularne słowo na forum - "grzybofiśnięty".
Qrcze, niewąskie są te "drobne" drzewka :))
Nie da się ukryć, że robi się tu coraz bardziej sympatycznie a zakres Waszych zainteresowań może przekroczyć wkrótce wszelkie przewidywania.
Zapraszamy kolejnych, jak to Marcin ujął, grzybofiśniętych :)))
Aha, serdecznie zapraszamy tutaj także wszystkich uczestników i sympatyków tematycznie spokrewnionego portalu "nagrzyby". Doświadczenie takich adminów jak Zenit czy Termit ( nic nie ujmując innym zaangażowanym uczestnikom) byłoby nam na pewno bardzo pomocne. Bo przecież nie ma różnicy czy "grzybofiśnięty" pochodzi z Gdańska, Poznania, Kielc, Łodzi czy Krakowa :))
Grzegorzww, zauważyłem, że często tu bywasz, przekaż dalej - jesteś dłużej na tamtym portalu niż ja. Może też Szefa Pyrlandii [ :)))] namówisz?
Jarek O. z Piotrkowo - Sanoka czyli "jorlo" - dasz się namówić? Może razem z obydwoma Piotrkami?
A co z Łodzi tak cienko?
Śmiało!!!!!
(wiadomość edytowana przez dandy 30. stycznia. 2007)
Rysiu, to chyba Ty napisałeś?:"Tak zacne towarzystwo a ja prostak i teraz wstyd mi, że klikałem po prostu...."
Masz rację, wstydź się! Wstydź się, że tak odważyłeś się chociażby pomyśleć :)
Nie ma tutaj żadnego WYBRANEGO ZACNEGO TOWARZYSTWA.
Jesteśmy MY, wszyscy tacy sami, równi, ze swoimi wadami i zaletami, zainteresowaniami, a i może także z nieco ukrytymi marzeniami i pragnieniami. Popatrzmy chociażby na stronę www, wypowiedzi i zaangażowanie tutaj mirki2 (pozdrawiam). Czyż nie promieniuje od nich szczerość i otwartość dla nas wszystkich. Toż to aż się rzuca w oczy. Przecież możemy być podobni, nieprawdaż? :))
Bo to Forum ma być miejscem przyjaznym dla nas wszystkich, niezależnie od tego kto kim jest :))
A swoją drogą to ta zima mogła by się wreszcie skończyć, trwa już trochę za długo, co Wy na to? :)
Coraz bardziej mi się to podoba. Myślałem, że Grzybiorz to musi być z Ślaska a tymczasem - młody sympatyczny ( kawaler?) grzybofiśnięty z Kielc:-)
Na zlocie zagra nam Grant i chociaż nie na tak profesjonalnym sprzecie, to chętnie posłucham Bacha, nie tego Ofen ale Sebastiana:-) Zabiorę ze soba kiborda, który leży u nas już kilkanaście lat a służył kiedyś do zabawy mojej córki.:-) Dodam tylko, że nasz Grant mieszka w Tomaszowie Maz. - też centrum Polski.
Każda stronka czy portal internetowy ma swojego administratora lub administratorów. Wstyd mi się przyznać, ale poznałem tylko jedną osobę - Marka.
Szkoda, że przy awatorku nie istnieje napis Administrator ( Redaktor). Czy przedstawią się tutaj administratorzy i czy pomysł zlotu im się podoba?
Jeden jedyny? No to ma roboty od groma. Mam tylko nadzieję, że znajdzie chwilkę czasu, aby się tutaj zameldować:-)
Witam Szacowne Grono "Forumowiczów"!
Ja mieszkam (prawie) całe życie w Krośnie (tym n/ Wisłokiem) i mam już prawie 60 lat, trójkę dzieci (2 córki i syna) 3 wnuczki. Oczywiście żonę (niemodne ale pierwszą). Moje zainteresowania to rodzina (dom) oraz technika szeroko pojęta (elektronika, przyroda i wszystko co ciekawe). Żona bardzo dobrze gotuje i piecze (więc ja już nie muszę) muszę natomiast (mało skutecznie) walczyć z nadwagą! Rower, narty, pływanie (może w przyszłości żagle bo latanie się nie udało). No i wszyscy jesteśmy podopiecznymi naszego psa. Jestem też krótkofalowcxem (SQ8DFH).
Pozostałe info o mnie jest "w profilu" lub będzie dostępne na "wideo" (mam nadzieję)!
Bezduszna i głupia maszyna (komputer)! Tłumaczy mi -
- Błąd
Niektóre z obrazków lub załączników przesłanych przez Ciebie przekraczają maksymalny dopuszczalny rozmiar (wynosi on 100 kB) i zostały usunięte z Twojej wiadomości. Jeśli chcesz załączyć nowe obrazki lub załaczniki upewnij się, że ich rozmiar nie przekracza 100 kB.
Moja fotka ma 98, 6kB! Czy "on" nie widzi, że to mniej niż 100?
Żona i ja 06. 10. 2005 a więc młodsi!
(Teraz to już ma 74, 6kB.)
:)))
Preskaler i S-ka, jak żeście w tę trawkę wleźli, w takie "maleństwo"???
Witamy i pozdrawiamy nowych przedstawicieli, to znaczy tych co się tutaj teraz przedstawili :)))
A propos wieku i fotki.
Na tym zdjęciu nie jesteście młodsi lecz chyba starsi. Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że prawdziwe życie zaczyna się po 40-tce i z każdym kolejnym rokiem lat nam ubywa a werwy przybywa:-))
A więc...
(wiadomość edytowana przez dandy 30. stycznia. 2007)
Mamy 80 lat (razem) łączy nas nie tylko to samo nazwisko ale i imię. Login " Mirki dwa " nie jest tak sobie wyssany z palca i choć imiona te same to imieniny "prawie" tak samo-26 L (uty) 26 L (ipca)
Uwielbiamy podróże, najlepiej takie nieplanowane-zawsze są udane i ciekawe. Przez choróbsko trochę zawaliłem 2006 rok ale zamierzam to nadrobić...
Chcesz nas bliżej poznać to na www.mirki.kaszuby.pl[mirki.kaszuby.pl]
Morze i góry, lasy, jeziora, Pojezierza, Mazury, Bieszczady, Tatry, Sudety, Roztocze, Podlasie, wprawdzie jeszcze nieco biedna ale ciekawa ziemia kielecka, zapraszająca do łazęgowania Jura... i tyle jeszcze różnych innych ciekawych miejsc które człowiek chciałby zobaczyć raz jeszcze albo w ogóle po raz pierwszy.
Piękna jest ta nasza Polska.
A wszędzie mieszkają ciekawi ludzie których miło by było poznać. Może tutaj się ujawnią, może tutaj pokażą ten swój zakątek w którym żyją. A z pewnością każdy z nich ma się czym pochwalić. I nieważne, czy mieszka w dużym mieście czy w małej wiosce w głębi puszczy. A jeżeli dodatkowo każdy jako bliższe lub dalsze hobby ma grzybobranie i kocha przyrodę to tutaj może czuć się jak w domu:-))
Hej Mirki2 fotka nr. 4 wygląda mi znajomo - czy aby to nie rez. Kadzielnia w Kielcach?
Dandy a te niewąskie "drobne" drzewka to 50 metrowe daglezje. Niektóre miały prawie 2 metry średnicy.
Preskaler - widzę, że poradziłeś sobie z fotką:-)
Kłopoty Twoje to program, który używasz. Technicznie zaś możesz poprawić swoją fotkę. Zawsze, kiedy zmniejsza się wielkość fotki ( szerokość fotki w pix - tutaj najlepiej 580), jakość staje się kiepska. Jest na to rada. Musisz w swoim programie poszukać opcję - WYOSTRZ. Po takim zabiegu, fotka znowu robi się taka jak była. Teraz już tylko " zapisz do weba " a nie - "zapisz jako". W ustawieniu ''zapisz do weba'' ustawiasz ilość kB na 90:-) i już możesz fotkę zapisać w swoim dokumencie.
Mirki - oglądałem Twoją stronkę:-)
Mamy więc kolejnego grzybofiśniętego ( dwóch) z Krosna. Znaczków na mapie Polski coraz więcej. Rozrzut mamy niezły, tylko patrzeć jak ktoś się odezwie z Żagania i Suwałk:-) Na razie zachowajmy spokój. Już nie jedną taką akcję poznawania się w realu przerabiałem i zapewniam, że Ci którzy pojadą, będą miło wspominali tych kilka dni. Ci zaś, którzy o tym wszystkim przeczytają tutaj na forum po naszym powrocie - fotorelacja będzie na 100% - będą atakować, aby znowu taką imprezę zorganizować. Pamiętajcie tylko, że taka impreza musi być zaklepywana wcześniej a i my musimy wiedzieć, że jeden piątek musimy poświęcić na urlop. To ten piątek, w którym się spotkamy dnia pierwszego zlotu. Najciekawszy zawsze jest drugi dzień a niedziela to już czas pożegnań.
