W tę drugą październikową niedzielę następnym po Byczynie punktem, który odwiedziliśmy było wzniesienie Staberek w Jeleniu. Oto mapa firmy Compass, na której jasnoniebieską linią zaznaczyłem miejsce, które odwiedziliśmy z kamerą jaworznickiej telewizji.
Jak widać rozminąłem się nieco z wierzchołkiem Staberka ale i tak okolica była ciekawa. Patrząc na układ poziomic właściwie znajdowaliśmy się w jego masywie. Zza ostatnich zabudowań okolica wyglądała tak. Opuszczone pola uprawne zarastają trawy, głównie trzcinnik piaskowy. Drzewa dopiero co zaczęły tutaj wchodzić.
A poza tym nie ma większych zmian. No chyba, że zauważymy kilka młodych brzóz brodawkowatych - Betula pendula.
W kolejnej grupie krzewów dominują trzmielina zwyczajna - Euonymus europaea oraz sumak octowiec - Rhus typhina.
Były tutaj też młode jawory - Acer pseudoplatanus a na ich liściach czarne plamy czerniaka klonu - Rhytisma acerinum.
Bliżej szczytowej grani pojawiają się zwarte płaty krzewów wśród których dominuje śliwa tarnina - Prunus spinosa.
Była też czeremcha amerykańska - Padus serotina.
Spoglądamy teraz za siebie. Zabudowy Jelenia nie widać. Zalesione wzgórze na dalekim planie znajduje się w Dziećkowicach.
A na miejscu mamy owocujący ligustr - Ligustrum vulgare. Te krzewy miały około 2m wysokości.
A tak w ogólności ciągle jakieś krzaki oraz trawy, wśród których dominuje trzcinnik piaskowy - Calamagrostis epigeios.
A pod nią owocujący ligustr oraz róża dzika - Rosa canina.
Spoglądamy teraz na północ. Pośrodku wyraźna kopuła wzgórza Grodzisko na Borach. Na prawo od niego wzniesienie Koniówki.
Kolejne elementy panoramy. Teraz zza wzniesienia wyłania się elektrownia. Widoczne z lewej strony wzgórze to Grabina w Dziećkowicach. A szczyt Staberka jest częścią grani pośrodku zdjęcia.
A poza tym, gdzie by nie spojrzeć to tylko trzcinnik piaskowy.
I w tym momencie zaczęliśmy się zastanawiać nad puentą do filmu. I co tu dużo ukrywać znalazła się w tych krzakach.
Obiekt ten już opisałem na łamach lokalnego tygodnika, konstatując, że tutejsi jeleniacy mają doła, wielkiego doła, większego, niż ci z Lipinki.
Pomijając słowa uznane powszechnie za obraźliwe, na postępowanie mieszkańców Jelenia nie mam nic do powiedzenia.