I właśnie w tym wątku znajdziemy odpowiedź na pytaniee: dlaczego nie przepadam za okresem masowych grzybobrań?
grzybiarze wyrywają/kopią co tylko pod nogę/rękę podwinie się:- (
dwa razy znalazłem zasłonaki bulwiaste (?) i w obu przypadkach leżały wyrwane i porzucone:- (
A teraz do rzeczy!
2012. 08. 28 - I stanowisko, tuz obok mego miejsca zamieszkania, las sosnowy w średnim wieku z domieszką liściastego. Owocniki znalazłem leżące przy drodze leśnej. Kilka lat temu miałem przyjemność już je spotkać w tym miejscu.
..
2012. 09. 15 - II stanowisko, około 2 km od poprzedniego, jeden owocnik znalazłem również leżący na skraju drogi leśnej, zadrzewienie mieszane ale podejrzewam że pochodził ze skrawka lasu o typowo liściastym zadrzewieniu.
Bezpośrednio do GREJ-a czy też może najpierw do sprawdzenia???
Błażeju! - pewnie tym rodzajem nie jesteś zainteresowany?
Bezpośrednio, chyba nie mozna z niczym pomylić:-)
OK:-)
co do tych kopanych, wyrwanych... wciąż to samo się dzieje, o czym i Mickiewicz w opisie grzybobrania pisał:
/.../ zaś innych imiona
Znane tylko w zajęczym lub wilczym języku,
Od ludzi nie ochrzczone; a jest ich bez liku.
Ni wilczych, ni zajęczych nikt dotknąć nie raczy,
A kto schyla się ku nim, gdy błąd swój obaczy,
Zagniewany, grzyb złamie albo nogą kopnie;
Tak szpecąc trawę, czyni bardzo nieroztropnie.”/.../
Ech:- (
a przecież:
/.../ Inne pospólstwo grzybów pogardzone w braku
Dla szkodliwości albo niedobrego smaku;
Lecz nie są bez użytku, one zwierza pasą
I gniazdem są owadów i gajów okrasą. /.../
Ech! - kto by teraz Mickiewicza czytał, nie wiem czy obecnie uczniowie maja go na liście lektur?
jak obecni uczniowie będą mieli tyle lat co ja obecnie, może docenią...