Zlot zorganizujemy po głównym wysypie grzybów, ale tak, aby jeszcze na zlocie coś tam nazbierać i wieczorkiem w sobotę zaserwować swoje atrakcyjne danie. Nie będzie to obowiązkowe, ale Ci którzy będą to chcieli zrobić, będą mogli. Ja tam piszę się na jedno prawdziwe śląskie danie, którego nie ma w innych rejonach Polski.
Już dzisiaj zakreślajcie sobie kółkiem w kalendarzu ten jeden dzień urlopu.
Nadal czekamy na wpisy i prezentacje, deklarowanie chęci spotkania się z nami.
A dokładnie to jest tak: Na forum jest napisane, że obrazek nie może przekraczać 100kb i jest to pewna nieścisłość, gdyż nie może on przekraczać 100000 bajtów. A wiadomo, że 1kb = 1024bajty.
Tak więc 98, 6KILO bajtów to jest 98, 6 * 1024 = 100966 bajtów = czyli nie mieści się w zakresie.
W Windows XP można to sprawdzić prawym przyciskiem myszki na obrazku = jest podana wielkość w KILObajtach oraz ile zajmuje bajtów.
Zgadza się Kadzielnia. W kolejności Kępa Redłowska. Sokolica-Pieniny. Palenica. Kadzielnia. Morskie Oko.
Mówisz świętolipskie organy? Jesteśmy tam co rok aby posłuchać ich na żywo. Może dodam, że w gdańskiej katedrze oliwskiej są takie same organy i do dziś jest spór, które są starsze...
(wiadomość edytowana przez mirki2 31. stycznia. 2007)
No fajnie. Do dnia dzisiejszego sądziłem, że organy oliwskie nie mają podobnych w Polsce a o Świętej Lipce i tamtejszym sanktuarium to nawet nie słyszałem. Marcin zaczął, Mirek pociągnął a mnie już korci, żeby tam pojechać :)))
Kiedyś na Kadzielni zbierałem majówki wiosenne.
Te świętolipskie robią wrażenie, nie Mirki? Czuje się jak dźwięk tych organów przechodzi przez człowieka. Aż się czuje dreszcze. Z płyty CD to nie to samo.
A w katedrze oliwskiej też słuchałem organów na mszy. Potem kręciłem się po parku oliwskim z ciekawymi pomnikowymi drzewami jak magnolia drzewiasta czy grujecznik japoński.
Dandy polecam, wrażenie murowane!
Zgadza się! Pojedziesz raz i będziesz tam musiał wracać-daję głowę. A w zeszłym roku był w Oliwie festiwal muzyki organowej-coś mi świta...
Rysiu, może nie Żagań, ale Żary-moje miasto :) Blisko siebie oba :) Studiuję na UAMie biologię na 5tym roku i zamierzam zostać tam dużej, jak tylko się uda. Mam 27 lat i oprócz przyrody kręci mnie dobre kino z dobrym filmem i muzyka, ale na niczym niestety za dobrzenie gram: ( Postaram się z Wami spotkać. To forum jest cudowna dzięki użytkownikom, dzięki Wam i pasji, która nas lączy.
W realu poznalem Marka S. i Anię i Krzysia K. i jak to mówicie: apetyt rośnie w miarę jedzenia! :)
Pozdrawiam Was wszystkich gorąco i milo Was bliżej poznać!
Zdjęcia zamieszczę za parę dni :)
Zloty w realu to wspaniała impreza. Dla tych, którzy chcą poznać smak takowych, niech zobaczą ten fragment sprawozdania:
wszystkie trzy części - szukaj na tej liście:
Czym się różni wędkarski od grzybofiśniętych forum? Niczym i myślę, że tak samo dni spędzone razem mogą być bardzo atrakcyjne:-)
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 08. lutego. 2007)
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 09. lutego. 2007)
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 09. lutego. 2007)
Mirki, ta sosna na Sokolicy to już trochę większa jest;-))
Nie wątpię... 8 lat-ma prawo
Ilu nas już jest - potencjalnych zlotowców?
- Marek ( 1)
- Mirki ( 2)
- Pimpek, Jezier ( 2)
- Dandy ( 1)
- Ania ( 2)
- Elma ( 1)
- Grant ( 1)
- Grzybiorz ( 1)
- Preskaler ( 1)
- Konik ( 1)
- Jolka ( 1)
- Gaborson ( 1)
- Ruskie_pierogi ( 1)
- Old_rysiu ( 1)??? Spinczer.
To już aż 17 osób, nie licząc osób towarzyszących ( żony, mężowie, wnuki, przyjaciele itp).
Uda się czy nie? Będzie to pierwszy zlot forumowiczów. Było nie było, zlot historyczny:-)
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 08. lutego. 2007)
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 09. lutego. 2007)
Też się deklaruję.
Mieszkam we Wrocławiu, ale to nie ma większego znaczenia przy wyborze miejsca spotkania.
Ponieważ poznajemy się na forum. Co prawda jestem tutaj "oseskiem", a w życiu już po 50-tce, ale wypada się przedstawić. Imię i nazwisko (znane), mieszkam w Gdańsku i jestem ekonomistą i kocham przyrodę. Mam 2-kę dzieci i oczywiście super żonę. Na grzyby staram się jeździć jak najczęściej, ale niestety praca nie zawsze na to pozwala. Poniżej moje trzy zdjęcia (1. to Ja, 2. moja Juleczka, 3. ładne trzy borowiczki.
Jeden Podgrzybek z kilkoma grzybkami, trzy sympatyczne borowiki a pośrodku przemiła Amanit (k) a z domu fulva wkrótce inaczej zwana Panienką.
Serdecznie witamy :))
witam
na zlot w tak zacnym gronie deklaruję się także :)
Jestem z Ostrowca Świętokrzyskiego. wiek: 36, żona, córka.
Grzyby zbieram dopiero od kilku lat jednak żona twierdzi, że jestem już uzależniony: - że zamieniłem papierosy na grzyby :) i nie wie co gorsze...
pozdrowienia dla wszystkich
Wojtku - w kupie siła :)
Pimpek....
Nie wszyscy mają żony...
hahaha!!!
: P
Popatrzcie na listę i piszcie czy wszystko pasuje.
* Chęć pojechania na Zlot
* Ilość osób w nawiasie
- Marek ( 1)
- Mirki ( 2)
- Pimpek, Jezier ( 2)
- Dandy ( 1)
- Ania ( 2)
- Elma ( 1)
- Grant ( 1)
- Grzybiorz ( 1)
- Preskaler ( 1)
- Konik ( 1)
- Jolka ( 1)
- Gaborson ( 1)
- Ruskie_pierogi ( 1)
- Rydzek ( 1)
- Wojtek_pusz ( 1)
- Old_rysiu ( 1)
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 09. lutego. 2007)
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 12. lutego. 2007)
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 12. lutego. 2007)
Tak się przymierzam i zaczynam poszukiwania. Najbardziej ( a to za sprawa Mirki2 - ich ciagłe rlacje o grzybach) interesujace dla nas miejsce to okolice Borów Tucholskich. Przesiedziałem kawał juz czasu przy kompie i szukałm.
Najważniejsze dla nas ( tak mi się wydaje) to tani lokum, który nas wszystkich pomieści. Nie powinien przekraczać 70 zł na dobę od osoby wraz z wyżywieniem. Na razie mam jedną propozycję:
Mirku - miejsce jest bardzo ładne. Oprócz tego lasy też wielce obiecujące. Jestem za. O ile się nie mylę to ceny dla dużej grupy mogą być trochę niższe - czyli standardowe ok. 50-60 zł. Co prawda nie jest to znacząca różnica ale parę "browków" do przodu.
Przepraszam za Mirku - miało być Ryśku. Soooory!!!
Całkiem niezłe miejsce ale to tylko jak na razie moja opinia. No i ma pewną niezaprzeczalną zaletę. Z oględzin strony wynika, że, cytuję "Możliwość pobytu z kotem: tak" To chyba coś dla nas bo jak się tutaj, na naszym forum grzybowym przebywa, to jednoznacznie można powiedzieć, że chyba KAŻDY z nas ma jakiegoś KOTA :)))
Przeglądałem okolice Parczewa. Dacie wiarę, że nie znalazłem tam miejsca dla gości?
Czego ja szukam? Agroturystyka - ta najlepiej się sprawdza w grupch około 20 osób. Nie ma co patrzeć na oferty, które wskazują na 15 czy 18 miejsc - takie miejsca zawsze można podciagnąć o kilka miejsc a można negocjować cenę. Szukam też pełnego wyżywienia i dostępności do kuchni. Musimy czuć się jak u siebie w domu. Wiem, że to możliwe, bo nie jedno już takowe miejsce znalazłem. Najgorzej w tym wszystkim wychodziy ośrodki wczasowe czy schroniska młodzieżowe itp instytucje.
Ważnym dla nas grzybiarzy - to środek transportu. O ile my wędkarze musimy pojechać samochodem, to My grzybiarze możemy jechać PKP. No i tutaj szukam miejsc, gdzie właśnie mamy dostęp do przejazdu PKP. Ostatnie 10 km daruję sobie, bo wiem, że to nie jest problem.
