Kotlina Chrzanowska to obniżenie ciągnące się od Chrzanowa do Dębu. Jego osią wodną jest rzeka nazywana między innymi Kanał Matylda. Inne nazwy to Kątecka Woda, Śmierdząca Woda, Śmierdzonka, Śmidra. Od południa Kotlina Chrzanowska graniczy z Libiążem, od północy z Jaworznem, którego częścią jest wspominany Dąb. W tym złożonym z czterech części miniserialu wystartujemy z Chrzanowa Kroczymiecha. Oto mapa firmy Compass.
Cała wyprawa miała na celu uzupełnienie danych do pisanego przewodnika "Więcej niż jura". Startujemy od północnego krańca terenów przemysłowych. Dzisiaj mieści się tutaj firma zajmująca się produkcją styropianu. Równolegle do ogrodzenia biegnie dość szeroki trakt. W drzewostanie dominuje sosna zwyczajna - Pinus sylvestris oraz brzoza brodawkowata - Betula pendula.
W kilku miejscach pojawia się lipa drobnolistna - Tilia cordata.
Powierzchnię wody pokrywa zwarta warstwa styropianu. Oczywiście zgodnie z zasadą domniemania niewinności, wspomniana firma nie ma z tym nic wspólnego.
Tym nie mniej ruszam dalej. Gdyby to była otwarta przestrzeń, powiedziałbym, że w stronę zachodzącego słońca. Idziemy po prostu wzdłuż północnej krawędzi Kroczymiecha. W tej okolicy w drzewostanie dominuje lipa drobnolistna - Tilia cordata.
Było to popołudniową porą i dlatego lipa drobnolistna - Tilia cordata w tym świetle wyglądała dość ciekawie.
Jesteśmy teraz w przybliżeniu w połowie tego odcinka. Znajdujemy się na skraju poręby. Pozostawiono na niej kilka drzew z pierwotnego drzewostanu.
Po pewnym czasie trafiamy na drzewostan z dominującą brzozą brodawkowatą - Betula pendula. To miejsce nieco bardziej podmokłe.
Po pewnym czasie las znowu staje się borem mieszanym, w którym dla urozmaicenia pojawia się sporo świerka pospolitego - Picea abies.
Jak przystało na las gospodarczy, znajdziemy tutaj także dąb czerwony - Quercus rubra vel. Quercus borealis var. Maxima.
Jesteśmy już prawie przy końcu tego odcinka. Teraz trafiamy na płat lasu z dorodnymi drzewami. W tej okolicy znajduje się ponadto niewielka wydma.
Teraz patrzę pod nogi. W przydrożnym rowie natrafiłem na wietlicę samiczą - Athyrium filix-femina.
Był też nieźle pokręcony świerk pospolity - Picea abies.
Ta paproć, rosnąca na miejscu po zwalonym świerku o ile dobrze pamiętam to również wietlica samicza - Athyrium filix-femina.
A to jeszcze jeden świerk, który malowniczo gubi dolne gałęzie.
A na zakończenie tego odcinka proponuję przyjrzeć się tęgoskórom pospolitym - Scleroderma citrinum. Ostatecznie jakieś grzyby muszą być.
(wypowiedź edytowana przez piotr_grzegorzek 07. kwietnia. 2012)