Widziałam właśnie podobnie pofalowaną w Atlas Hub. U nas na Górnym Śląsku nie spotkałam tak dorodnych egzemplarzy gąsówki podwiniętej. Są nieduże, najwyżej trochę podwinięte i lekko lejkowate. Tez jednak uważam, że to gąsówka podwinięta.
było ich sporo. wszystkie tak wyglądały :) a tuż obok gąsówki nagie :) które już pływają w marynacie :) Wyczytałem u Zenita że trzeba ją piec na ostrym ogniu (żeby nie była łykowata) i wtedy jest jadalna, tocza się spory co do występowania w niej trucizny. Ale się nie skuszę :)
bio-forum.pl służy nam od 2001 roku; swój kształt zawdzięcza prostym zasadom:
Trzymamy się tematu forum. Nie drażnimy się. Ma być miło :)
⇒ szerzej o zasadach i coś jak regulamin
ta strona być może używa ciasteczek (cookies), korzystając z niej akceptujesz ich użycie — więcej informacji