Spałem w Pile ale nie piłem w Spale. Niestety tam dla nas miejsca nie ma - to już sprawdziłem:-)
Najbardziej porządany rejon to centrum Polski. Tam niestety Łódź okropnie smrodzi ( dacie wiarę, że Ślask już jest czyściejszy?). Trzeba nieco odskoczyć, ale gdzie te lasy? Gdzie ta agroturystyka? Tak - to nie są turystyczne miejsca. Brak atrakcji wypoczynkowych.
Poszukam jeszcze w okolicach Gorzowa i Konina.
Macie coś ciekawego na oku, chętnie zobaczę.
Ja też jestem ZA! Od dawna jestem za! Bardzo lubię się spotykać. Znam już Rysia, Anię, Mirków...
Jestem Jola. Jola po pięćdziesiątce. Mieszkam, jak pisał Rysio, w Knurowie. Kocham włóczyć się po krzakach, zaglądać grzybom w środki. Kocham czytać, pływać, tańczyć, fotografować (z mizernym raczej skutkiem). Uwielbiam moją wnuczkę i koty. Lubię spotkania, kontakty międzyludzkie. W ogóle taka ze mnie powsinoga, no i energia mnie rozpiera.
Co do spotkania - nie wiem, czy byłabym sama, czy z mężem...
Witam... Witam
Dobry pomysł z tym zlotem:-)... pisze się na to (o ile termin będzie dogodny). Jestem ze Świecia, tego nad Wisłą, czyli żabi skok do Borów Tucholskich. W czerwcu 50-tka.. ech jak to zleciało, nawet nie wiem kiedy. Hobby-grzybofiśnięty, wędkarstwo, no i od jesieni 2006 fotki grzybkowe (choroba zakaźna rozprzestrzeniana na bio-forum), a i jeszcze koty perskie w liczbie 8-miu sztuk, ale to już działka mojej pierwszej żony (od 25 lat):-). Momentami tych kociaków jest nawet ok. 20-stu, tak że czuję się jak w lesie-trzeba patrzeć gdzie się stąpa, zeby nie przydepnąć jakiegoś maleństwa.
Jolka-nie bądź taka skromna, wszyscy wiemy że Twoje fotki są superackie:-)
A oto ja....
Pozdrawiam
Gdyby co - próbujcie ustalać z nami terminy, bo jednak czasem już coś się zaplanuje i siły nie ma, aby plany zmienić.
Na przykład 5-12 sierpien u mnie odpada. Za to, jak zdjęcia wyjdą i urodzaj dopisze... Hohoho!
Wydaje mi się, że termin to powinien być głęboki październik 2007 - po sezonie (taniej i więcej ciekawostek z sezonu).
Hmm... Rzadko zagladam na inne posty niz zwiazane z "moja dzialka" tzn. problemy z chorobami i szkodnikami roslin w ogrodach, mieszkaniach etc etc... Tez jestem za zlotem i jak mi tylko czas pozwoli to chetnie sie zjawie... A co o mnie?
> rocznik 1978 r.
> Wrocław
> zawod: agronom, fitopatolog, nauczyciel
> zainteresowania: wszystko co AGRO... a jesli chodzi o grzyby to raczej grzyby mikro... :) pozatym gory, rower (MTB), najnowsza historia etc etc etc... :)
(poprawiłem - Marek Snowarski)
Wojtek_pusz.
Rozwaliłeś nam forum swoimi fotkami. Umieściłeś je jedna za drugą zamiast jedna pod drugą.
Inaczej mówiąc - podczas wklejamia, najpierw należy kliknąć ten duży klawisz z prawej na klawiaturze aby kursor przeskoczył na nową linijkę. Wtedy dopiero można kliknąć ''Dodaj obrazek lub złącznik ''. Kiedy chcesz wstawić kolejna fotę, znowu kursor ustaw na nowej linii i tak po kolei. Fotki wtedy ( szer max 580 pix i wagi do 100 kB) będą układały się jedna pod drugą i forum jest łatwe do czytania i oglądania.
Możesz zmienić swojego posta i poukładać wszystko od nowa o co bardzo Cię proszę.
Sorki!
Trochę się spóżniam z korespondencją ale miałem mały wypadek (pęknięte żebro) i tak się poskładało. Jeśli o mnie chodzi to ja z żoną! Koniecznie!
Te programy komputerowe to nie dla mnie! Dobrze, że mnie klawiatura w palce już nie gryzie! Obsługa komputera to masa prób i błędów. Tą metodą zdobywam jakieś tam doświadczenie. Większość programów jest w j. angielskim a ja z tego "nicziewo nie panimaju"!
Jeśli chodzi o miejsce spotkania to z całą pewnpością jakiś las. Mnie to w zasdadzie wszystko jedno jaki bo każdy jest piękny a do tego jak jeszcze parę grzybków da się znależć to już jestem "cały hepi"! Termin też bo już jestem emerytem i żona też. Trzeba tylko wiedzieć wcześniej - kiedy i na jak długo? No gdzie to już mniej ważne ale też bo trzeba jakiś dojazd zorganizować.
Pozdrowienia dla Wszystkich!
i
"Darz Bór"!
Na poczatek podziękowania za poprawę forum. Coś mi się zdaje, że Wojtek_pusz ma u mnie piwo na zlocie:-)
Preskalera razy dwa, też zapisujemy na zlot.
Coś mi się tak wydaje, że obok nicków powinienem dawać znaki + albo - ( słownie plus i minus). Co by one miały znaczyć? ''+'' to ten, który pojedzie wszędzie. ''-'' to ten, który nie może za daleko pojechać. Na tej podstawie będzie można opracować plan poszukiwania miejsca. Zrobię zatem nową listę z konkretnymi wskazówkami.
Lista chętnych na zlot.
- Marek Wrocław +
- Mirki Gdańsk +
- Mirki Gdańsk +
- Pimpek Kłodzko +
- Jezier Wrocław +
- Dandy Łódź +
- Dandy Łódź +
- Ania Poznań +
- Elma Lublin
- Grant Tomaszów Maz. +
- Grzybiorz Kielce +
- Preskaler Krosno +
- Preskaler Krosno +
- Konik Żary
- Jolka Knurów +
- Jolka Knurów +
- Gaborson Gdańsk
- Ruskie_pierogi Ostrowiec Świetokrzyski +
- Rydzek Świecie n/Wisłą +
- Wojtek_pusz Wrocław +
- Wojtek_pusz Wrocław +
- Old_rysiu Knurów +
Razem 22 osoby:-)
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 16. lutego. 2007)
Rysiu, przy mnie dopisz x2. Jest taki jeden co to las lubi chyba jeszcze bardziej niż ja :))
A co do miejsca zlotu, może grant mógłby pomóc. Lasy tomaszowskie są naprawdę ładne. I dojazd niezły. Tylko kwestia zakwaterowania. Inowłódz, Spała... Nie wszyscy się ogłaszają w agroturystyce.
Ale oczywiście każde miejsce będzie dobre :))
Hej ponownie...
Rysiu-przepraszam za rozwalenie forum moimi fotkami... Poprawie sie nastepnym razem... Marku-dzieki za poprawienie moich fotek...;-) Wlasnie wrocilem z traski, a jutro znowu w traske... ufffff.... Pozdrawiam All People :)
PS. Rysiu... Nie jestem zwolenniiem piwa... Mozesz mi za to postawic talerzyk z ciastkiem przed nosem na zlocie... (i tez wstaw 2 + przy moim nicku...);-)
Wojtek_pusz - myślę, że to piwo wypije za Ciebie Marek:-)
Jolka napisała:
''Co do spotkania - nie wiem, czy byłabym sama, czy z mężem...''
Dopisuj męża do listy, co mu będzisz żałowała:-)
Jak zauważyliście, lista zlotowa jest już duża a z nastaniem ogłoszenia na zlot, będzie dwa razy taka.
Okolice Spały są zbyt biedne na umieszczenie tylu zlotowiczów. Szkoda. Próby szukania czegokolwiek teraz, jak się okazuje są zbyt wczesne. W sierpniu ustalimy prawdziwą listę obecności i na jej podstawie będziemy zajmować konkretne miejsce ( rezerwacje). Teraz jednak dalej się poznawajmy i róbmy przymiarki do tego zlotu. Za stosowną dyskusję, uważam tutaj między innymi propozycje zajęć zlotowych ( czytaj ciekawe imprezy). Jest już oczywistym faktem, że będzie degustacja przerobów z grzybkiem w roli głównej ( czytaj swoich a nie kupnych), ognisko i pieczenie kiełbas a może i nawet prosiaczek, obsługa kompasu i GPS w terenie.
Pomysłów na miłe spędzenie czasu będzie od groma.
Rysiu, jak nas się zbiera taka spora gromadka, to może warto rozważyć jakiś ośrodek z domkami kempingowymi? Po sezonie - nie powinno być problemu.
Aniu - pomysł dobry, ale... czy nie będzie za zimno?
We dwoje myślę, że nie...
No i grzybki "w sosie" wlasnym tez grzeja...
