Witam. Jestem nowy na forum. Mam na imie Janusz. Uwielbiam zbierać rydze. To chyba najlepszy grzyb jaki dotychczas jadłem. Mój rekord to 316 rydzów podczas jednego grzybobrania (3 lata temu). W tym roku mam ich ponad 100 na koncie ale mam nadzieję że to dopiero początek. Czy w Waszych okolicach też już się pojawiły? Ja je zbieram w lasach woj. kujawsko-pomorskiego. Pozdrawiam i czekam na wiadomości.
Cześć,
fakt - są to przemilutkie grzybaski :) Ja prawdziwego rydza (Lactarius deliciosus) nie widziałem jeszcze nigdy na oczy - zawsze zbieram u siebie rydze świerkowe (Lactarius deterrimus) i jestem z nich bardzo zadowolony. Wiele osób, a także literatura i za nią web-strony twierdzą, że jest on gorszy w smaku. Może i tak, ale nie można tego stwierdzić nie jedząc tego prawdziwego <rotfl>.
Jest już u nas dużo rydzów, jak co roku wzdłóż dróg i w młodnikach. Podczas mojego ostatniego grzybobrania rydze stanowiłu prawie połowę koszyka a wczoraj podczas zbierania Orbilia widziałem ich bardzo dużo na Zieleńcu.
pozdrawiam i cieszę się, że do nas zaglądnąłeś,
Pimpek
Witaj Janusz!
U mnie w lubelskim jest niewiele miejsc gdzie mozna znaleźć rydze. Już nawet nie pamietam kiedy w ogóle widziałam rydze na oczy w lesie.... Bardzo Ci zazdroszczę, że masz ich u siebie pod dostatkiem.
Bardzo je lubię. Miałam okazję będąc w górach jeść je wielokrotnie u znjomych i zawsze przywożę sobie słoiczki marynowanych (prezent). Ale to nie to samo co samemu nazbierać i przyrządzić....
Jest kilka gatunków grzybów, które w lubelskim występują rzadziej niż gdzie indziej.
(wiadomość edytowana przez elma 07. września. 2006)
Ja też nie spotykam rydzów u siebie.
Witam
Właśnie wróciłem z lasu. Rydzów ok. 30 ale za to borowików, podgrzybków i kurek pod dostatkiem. Kosze zapełnione, jak na 4 godziny zbierania to chyba nieźle co? :)
Pozdrawiam i dziękuję za tak szybki odzew na moje pytanie. Mam nadzieję że się jeszcze ktoś odezwie z innych regionów Polski. Na następne grzybobranie weznę aparat (może się grzybki nie wystraszą... taki przesąd).
Elmiro, Jolanto i Piotrze ja z kolei Wam zazdroszcze różnorodności grzybów jakie zbieracie (trochę poczytałem tu o waszych zbiorach). Niestety nie jestem takim znawcą i wytrawnym grzybiarzem jak Wy. Poprostu do grzyba którego nie znam, poprostu się nawet nie schylam ale mam nadzieję że dzięki Wam poznam i rozpoznam grzyby które dotychczas uważałem za niezjadliwe.
Jeszcze raz pozdrawiam i życzę obfitości zbiorów.
Witaj! Na pewno poznasz. Jeśli tylko zechcesz :)
Janusz - jak zabierzesz aparat do lasu to się bedziesz schylał nawet do tych niejadlnych [choć to pojęcie wzgledne, gdyż jadalnych jest dużo wiecej niz sie zdaje przecietnemu grzybiarzowi....: o)]
Nie martw sie, grzybki na pewno nie przestraszą sie aparatu!!!! hahaha!!!! Sadzę, że wręcz odwrotnie - bedą chciały pozować Ci do zdjęć!!!!
: o)
Ello
Zrobiłem kilka fotek (niestety w domku na stole).
Elmiro-może faktycznie masz rację i się poschylam w lesie. Wrzócę tu zdjątka i ocenicie które są jadalne a które nie.
Pozdrawiam
Ps. Znacie grzyb "krowia munia"?. Niestety nie znam łacińskiej nazwy- brunatny, niski, od spadu ma coś jakby "pręciki", w smaku korzenny, smaży się go jak rydze, super jest w zalewie octowej (może znacie inne przepisy?). Idę go szukać do lasu jutro. A dziś poszukam go w atlasie.
Już znalazłem (super ten Wasz atlas)
Chodziło mi o - Sarniaka dachówkowatego (Sarcodom imbricatus) co o nim myślicie?
:-))) no ładnie - jak będziesz szukał w atlasie tych "krowich muń" to zacznij od sarniaka dachówkowatego.... jesli to on to jest pod ochroną..
Rydze smakowite:-)
to już wiesz co myślimy:-)
Kiedyś je jadłem. Teraz-właściwie już ze trzy lata nie podchodzą mi. Smakują jak "chińskie laczki"U mnie ich rośnie sporo i niech tak zostanie...
Ups... dzięki Anno nie wiedziałem (człowiek sie uczy całe życie)
:-))) między innymi po to jest to forum, żeby można było się wzajemnie uczyć różnych rzeczy.
Mirki - te chinskie laczki? że bez smaku i gumiaste????
:) Padało, grzmiało. Jutro w las.... wyniki popołudniu. Wyciągają mnie w nowe lasy, oj bedą nóżki bolały: (
Ale co tam, tylko szkoda że tam rydzów nie ma: ( a siedze przy kompie i słysze jak rosną. Ehhh czego się nie robi żeby żonie atrakcyjną wycieczkę w nieznane zafyndować :)
Janusz - nic nie widzę, tylko tekst mogę zobaczyć ale nie na forum.
Pozwole go sobie wkleić, pod moim postem, niestety bez zdjęć...
Oto Twoj tekst:
Witam ponownie - :))
Wczoraj grzybów zatrzęsienie (pogrzybki, borowiki, koźlaki) a dziś - :):) rydzeeeeee - niestety marny ze mnie fotografik więc z góry przepraszam za jakość (już widzę jak Wam ślinka cieknie :))
">
i następny
">
">
i następny
">
">
kilka
">
">
a oto wyniki
">
">
">
te większe do smażenia i zamrożenia
">
mniejsze w zalewę octową
">
Elmiro miałaś rację, faktycznie grzybki się nie bały- :).
Mam więcej fotek ale coś mi się zdaje że w tym dziale forum raczej wolicie pisać i dyskutować o różnych gatunkach grzybów niż oglądać zdjęcia "nawiedzonego rydzkarza".
Dzięki wszystkim którzy się odezwali i czekam na dalsze relacje o rydzach.
I na koniec pytanko-wiem że to purchawka, ale jaka i czy jadalna?
">
No i pochwalcie się jak tam wyniki u Was (nie tylko rydzowe).
Pozdrawiam serdecznie.
Jaka cisza???
Prawdopodobnie wszyscy grzybki obrabiają :)
Miłej pracy :)