Odwiedziwszy tamtego roku na kilka dni swoje strony rodzinne wykonałem szereg krótkich fotoreportaży. Oto tradycyjna trasa naszych rodzinnych spacerów przedstawiona na mapie firmy Compass.
W tym odcinku poruszamy się trasą oznaczoną kolorem żółtym. Idziemy od mojego domu do miejsca zwanego krzyżówką a następnie skręcamy w kierunku lasu nazywanego przez nas Czarny, chociaż formalnie to on Dąbrowiak. Bardzo szybko mijamy trawers lasu oraz zabudowy aby posiłkując się zoom-em ściągnąć kościół w Krzyżkowicach.
Rośnie tutaj mocno sponiewierany dąb szypułkowy - Quercus robur.
Niestety pobocza tej drogi od wielu lat są wykorzystywane jako wysypisko śmieci. "Jako sie tam jeszcze godo- za starej piyrwy to by było nimożliwe". "Staro piyrwa" to okres przed 1918 rokiem.
A ponadto w tej okolicy rosną około 100-letnie dęby szypułkowe - Quercus robur.
Po lewej stronie drogi rosną kasztanowce zwyczajne - Aesculus hippocastanum. To stąd wzięła się lokalna nazwa "Kasztanowa Górka".
Mijamy kulminację "Kasztanowej Górki". Oto mająca około 45 lat wierzba krucha - Salix fragilis. Kiedy chodziłem tędy do szkoły podstawowej była niewielkim patyczkiem.
Jest również akcent grzybowy. Oto dąb szypułkowy - Quercus robur porażony przez mączniaka - Microsphaera alphitoides (teraz Erysiphe alphitoides).
Tytułem przerywnika uchwyciłem bzyga prążkowanego - Episyrphus balteatus nad koszyczkiem cykorii podróżnika - Cichorium intybus.
Na zakończenie tego odcinka spójrzmy na martwy kasztanowiec zwyczajny - Aesculus hippocastanum.
Jak widać drzewa umierają stojąc.
..."Jako sie tam jeszcze godo- za starej piyrwy to by było niemożliwe"...
Za "starej privy" nie było jeszcze tak nieprzyjaznych środowisku śmieci, a wszelkie inne szło wykorzystać w gospodarstwie;-)
..."Staro piyrwa" to okres przed 1918 rokiem.
Mieszkańcy z tego okresu, pewnie by się w grobie przewracali, gdyby to widzieli;-)
Natomiast wypadałoby się zapytać, co za potomkowie, czyli dzieci, wnuki i prawnuki wyrosły tym dawnym mieszkańcom?:- (
Chyba, że to przyjezdni, osiedleńcy?
Według moi starki, znaczy się babci wszystko zaczęło się psuć już na "nowej piyrwy", czyli pomiędzy 1922 - 1939 rokiem. Z tego okresu podawana jest historia pewnej rodziny. Otóż władza zarządziła coś co dzisiaj nazywamy akcją posesja, znaczy się generalne sprzątanie obejść. Jeden obywatel się wyłamał. Kara była okrutna i kto wie czy i dzisiaj by się nie sprawdziła. Po prostu przyjechała ekipa policjantów, posprzątała podwórko a następnie wszystko wniosła do tak zwanej "Paradnej izby".