Dandy... właśnie wywołałes wilka z lazu sugerując, że grant coś wymyśli. Skoro wezwałeś mnie do tablicy, to oczekuję odpowiedniej oceny. To jest oferta z Tomaszowa Maz. Jeśli ocena będzie wystarczjąco pozytywna, to będe temat rozkrecał. Co wy na to?
Domki wyglądają wszystkie podobne
Dandy - jeśli wybór padnie na Tomaszów, to z Łodzi masz mały skok.
To tak przy okazji jakby ktoś chciał wiedzieć wiecej :)
Inną alternatywą może było by coś z okolic Spała-Inowłódz. Byłoby trochę bliżej do niezłego lasu { skromnie powiedziane, żeby nic nie zapeszyć :)} lasu i przepiękna w tym rejonie ( przynajmniej dla mnie) Pilica. I dosyć blisko do Anielina, miejsca gdzie zginał mjr Hubal. Z kolei okolice przedstawione przez granta to miejsca do zwiedzania turystycznego. A jest co oglądać. Same Niebieskie Źródła są ewenementem samym w sobie a teraz doszedł jeszcze skansen o którym nic nie wiem bo jeszcze nie byłem ale podobno zwiedzić go warto.
No cóż, nie samymi grzybami się żyje. Chyba warto co nieco przy okazji zobaczyć :))
Ufffff... widzę, że dopalacze włączyłeś... nieźle.
Faktycznie, Pilica na odcinku Spała - Inowłódz jest chyba najpiękniejsza w całym swoim biegu.
Z Tomaszowa do Spały jest zaledwie 9 km, a do Inowłodza ok. 15km
W Spale baza noclegowa jest bardzo droga, natomiast przepiękna jest Puszcza Spalska i Puszcza Napilicka (połączony rezerwat). Można z Tomaszowa zrobić wypad do Spały, samochody zaparkować (jest gdzie) i 1 dzień poświęcić na zwiedzanie.
Z punktu noclegowego, który proponuję jest kilka uroczych tras spaserowaych
1. Niebieskie Źródła - o którym wspomina Dandy
2. Niedaleka Puszcza Jeleń (z hodowlą żubrów)
3. Smardzewice - 9km dojazd do Zalewu Sulejowskiego
4. Po drodze Biała Góra (z kopalnią piasku kwarcowego) i Tzw. Małe Groty
5. Pieszo przez las można dojść spacerem do Nagórzyc (Wielkie Groty) i dużo innych.
Zapomniałem wspomnieć o posiłkach - w pobliżu bazy noclegowej są niedrogie 3 jadłodajnie - obiady w granicach od 9. 50 - 20, 00 zł. W ilości zaspokajającej nawet największy głód. W odległości ok. 300m "Biedronka" i kilka innych sklepów
Atrakcyjna propozycja - pod względem ilości przyjęcia osób. Negocjacje cenowe też można brać pod uwagę. Było, nie było - jest już pierwsze konkretne miejsce. Dużym plusem jest to, że mamy tam swojego człowieka, który może osobiście tam podejść, trochę pofocić ( teren i pokoje) zjeść obiadek i zobaczyć, jakie leją piwo:-) Ważną też rzeczą jest, czy organizują ognisko z prosiaczkiem nadziewanym kaszą gryczaną z podrobami:-) ( To byłby największy hit). Czy będziemy mieć gdzie usiąść razem przy stole wieczorem i pointegrować się? Czy jest miejsce, gdzie Jolka mogłaby nam udowodnić, że zjeść można i muchomora ( jeśli to przygotuje Jolka, bez strachu zjadam:-))?
Już się cieszę na ten zlot.:-)
Najciekawsze to domki 10 osobowe i 4 osobowe - jak daleko są od siebie itp techniczne sprawy. Dlaczego 10 osobowe? - Chyba tam będzie porzadny wielki pokój, gdzie pomieści około 30 osobową grupę gości biesiadnych:-)
Hmm, Rysiu, aż tak bardzo to na Twoim miejscu bym nie ryzykował z tym muchomorem nawet jeśli by go Jola przyrządziła. Wprawdzie każdy grzybek jest jadalny bo każdego można zjeść ale... :))
A co do prosiaka. Ognisko na pewno da się zorganizować bo każdy szanujący się ośrodek wypoczynkowy jest, a przynajmniej powinien być, do czegoś takiego przygotowany. Co najwyżej mogą być jakieś drobne problemy z kaszą bo co do podrobów to przecież każdy prosiak już coś tam w sobie ma. Te problemy to mogą być takiego rodzaju, że kasza do takiego prosiaka może się już nie zmieścić :))
A co do ośrodka to są i pokoje 1, 3, 4 osobowe i domki 4, 8 10 osób ale jest też sala bankietowa, plac ogniskowy, można też zamówić usługi gastronomiczne a więc prosiaka z pewnością również.
Qrcze, tak patrzę teraz na rożne strony związane z turystyką i wypoczynkiem, letnie krajobrazy, plaże, jeziora, góry i lasy i jak spojrzę przez okno i na kalendarz to
KIEDY WRESZCIE TA ZIMA SIĘ SKOŃCZY???
Nie bójcie się, nie otruję Was przecież! Zrobię czarymary i muchomorek się przyswoi.
Genialne byłyby i te pokoje dwuosobowe do spania (w moim przypadku), i jakaś spora stodoła na zrobienie wesołego spędu. Jolka oczywiście, że z mężem.:-)))
Rysiu dopisz na liście przy moim nicku jednego plusika
Ośrodek zaproponowany przez Marka jest chyba bardzo dobry na takie spotkanie:-) Okolice tez necące.
Rysiu - ja chyba też się zjawię chyba "podwójna" - z Krzysiem.
Jeżeli będę mogła przyjechać to podobnie jak Ania - z Krzysiem.....
hahaha!!!
Ale... to będzie inny Krzyś....
Pozdrawiam :)
Baza noclegowa wygląda następująco:
pok. 2-osobowe - 2 szt z węzłem sanitarnym
pok. 3-osobowe - 1 szt
pok. 4-osobowe - 8 szt
pok. 5-osobowe - 2 szt
pozostałe mają wspólny węzeł sanitarny ładnie wyposażony.
Pokoje tak wyglądaja w środku:
Oraz baza letnia 8 i 10-osobowe domki z pełnym węzłem sanitarnym z możliwościa dogrzewania w razie wystąpienia chłodów:
Wszystkie domki mają zwartą zabudowę, ale są bardzo ładnie rozmieszczone w terenie. Do Pilicy 100m, przed domkami wydzielone miejsce na ognisko. Zapas drewna duży.
Jesli będą jakieś dodatkowe pytania postaram się uzupełnić.
Dodatkowo: Kierownik tego ośrodka zaproponował mi spływ kajakami Pilicą aż do Inowłodza za skromną odpłatnością ok. 30 zł od kajaka. Miałoby to nastąpić, kiedy tylko pogoda po zimie się ustabilizuje.
Spróbujmy to uporządkować.
Lista chętnych na zlot.
- Marek Wrocław +
- Mirki Gdańsk + (2)
- Pimpek Kłodzko +
- Jezier Wrocław +
- Dandy Łódź + (2)
- Ania Poznań + (2)
- Elma Lublin + (2)
- Grant Tomaszów Maz. +
- Grzybiorz Kielce +
- Preskaler Krosno + (2)
- Konik Żary
- Jolka Knurów + (2)
- Gaborson Gdańsk
- Ruskie_pierogi Ostrowiec Świetokrzyski +
- Rydzek Świecie n/Wisłą +
- Wojtek_pusz Wrocław + (2)
- Old_rysiu Knurów +
Bez par - 10 userów
Zapotrzebowanie na pokoje 2 osobowe - 7 pokoi.
Pokoi dwójek - mamy za mało. Nic nie napisałeś, czy w domkach 10 osobowych są wydzielone pokoje sypialniane czy 10 łóżek jak w sali wojskowej. Bo jeśli są tam sypialnie 2 osobowe - no to problem rozwiązany.:-)
Pytałeś o prosiaczka?:-)
Mam zatem rozumieć, że Tomaszów Maz. będzie miał zaszczyt gościć prześwietną drużynę
"grzybofiśnietych?... skoro tak. to dalsze informacje są następujące:
Brałem pod uwagę, że 2 osobowych pokoi nie wystarczy w tej ofercie, więc rozpocząłem poszukiwania w pobliżu. W odległości ok 2km jest stadion sportowy "Lechia" z bardzo ładnym hotelem. Tam pokoi 2 osobowych jest pod dostatkiem (innych też). Restauracja na miejscu i niedroga. Musiałbym jednak wcześniej wiedzieć, kto decyduje się nocować w Ośrodku "Przystań", a kto w hotelu. Noclegi są nieco droższe, ale i standard wyższy. W obu przypadkach sprawę zostawiłem otwartą i mam stały kontakt z tymi placówkami.
Na temat tych domków 10 osobowych dowiem się szczegółów jutro. A o prosiaczka jeszcze nie pytałem, bo sprawa się zaczyna dopiero rozwijać... no i nie byłem pewien do końca, czy z tym prosiaczkiem nie żartujesz. Zapewne pytań będzie więcej, więc wątpliwości będę usuwał na bieżąco.
