Kolejny odcinek doliny Łużnika był zawalony gałęziami. Mam nadzieję, że trafiły tutaj podczas wysokiego stanu wody.
Za gałęziami zauważyłem osady denne w typie torfu niskiego spojone odpadem cementowym. Próbkę tego czegoś pozyskałem do zbiorów Muzeum.
Na wejściu do doliny powiedzmy rzeki mijaliśmy kwitnącą psiankę słodkogórz - Solanum dulcamara. Teraz mamy rośliny owocujące.
W tym miejscu w dolinie dominuje olsza czarna - Alnus glutinosa.
Po wyjściu z lasu natrafiamy na betonową konstrukcję związaną z działalnością cementowni. Las próbuje ją zniknąć, ale jest bez szans. Drzewa osiągają pewien rozmiar i umierają młodo zapewne z głodu.
Na terenie zakładu widzimy kwitnący sadziec konopiasty - Eupatorium cannabinum. Przysiadła na nim rusałka pawik.
W drugim fragmencie ruin widzimy ich wątpliwą ozdobę pod postacią liliowca - Hemerocallis.