Kolejny odcinek jest bardzo długi. Tym nie mniej w odróżnieniu od obecnych czasów aparatu używałem w miarę oszczędnie, przez co jest tutaj tylko, pomijając mapę, 27 zdjęć.
W pniu martwej topoli osiki - Populus tremula zmiękczonej przez czyrenia ogniowego - Phellinus igniarius dzięcioł wykuł sobie mieszkanie.
Nieco dalej na pniu brzozy brodawkowatej - Betula pendula znalazłem okazałego hubiaka pospolitego - Fomes fomentarius.
W drzewostanie w obrębie zabudowy liczne drzewa są opanowane przez jemiołę pospolitą - Viscum album.
Jesteśmy już po wschodniej stronie drogi do Oświęcimia. Tutaj budowniczowie kolei rozcięli pewien pagórek. Ten fakt zbulwersował Stanisława Zaręcznego. Z drugiej strony ten geolog podał, że przy okazji odsłoniła się ciekawa formacja triasu. Niestety, teraz znowu jest zasłonięta.
Zaraz za nim na butwiejącym pniaku było ciekawe skupisko chrobotków - Cladonia.
A to już skraj lasu od strony ulicy Powstańców Styczniowych. Tutaj znaleźliśmy ciekawy chlebospad. To pieczywo, mające służyć dokarmianiu zwierzyny nie zostało przez nią skonsumowane.
A to już widok wzgórza Winna Góra od strony ulicy Stara Huta. Używałem oszczędnie aparatu, ponieważ przez cały czas były tylko takie widoki.
Wzdłuż północnego skraju Winnej góry płynie niewielki strumyk, który uchodzi do studzienki kanalizacyjnej.
Zaraz potem drogę przecina linia kolejowa.