Oczekuję także sugestii organizacyjnych, abym w miarę możliwości mógł wszystko dopiąć na "ostatni guzik".
Marku...
A mozesz napisac ile kosztuje nocleg w tymze osrodku? Bo przegladam wczesnijesze posty i mi to moze umknelo bo cos nie zauwazylem...
dzieki...
papappapapa
Przy okazji wyjaśnię: cena jest za cały pokój, a nie od osoby. Tak np. gdyby 1 osoba wynajęła pokój 2-osobowy, to koszt wyniesie 40,-zł. Ale gdyby ten 2 osobowy pokój wynajęły 2 osoby, to koszt całego pokoju wynosi 60 zł. Stąd wystąpiła nieścisłość, dotycząca pokoju jednoosobowego, bo takich nie ma. Jutro dowiem się szczegółów w hotelu dla sportowców.
Zwróciłam uwagę, że w przypadku grup powyżej 10 osób udzielają dużych rabatów (patrz powyższy skan), to może by... ponegocjowac???: o)))
Elma... bez obaw... ja tak zarekomendowałem całą grupę, że bez negocjacji kierownictwo zapowiedziało duże rabaty... jakie duże???... to się okaże przy zapłacie...
Hmm, grant, coś mi się zdaje, że jeszcze trochę Twoich negocjacji a kierownictwo ośrodka będzie skłonne NAM dopłacić za pobyt :)))
Taki układ chyba się sam stworzył, bo recepcjonistkę poinformowałem, że przyjadą sami najlepsi specjaliści - grzybofisie z całej Polski... a ona też grzybiara od jadalnych...
:))
No to wszystko teraz jasne. Pozna swój swego jak ma hobby jego :))
Ja osobiście byłbym za ośrodkiem bo byłoby chyba bardziej swojsko. Ponad to te pokoje o których mówisz to dotyczą chyba pokojów całorocznych a przecież są też jeszcze letnie. Myślę, że te też trzeba brać pod uwagę. Nawet jakby było nieco chłodniej to są koce, śpiwory a dotyczyłoby przecież tylko 2-3 nocy. Łazęgujemy po lasach cały rok, nie boimy się wówczas ani deszczu, ani wiatru ani też zimna. Wiec chyba trochę nocnego chłodu nas też nie przestraszy, nieprawdaż? :))
Grant - musimy być wszyscy razem. Nie można nas rozdzielić na grupy i porozrzucać po całym mieście. Taka opcja odpada.
Mamy zatem dwa wyjścia. Albo okaże się, że te 10 osobówki są sypialniami dzielone i nie będzie problemów, albo małzeństwa będa brały trójki i czwórki - tych im wystarczy a my - piatki i jeszcze większe. Aby zredukować nadmiar kosztów, uśrednimy wszystkie ceny i pary będą płacić troche mniej a my trochę wiecej. Trzeba zrobić wszystko, aby cała grupa była w jednej zagrodzie:-)
A ten spływ kajakowy do Inowłodza przełomami Pilicy przez rezerwat "Spała" byłby super.
Chyba termin zlotu coraz bardziej zaczyna się "kręcić" wokół I połowy września. Jeszcze jest ciepło, dni są długie, po sezonie wakacyjnym wiec w ośrodkach wypoczynkowych jest trochę luźniej, pogoda we wrześniu powinna być dobra, lasy zaczynają ubierać się w kolorowe kreacje a i grzybki powinny dopisać :)
Przedstawiajcie proszę swoje propozycje i uwagi.
Rysiu, całkowicie "za". Cała grupa razem!!!
Rysiu i Dandy i Wszyscy... Ja też jestem za tym, żeby cała grupa była razem. W takim razie będę sprawę tak nakręcał, żeby było jak najmniejsze skrępowanie. Ja mieszkam od tego ośrodka ok 500m, więc będę dochodzącym. Czekam na pytania i propozycje. Chciałbym jak najlepiej wszystko przygotować na to chyba historyczne spotkanie. W razie potrzeby można by nagłośnić w mediach ten zjazd. Tomaszów ma własną radiostację i lokalną telewizję - w ramach szerszej edukacji grzybofilskiej. Ale to taki luźny niezobowiązujący pomysł.
BĘDZIE PROSIAK NADZIEWANY KASZĄ GRYCZANĄ!!!
Będą zarezerwowane 3 domki 8-osobowe na wrzesień (data do ustalenia stosownie wcześniej)
Zrobiłem odręczny szkic sytuacyjny jak wewnątrz taki domek jest urządzony. Wygląda to tak:
Myślę, że to rozwiązuje problem zgrupowania w jednym miejscu.
W razie potrzeby będzie dostęp do wspólnej kuchenki. (zgłasza się w recepcji).
We wrześniu powinna jeszcze funkcjonować sezonowa restauracja (znajduje się na terenie Ośrodka).
Jest zapewnienie, że można jeszcze we wrześniu zorganizować spływ kajakiem do Inowłodza (trasa ok. 18km). Wyglądałoby to tak, że powrót z Inowłodza byłby indywidualny autobusem (autobus taki można by zamówić na wyznaczona godzinę w firmie przewozowej).
Czekam na dalsze sugestie i pytania.
A... co to są za kółka na planie?: o)))
No tak... zapomniałem dopisać - to stoliki... niekoniecznie muszą być okragłe. Krzeseł nie rysowałem, ale też bądą w wystarczającej ilości.
Robiąc ten szkic, skoncentrowałem się głównie na części sypialnej... stąd wystąpił ten brak w opisie.
Ja się piszę jak najbardziej:-))) Razy dwa bo z moją lepszą połową. A nawet razy trzy bo jak wolno w tym ośrodku mieć psa - to Tajga bardzo chętnie:-))))
Myślę że te 8mki rozwiązują sprawę spania:-) Grupa powinna być razem..."w kupie siła".
Rysiu dopisz mi jeden +.
Lista uczestników im bliżej zlotu i tak się pewnie zmieni, w jedną lub w drugą stronę. Miejmy tylko nadzieję że grzybki się wysypią obficie. I tu prośba do wielce czcigodnych mykologów... czy któryś się zdeklaruje i zabierze sprzęt oraz jakieś materiały ekukacyjne, żeby takim laikom jak ja pokazać jak to wszystko wygląda z ich punktu widzenia?. Na tym zlocia chciałbym nie tylko mile i przyjemnie spędzić czas, ale też poznać (o ile oczywiście będą) nowe dla mnie gatunki grzybów i jak je się naukowo rozpoznaje. Przypuszczam że takich ciekawskich (czytaj amatorów) jak ja będzie więcej. Ale nic na siłę, głównie zlatujemy się aby się poznać i dobrze bawić i to tylko propozycja.
Marek-spływ ok... tylko napisz ile godzin on w przybliżeniu trwa, bo trzeba pamiętać że tak naprawdę to będziemy tam jakieś 48 godzin, więc musimy ten czas zagospodarować rozważnie i efektywnie. Ty jesteś "gospodarzolasakiem", więc najlepiej z nas wszystkich możesz zaplanować (w przybliżeniu) plan naszej imprezki:-)
Janusz... no to mi zdrowo przywaliłeś... W 48 godz. dookoła Tomaszowa???... to wręcz niewykonalne.
Tu dookoła są same lasy o najrozmaitszym profilu i bardzo rozległe. Spływ zajmie conajmniej połowę dnia. Druga połowa to Niebieskie Źródła, Skansen rżeki Pilicy, oraz spacerkiem w kierunku Małych Grot (kierunek Biała Góra) i powrót przez lasy należące do rejonu Puszczy Jeleń i do bazy. Jak na jeden dzień to będzie naprawdę full.
Drugi dzień mógłby wyglądać w ten sposób, że do południa zwiedzanie Zalewu Sulejowskiego (samochodami) i stamtąd wyjazd Do Spały (Puszcza Spalska i okolice) - ta puszcza jest jednym z najbardiej ulubionych przeze mnie miejsc. Z tej puszczy o tej porze (wrzesień) nie chce się wracać tak szybko do domu. To tutak natrafiłem nad strumieniem na Scutellinia citrinum, której nie pobrałem i Pimpek mi trochę po przyjacielsku przygadał.
Jestem przekonany, że po 48godz. zwiedzania zechcesz sobie czas przedłużyć o następne 48godz.
A tak na poważnie, to propozycji mam bardzo dużo i wszystkie bardzo atrakcyjne. Myslę, że planowanie czegoś "na kartce" nie ma sensu. Jak bedzie już cała grupa, przedstawię co i jak i wspólnie wybierzemy. Bo jeśli mamy się czegoś przy okazji nauczyć (ja też chcę), to Puszcza Spalska i Puszcza Nadpilicka może zająć nawet cały dzień... a gdzie reszta???
Pytałem również o pieski - można z pieskami, tym bardziej, że Tajgę zarekomendowałem jako szkolonego psa tropiciela grzybów podziemnych, co wprawiło w osłupienie kierownictwo. Jak na razie wszystko idzie OK i oby tak dalej.
