W kolejnym odcinku naszej wycieczki poruszamy się z północny na południe prawym brzegiem Chechła, tak blisko wody, jak tylko jest to możliwe. Na mapie firmy Compass ten odcinek fotoreportażu oznaczony jest kolorem jasnoniebieskim.
Zaczynamy od ujścia rzeki, wzdłuż której tutaj dotarliśmy. Mamy ewidentną deltę, czyli Żuławy w miniaturze, chociaż ten teren w stosunku do większej rzeki nie jest obniżony.
Przed nami pojawia się zbiornik zalewowy. Wśród roślinności szuwarowej dominuje pałka szerokolistna - Typha latifolia oraz trzcina pospolita - Phragmites communis.
A w drzewostanie, jak widać dominują sosna zwyczajna - Pinus sylvestris oraz brzoza brodawkowata - Betula pendula. W sąsiedztwie z wodą całość wygląda niezwykle malowniczo.
W każdym bądź razie miała tutaj miejsce niezła rzeźnia w wykonaniu nie tylko bobrów, jak widać po pniakach.
Oto kolejna, spokojna zatoczka. Delikatny film na powierzchni wody to zjawisko naturalne. Osad pochodzi z wosków roślinnych uwolnionych z butwiejącej biomasy.
I w końcu musiał nastąpić ten moment. Podejrzewamy, że te butelki dostarczyło tutaj Chechło. Jak wiemy jest w nie zaopatrywane już w odległym Chrzanowie
Teraz przekraczamy niewielki ciek, formalnie jest to prawobrzeżny dopływ Chechła, zapewne nie nazwany.
Za chwilę czeka nas kolejne, niewielkie załamanie w przebiegu krawędzi doliny. Brzoza brodawkowata - Betula pendula z prawej strony zdjęcia jest opanowana przez porka brzozowego - Piptoporus betulinus.
Aby pójść dalej musieliśmy się zagłębić w las. Pierwszą osobliwością jest młody świerk pospolity - Picea abies po bardzo ciężkich przejściach.
W kolejnym, ostatnim odcinku pójdziemy jeszcze około 100m wzdłuż Chechła na następnie odbijemy na zachód.