Qrcze blade, Marek, rezerwuj jeszcze parę domków bo ze zlotu pewnie zrobi się festyn :)) Już jest 25 osób a to dopiero początek. SUPER!!!
I chyba wstępnie planowane 2 dni weekendowe trzeba będzie rozszerzyć dodatkowo chociaż o piątek a i o czwartku pomyśleć warto. No bo jak się będzie w Spale to i do Konewki zajrzeć warto, w Inowłodzu ruiny zamku królewskiego a przynajmniej kościół św. Idziego. Spływ, skansen, rezerwat, żubry,.... uff :)) A czas na spotkanie, trochę lasu, no i... PROSIAK z rysinym ŻURKIEM i muchomorkami Joli???!!! Tak sobie myślę, że 4 dni to wcale nie będzie za dużo :)
Podarujmy sobie odrobinę luksusu i nie ganiajmy w wywieszonymi językami.
No i mysle, ze jakas koszulka ze zlotu tez byc sie przydala... Przeciez naszym wnukom bedziemy o tym opowiadac...;-)
pozdrawiam
Lista chętnych na zlot.
- Marek Wrocław +
- Mirki Gdańsk + (2)
- Pimpek Kłodzko +
- Jezier Wrocław +
- Dandy Łódź + (2)
- Ania Poznań + (2)
- Elma Lublin + (2)
- Grant Tomaszów Maz. -
- Grzybiorz Kielce +
- Preskaler Krosno + (2)
- Konik Żary +
- Jolka Knurów + (2)
- Gaborson Gdańsk + (3)
- Ruskie_pierogi Ostrowiec Świetokrzyski +
- Rydzek Świecie n/Wisłą +
- Wojtek_pusz Wrocław + (2)
- Spinmaster + ( 2)
- Old_rysiu Knurów +
UWAGA!!! Plus to jest oznaczenie, że wyrażam chęć uczestnictwa w zlocie. Cyfra w nawiasie ( 2) oznacza dwie osoby. To dla wyjaśnienia, bo nie rozumiem co znaczy '' dopisz drugi plusik ''.
Mamy na dzień dzisiejszy 8 dwójek, 1 trójka, 8 pojedynczych userów oraz 1 osobę dochodząca ( tutaj uwaga - przemyśl to dobrze, bo obecność z nami w grupie jest cenniejsza niż dochodzenie 500 m do domu:-)).
Razem to już 28 osób.
Nie wiemy ile jest domków 8 osobowych a ile 10 osobowych i czy te 10 osobowe mają podobny układ ( czytaj czy mają sypialnie).
Coraz bardziej zazębia nam się zlot właśnie w Tomaszowie. Muszę jednak trochę pilnować planu podstawowego ( a widzę, że wszystko sie udaje) i przypomnieć, że zlot miał odbyć sie po głównym wysypie grzybów - czyli jak już wrzesiń - to raczej ostatnie jego dni. 28 - 29 - 30 września, to jest ostatni weekend, czyli piatek, sobota, niedziela. Myślę, że do tego czasu, będą już nowe słoiczki grzybów w zalewie i będzie można się już czymś pochwalić na zlocie.
Czy więcej dni? NIE. Musimy zrezygnować ze spływów i zwiedzania okolic. W piątek wszycy przyjeżdżaja i jak znam życie, piatek służy do poznania się w jednej tłocznej sali:-).
Sobota - późny wymarsz w lasy z koszykiem czy wiaderkiem - oczywiście po śniadaniu. Potem obiad - odpoczynek, troche pichcenia grzybów i wieczór z prosiaczkiem. Niedziela rano - śniadanie i pakowanie, obiad i do domu. Po drodze wyskok do lasku po grzybki.
Grupa jest znaczna i myślę, że jeszcze urośnie ilość uczestników, dlatego ośrodek uruchomi dla nas stołówkę z posiłkami ( gdyby już miała nie działać).
Ustaliliśmy zatem termin i miejsce I Zlotu Grzybofiśniętych Internautów ( I ZGI).
28-30 wrzesień 2007 Tomaszów Mazowiecki.
No to teraz na poważnie.
Ustalamy zaliczkę, jaka należy wpłacić na konto ośrodka w celu zrezerwowania domków.
My przeliczymy to na osobę. Każdy wpłaci zaliczkę za siebie i osoby towarzyszacej. Na miejscu ustali sie lokum i rozliczenie z zaliczki. Zaliczka przepada w razie nie wstawienia się na zlot.
GRANT - proszę ustalić z ośrodkiem, jaka kwota zaliczki ma być przekazana od 1 osoby. Dowiedz się, ile kosztuje prosiaczek - mowa o 25 kg sztuce, która ma być już gotowa na sobotę 29 września o godź 18: 00 w ośrodku.
Wiem, że cena nieznacznie ulegnie zmiania, ale dla nas już będzie to do wytrzymania. Wiem, ze to drogi interes i opłaca sie tylko w grupowej składce takiej jak nasza. Niech nikogo nie zdzwi, że to koszt powyżej 500 zł ale nie powinien przekroczyć 700 zł.
Musimy zatem do kosztów naszych, doliczć max 30 zł na prosiaczka od osoby.
Grant - ustal koszt wyżywienia na stołówce.
Piątek - kolacja. Sobota - śniadanie, obiad i kolacja. Niedziela - śniadanie i obiad. Czyli dwa komplety posiłkowe.
Po tych informacjach, podliczymy koszt naszego zlotu i zaczniemy rezerwacje miejsc.
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 19. lutego. 2007)
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 19. lutego. 2007)
(wiadomość edytowana przez old_rysiu 21. lutego. 2007)
Marcin "grzybiorz" prosił ( 15 lutego) o dopisanie jednego +. To chyba jedna osoba oprócz niego. Marcin, potwierdź albo zaneguj :)
To by było+ (2)
Ryśku przy mnie (+3), chcą się ze mną zabrać dzieciaki i żona. (co prawda nie wiem, czy zdąże dojechać na 18 w piątek - bo z Gdańska to sporo kilometrów (koło 400), a w pracy trzeba niestety być.
Może powyzsze +3 jest mało zrozumiałe. Razem ze mną to 4 osoby.
Dandy jest OK, przy mnie ma stać jeden plus.
Informacje na dzień dzisiejszy, zgodnie ze wskazaniami Old_Rysia.
piątek (kolacja) max. 10, 00zł
sobota - (śniadanie, obiad, kolacja) od 25, 00 do 30, 00 zł (całodzienne wyżywienie, z tym, że ta wyższa kwota dotyczy posiłków extra)
niedziela - (śniadanie, obiad) 20, 00 do 25, 00 zł... wyższa kwota dotyczy posiłków extra.
Prosiak będzie przygotowany na wyznaczony termin, posiłki będa przygotowywane przez personel Osrodka, czyli wszystko na miejscu.
Jest pytanie: jak ma wyglądać kolacja w sobotę, kiedy bedziemy mieli prosiaka? - czy przy obfitej kolacji nie będzie za dużo mięsiwa???
Za kilka dni będzie podana zbilansowana kwota (koszta pobytu - łaczna) z uwzględnieniem rabatu.
Nr konta bankowego: KREDYT BANK III O. Łódź Nr 49 1500 1982 1219 80000 6447
Najpierw wyżywienie.
Mamy tam zarezerwowane dwa komplety posiłkowe.
Od kolacji w piątek do obiadu w niedzielę. Licząć full wersja ( ta po 30 zł) mamy za wyżywienie 60 zł.
Prosiak - to około 30 zł max. Zamiast kolacji w sobotę, stołówka przygotuje nam pieczywo, napoje, musztarda, chrzan ( chrzan ze śmietaną) i ogórki konserwowe do naszego prosiaczka.
Sprawa wyżywienia - załatwiona.
Noclegi to koszt do 40 zł za cały pobyt na osobę.
Razem koszt na miejscu - bez extra napoi rozweselających, to maksymalnie 130 zł.
50% zaliczki to 65 zł. Licząc, że trochę poszliśmy z cenami w górę, wielkość zaliczki powinna wynosić maksymalnie do 50 zł od osoby.
Nie wiem, czyje jest to konto podane wyżej.
Na razie nie wpłacajcie na to konto, bo nie wiemy jak będzie fakturowane ( czytaj: rejestrowane).
Znowu wiemy więcej.
I ZGI ( Pierwszy Zlot Grzybofiśniętych Internautów)
Termin: 28-30 wrzesień ( piątek, sobota i niedziela)
Miejsce: Tomaszów Mazowiecki Ośrodek Wypoczynkowy Przystań n/Pilicą
Przewidywana ilość chętnych: ponad 30 uczestników
Koszt imprezy: płacony indywidualnie lecz nie większy niż 130 zł + koszty przejazdu we własnym zakresie.
Ryśku mam pytanko. Ponieważ ja będę z dwójką dzieciaków. Co prawda syn to już kawał chłopa (rozumiem, że pełne wyżywieńie + miejsce), natomiast córka ma 5 latek i z jedzeniem dla niej to bym się wstrzymał, gdyż ona posili się razem z nami (3 osoby dorosłe). Tak więc przyjechałbym w czwórkę, ale płaciłbym za trzy osoby (pokój też 3-osobowy). Czy tak może być?
Gaborson - sprawa oczywista. Jasne że przysługuje Ci trzyosobowy pokoik. Ale jak chcesz, możesz zarezerwować sobie czwórkę - myślę, że w cenie trójki. To już obgadamy na miejscu - poprawie oczywiście na liście i napiszę 3 a nie 4.
To wszystko OK. Dzięki Ryśku.
Rysiu u mnie spokojnie wstawiaj +
Do kiedy zatem i na jakie konto wpłacać pieniądze?
Moim zdaniem, a także zauważył to Old_Rysiu, sprawa dokładnego adresu gdzie i ile należy wpłacać na konto, będzie wiadome po uzyskaniu wszystkich danych wynikajacych z faktury. W międzyczasie liczba uczestników może ulec zmianie, a do końca września jest sporo czasu. Zresztą samo kierownictwo Ośrodka naszą ofertę potraktowało poważnie, więc nie żąda żadnych zabezpieczeń z dużym wyprzedzeniem. Jeszcze nie została podana cała kwota z uwzględnieniem rabatu. Ja dość często wdaję się w rozmówki z pracownikami recepcji starając sie wpłynąć na to, by rabat był jak największy.
Rysiu, mam ogromną prośbę: otwórz, proszę nowy wątek z konkretami, a zamknij ten, żeby nie można było do niego nic dodawać, bo ja już nie mam czasu ani cierpliwości czekać na otwieranie się tego. Może być?
W porządku - boję się po prostu, żeby nie przegapić terminu. Różnie bywa z moimi zajęciami - sa bardzo nieregularne. Mam nadzieję, jakby co, że mnie ktoś przywoła jakimś mailem, czy innym gadulcem do porządku?:-)))
Prosze o dopisanie do Spinmastera TRZECH osób dodatkowych:-))) Razem będzie nas czwórka i pies:-))) Impreza zapowiada sie wyśmienicie:-)))
Wojtek Pusz w swoim poście z 17. 02. 07 19: o7 zasugerował, by zlot wyróżnił się jakimiś pamiątkowymi koszulkami - dla potomnych...
Z koszulkami byłby problem (wzrost, tusza itp).
Myslę, że okazałe chusty byłyby bardziej uniwersalne. Tylko kto by opracował grafikę, no i potem zlecił wykonanie takich chust. Co o tym myślicie?...
Marku z zgodnie z prośbą Joli, może zaczniemy dalej pisać w nowo otwartym wątku dla I ZGI. Odpowiadam na post dotyczący koszulek w nowo otwartm wątku przez Ryśka.
Bogdan Puławy + (2) i suczka Daisy
Królika miniaturkę, chomiki dżungarskie, żółwia czerwonolicego i rybki akwariowe po głębokich namysłach i dyskusjach z córką jednak zostawimy jednak w domu;-)))
Chociaż w planach powiększenia domowego stadła jest szynszyla, więc może ją?
Byłoby miło (nam ludziom) z futrzakami, dla nich jednak były to raczej stres – będzie przecież Tajga, Daisy być może jeszcze inni czworonożni psi Przyjaciele.
Druga osoba, to ukochane dziecię „zwierzofiśnieta” Ania kl. II SP czyli „komunistka:-)
Bogusław Maciej Mazurek ur. 1962 r.
„Na wyposażeniu” w domu prócz zwierząt, żona Iwona (jednego imienia) i 2 córcie: Agata Joanna i Anna Marta;-)
Kiedyś w miarę aktywny uczestnik forum, od dłuższego czasu na silnym odwyku mykologicznym (mikologicznym) – na własne, świadome życzenie.
Dla super smakoszy piwa – tak jakby ktoś, stawiał przed Wami zakapslowaną butelkę piwa, obok kładł otwieracz i... wybór należy do Ciebie.
Od niedawna sięgnąłem po ten otwieracz i staram się delikatnie i z rozwagą upić maleńki łyczek „grzybowego piwka”:-)
Moje motto takie jak na koncie użytkownika:
„Kocham (prawie) wszystko co żyje:-)” + starać się, nie robić w swoim życiu nikomu krzywdy (nawet, jak ktoś zrobił ją mi)
Co do fotek, postaram się za jakiś czas coś „wrzucić” w ten wątek, chociaż.........
może lepiej będzie jak zmaterializuje je na papierze i będę rozdawał na wrześniowym spotkaniu:-D
W realu znam tylko Jolkę i jej męża (buziaczek, oczywiście dla Ciebie Jolu, a nie Twojego męża)
No to pokażę Wam jak wyglądam :) Miałem zamiar w lutym to zrobić, ale mam nawał obowiązków. Na początek zdjęcie z żoną :)
Jesteśmy ze sobą od ponad 7miu lat.
Wiecie już ze studiuję biologię i właśnie kończę pisać pracę magisterską, dlatego na forum pojawiam się coraz rzadziej, ale to chwilowe, zapewniam, bo strasznie się od Was uzależniłem i nawet jak nie piszę nic, to skrupulatnie staram się wszystko czytać :)
Mam ukonczone dopiero 27 lat, uwielbiam fantastykę (szczególnie świat dysku Pratchetta), filmy, przyrodę a ostatnio nawet komputery :) Choć jestem jeszcze laikiem. Biegam też wszędzie z aparatem fotograficznym i focę bez skrupułów co się da. Raz na sto wyjdzie coś w miarę ładnego to na forum wrzucam :)
A na koniec ukochana seterka Sonia! Grzybów nie szukamy razem niestety:/
POZDRAWIAM!!
Co tu dużo ukrywać. Ładna z Was para i tyle:-)
Marek - Twoja żona jest bardzo podobna do mojej najlepszej koleżanki z pracy. Wygląda jak jej młodsza siostra.... Przeżyłam szok jak zobaczyłam.....: o)))
Pozdrawiam Was serdecznie!
Dziękujemy bardzo i też pozdrawiamy! Siostry nie ma, mówi w każdym razie, że nic o tym nie wie. Najwidoczniej obie są swoimi sobowtór (k) ami :)
Nie jestem biologiem tylko germanistką, dlatego pewnie tak dużo rzeczy nie wiem hihihi, ale przyroda pasjonuje mnie od dawna. Zrobiłam sobie studia podyplomowe z przyrody tak dla przypomnienia niektórych rzeczy z liceum :) Las i rzeczkę mam zaraz za domem i jeśli mi czas tylko na to pozwala to tam mnie właśnie można często znaleźć. Grzyby zbieram od zawsze i bardzo to lubię, natomiast odkąd mam aparat focę wszystko co się rusza i nie tylko: D Bardzo lubię to forum. Wiele się z niego dowiedziałam. Pozdrawiam wszystkich grzybiarzy :)
Jak się cieszę, że pokazałaś nam tę śliczną fotkę:-)
Jeszcze czas, abyś zapisała się na nasz zlot. Serdecznie zapraszam:-)
Bardzo dziękuję Ryszard za zaproszenie, jednak obowiązki czyli praca nie pozwolą mi w tym roku z Wami być. Mam jednak nadzieję, że kiedyś na pewno :)
Zawsze się bałem germanistek, ale chyba mogę przestać :) Pozdrawiam!
hahahaha... ale jesteście;)
Witam :)
wpadłam na chwilkę, a siedzę tutaj już trzecią godzinę!!!!
Tak to jest, jak emerytka dorwie się do komputera, trafi na ludzi z pasją,
i jeszcze okazuje się że TAKICH "grzybozakręconych" jest całkiem sporo :)
Serce rośnie, micha mi się rozjeżdża :)))) na samą myśl że "buszujących" po wysokopiennych i niskopiennych jest armia cała!
No, a sezon się rozpoczął! już kurkujemy i nie tylko......
Wszystkim, owocnego pozyskiwania okazów runa leśnego
z poważaniem
pierwszy raz tutaj będąca (jeśli można, wpadnę jeszcze)
kropka
Jura krakowsko-częstochowska (piękna o każdej porze roku)
(wypowiedź edytowana przez kropka 13. czerwca. 2007)
Witaj, witaj. Niejeden tu wpadł na chwilę i został na długo. :). Odzywaj się zatem w innych wątkach. Ten się bardzo długo otwiera, bo taki długi. Chodź podpowiadać innym, co to za grzyb albo w kuchni jakieś przepisy daj. :)
Dzień dobry. Ja się może przedstawię - Małgorzata Przybyt (wiek - juz podeszły). Tak w ogóle to chemik jestem. Zbieraniem grzybów zaraził mnie mąż, a internet zaczyna ukierunkowywać to zainteresowanie na nieco inne tory. Stronę o grzybach szanownego Admina podglądałam od bardzo dawna (są tam nawet moje porady kulinarne) i potem podczytywałam forum. Ostatnio nabrałam śmiałości i się dołączyłam. Szkoda, że o zlocie dowiedziałam się tak późno. I w dodatku koliduje mi z drugim zainteresowaniem (patrz awatar) - w tym samym czasie jest międzynarodowa wystawa psów we Wrocławiu. Mam w domu rasowe psy rzadkiej rasy i hodujemy je z mężem z sukcesami.
A lasy pod Tomaszowem kiedyś dokładnie poznałam, bo w czasach studenckich robiliśmy badania nad ich skażeniem przez związki siarki wydzielane przez nieistniejace już zakłady włókien sztucznych w Tomaszowie.
Witam serdecznie i pozdrawiam- Marjan z Pyrlandii. Czytam to forum od dawna, jednak zawsze mam problemy z hasłem (tylko 2kb wolnej pamięci) i w związku z tym z logowaniem....
Witaj, jesteś lepiej znany niż Ci sie wydaje. Zaktywizuj się tutaj chociażby tak jak na www.nagrzyby.pl. :)
Pozdrowienia od nas wszystkich :))
Dandy z Łodzi ja tam już byłem i....
Może ja nic nie dodam
Jestem zaktywizowany tutaj: GRZYBLAND
Marjan, a tak na marginesie, nie ciekawi Ciebie czasem jak wygląda Tomaszów Mazowiecki w ostatni weekend września? :)))
Z Łodzi do Tomaszowa jest tylko około 60 km a z Poznania do Łodzi jest niezła autostrada :) A w zasadzie to autostradą do Strykowa a później przez Koluszki do Tomaszowa z pominięciem zapchanej Łodzi.
Coś nam się wzór przedstawiania tutaj zgubił. My tutaj przedstawiamy sie - jakby to powiedzieć - głebiej. Siema, cześć, jestem z Toronto, to mało. Tutaj pokazujemy fotkę ze swoim wizerunkiem, troche o sobie itd. Nikogo nie zmuszam do takich publicznych wyznań. Kto nie chce - nie musi.
Dandy zobaczymy czyżbyście szykowali jakiś zlocik???,
Cześć Elmucha!))))) Widziałem, że rządzisz w sekcji dowcipów))))) Jak myślisz, czy ja na tyle już dorosłem, że mogę zacząć pisać na tym forum?
A zaraz spróbuję wrzucić jakąś fotkę, może się uda...
O sobie: Dobry rocznik 1967, żonaty (żona fajna), 2 dzieciaków (19, 11), pies labrador, 2 chomiki, 4 pielęgnice, fiat 126p (1998) :))))),
Grzybami interesuję się od zawsze, odkąd pamiętam zawsze kochałem je zbierać, przygodę z wirtualnymi grzybami zacząłem od dwóch forów, mniej więcej w 2004 roku, na jednym z nich przestałem się już się udzielać, drugie czyli Wasze czytam dość często z uwagi na bardzo bardzo dużą wiedzę, która jest tu zawarta.
Na dzień dzisiejszy jestem budowlańcem z przypadku, z czegoś po prostu trzeba, żyć :)))))
Kwiecień 2007, z lewej Krzysztof Biernacki ( Farma Grzybów Gałązki Małe) z lewej Mariusz Janczewski
Oficjalne wręczenie nagrody za I miejsce
Dandy zobaczymy czyżbyście szykowali jakiś zlocik???,
Cześć Elmucha!))))) Widziałem, że rządzisz w sekcji dowcipów))))) Jak myślisz, czy ja na tyle już dorosłem, że mogę zacząć pisać na tym forum?
A zaraz spróbuję wrzucić jakąś fotkę, może się uda...
O sobie: Dobry rocznik 1967, żonaty (żona fajna), 2 dzieciaków (19, 11), pies labrador, 2 chomiki, 4 pielęgnice, fiat 126p (1998) :))))),
Grzybami interesuję się od zawsze, odkąd pamiętam zawsze kochałem je zbierać, przygodę z wirtualnymi grzybami zacząłem od dwóch forów, mniej więcej w 2004 roku, na jednym z nich przestałem się już się udzielać, drugie czyli Wasze czytam dość często z uwagi na bardzo bardzo dużą wiedzę, która jest tu zawarta.
Na dzień dzisiejszy jestem budowlańcem z przypadku, z czegoś po prostu trzeba, żyć :)))))
Kwiecień 2007, z lewej Krzysztof Biernacki ( Farma Grzybów Gałązki Małe) z lewej Mariusz Janczewski
Oficjalne wręczenie nagrody za I miejsce
Poszukaj w rozmowach towarzyskich informacji o Zlocie Bio-forum i tym podobnych.
Oczywiście Marjanku, jesteś już DUŻYM chłopcem i jak najbardziej możesz się tu udzielać :))))
Ja natomiast w ostatnim roku bardzo zaniedbałam się tutaj z racji mojej "działalności naukowej", ale myślę, że jesienią po powrocie ze szkolenia już będę WOLNA!
Ojejku ale narobiłem bałaganu, proszę o usunięcie moich zbędnych postów moderatorów z godz. 20: 24 i 20: 32, troszkę muszę tu potrenować.......
Elmo - jak to wolna? A Krzyś???
Hahhahahahaha!!!!
Rysiek - doskonała odpowiedź!
"A Krzyś?"
Mało brakowało a spadłabym z krzesła ze śmiechu...
Krzyś był, jest i będzie oczywiście, to ja będę wolna od swoich dodatkowych obowiązków naukowych i bardzo się z tego cieszę, bo mam już wszystkiego dosyć. Za dużo wzięłam sobie w ostatnim roku na głowę. Muszę teraz trochę czasu poświęcić dla siebie (czytaj: grzybkom, kwiatkom, motylkom i wszelkiemu innemu robactwu....)
A przede wszystkim ODPOCZĄĆ, ODPOCZĄĆ, ODPOCZĄĆ!!!!
HEJ!!!... coś mi nie pasuje!!!...
Mariusz... czy wy obaj stoicie po lewej stronie???... a kto w takim razie stoi po prawej???...
"... z lewej Krzysztof Biernacki.... z lewej Mariusz Janczewski..."
Marjan, przepraszam, że się wcinam. Wstawiam jedną z Twoich fotek ponieważ widzę, że niektórzy maja problem czy Ty to jesteś ten po lewej czy po prawej. Najwyżej sie na mnie ciężko obrazisz i nie będziesz się do mnie odzywał przez godzinę przy najbliższym zlotowym spotkaniu....
: P
pozdrawiam! :)
ELMA!!!... dzięki!!!... teraz wiem, która jest prawa strona... Mariusz się na pewno nie pogniewa... nawet by nie wypadało!!!...
polecam:
Witam wszystkich. Ponieważ mam zamiar pojawić sie na "grzybozlocie" wypada mi przedstawić się.
Mam na imię Dorota. Lat..... no kilka już przeleciało.
Jestem mieszkanką baaaaardzo dużego miasta, co nie przeszkadza mi kochać zielska pod każdą postacią. Wychowałam się w czasach kiedy obozy harcerskie nie były niczym wstydliwym, a wręcz przeciwnie. Poza tym dziadkowie mieli działkę, na którą byłam prowadzana nawet wbrew swej woli /nastolatka/, ale dzięki temu nawet nie wiem kiedy polubiłam grzebanie w ziemi i hodowlę roślinności wszelakiej. A grzyby zaczęłam zbierać jeszcze w podstawówce, na obozach właśnie. Nie wiem czy ktoś z was pamięta swojego pierwszego grzyba!!!???
Ja pamiętam. To były kurki! Leśna piaszczysta droga, a w koleinie zatrzęsienie żółtych kapelusików. Rany jaka byłam wtedy dumna z siebie.
Dlatego nawet jak dwa lata temu i wcześniej nie było specjalnie co zbierać, to i tak jeździliśmy ze znajomymi do lasu. No właśnie do lasu a nie po grzyby.
Dobra dosyć tego, bo znów się rozgadałam. Bo pogadać to ja sobie lubię, oj lubię.
Wrzucam moją fotkę, tak jak prosił Rysio.
To wprawdzie zdjęcie z tamtego roku, ale dużo się nie zmieniłem. No, może troszkę siwych włosów przybyło. Jesienią właśnie w takim kapeluszu śmigam po lasach. Deszcz nie deszcz, siwe włosy suche. Przyroda, ogród, zieleń to moje zainteresowania. No i oczywiście grzyby. Jak przystało na grzybofiśniętego, ciężko mnie nieraz z lasu wyciągnąć. Mikoryza i mikoryzacja to działka w której się ostatnio udzielam.
Wróciłam tu po 5 latach i to z prawdziwą przyjemnością! Nie wszyscy, którzy chcieli się spotkać dali radę przybyć na jakiś zlot. A było ich już 5!!!!!!!!!!!
Najpiękniejsze jest to, że zaangażowanie w "Sprawę" dalej jest silne. Sorki za chaotyczność ale święta idą i roboty dużo. Bractwo grzybolubne - pozdrawiam wiosennie.
Dorotko - ci co chcą się spotkać mają następną okazję w samym centrum Polski. Teraz WSZYSCY mają blisko (tylko niektórzy bliżej:- ()
swieta, swieta i zaraz będzie...
PO ŚWIETACH
TO NINIEJSZYM, PRZY OKAZJI
DUZEGO JAJA
WIELKIEGO GRZYBA ZYCZĘ...
COKOLWIEK MIAŁOBY TO DLA WAS ZNACZYĆ;)
KRZYSIEK F.