czy na podstawie zamieszczonych zdjęć ktoś mógłby naprowadzić, jakie to zbiorowisko/a.
Roślinność rozwinęła się na odłogowanych gruntach rolnych na terenach sandrowych na Pojezierzu Drawskim
Zdj. Nr 1 panorama - głównie kosmaczek:
Zdj. Nr 2 Zblizenie nieco bardziej urozmaiconego fragmentu (pojawiają się kocanki):
murawa napiaskowa, a ściślej mówiąc coś ze związku Corynephorion
To siedlisko antropogeniczne znamionujące zbiorowisko z klasy Koelerio glaucae-Corynephoretea canescentis w pewnym stadium wtórnej sukcesji, prowadzącej np. do zespołu murawy szczotlichowej (Spergulo vernalis-Corynephoretum), bądź innego zespołu, ale trzeba przyjrzeć się jeszcze innym gatunkom charakterystycznym.
Typowy krajobraz popegeerowskich nieużytków. Pozdrawiam
Dziękuję z odpowiedzi - wszystko idealnie pasuje.
Zrodziło się we mnie tylko pytanie czy takie siedlisko podlega ochronie, czy też można znowu zacząć orać, nie bacząc na występowanie chociażby chronionej kocanki?
Teoretycznie murawy szczotlichowe są siedliskiem naturowym ( o ile ten przypadek by się kwalifikował) ale dopóki nie leżą w obrębie obszaru N2000 to nie podlega ochronie.
Z tego, co słyszałem to tylko murawy szczotlichowe na wydmach podlegają ściśle kryteriom siedliska "2330 Wydmy śródlądowe z murawami napiaskowymi", ale w tym przypadku wiele osób się kłóci, więc nie chcę nic przesądzać. Ale po co to orać, gleba chyba tam bardzo słaba :)
Poczytaj sobie jeszcze tutaj:
Osobiście bym nie orał, bo bardzo mi się taki krajobraz podoba, ale trochę zacząłem mieć do czynienia z planowaniem przestrzennym, więc zaczynam patrzeć na świat innymi oczami - co mógłbym a czego nie, bo są tacy co chętnie pozbyliby się ewentualnego problemu.
No i zacząłem się dalej zastanawiać. No bo nawet jeśli jest to teoretycznie siedlisko naturowe, to czy jest nim w świetle art. 1e Dyrektywy Siedliskowej, według której „właściwy stan ochrony” oznacza, że:
- naturalny zasięg siedliska jest stały lub powiększa się;
- zachowuje ono specyficzną strukturę i funkcje, konieczne dla jego trwania w dłuższej perspektywie czasowej i są podstawy do przypuszczenia, że zachowa je w dającej się przewidzieć przyszłości;
- stan ochrony typowych dla niego gatunków również jest właściwy.
1. Zasięg się zmienia - pewnie do niedawna się powiększał, ale teraz zarasta sosną i brzozą, a więc będzie ustępował.
2. Co oznacza dłuższa perspektywa - kilka lat i patrz pkt 1.
3. Na czym polega właściwy stan ochrony?
Tzw właściwy tan ochrony będzie oczywiście różny w zależności do jakiego siedliska go odnosimy. Upraszczając wymienione punkty z dyrektywy będzie to ochrona czynna bądź bierna. Jeśli zaś chodzi o przypadek naszych murawek to będzie niszczenie/uszkadzanie gruntu w celu uzyskania sukcesji repetytywnej i uniknięcia wpadania zadrzewień. Co ciekawe ostatnio obserwuję iż w tej roli dobrze spisują się.... quady: D
Chcącym zgłębić temat sukcesji na piachu osobiście polecam:
vol. 5, 1993 Supplementum Cartographiae Geobotanicae 3 J. B. Faliński, S. Cieśliński, K. Czyżewska: Dynamic-floristic atlas of Jelonka Reserve and adjacent areas. (Project RETURN OF FOREST [1]) [Atlas dynamiczno-florystyczny rezerwatu Jelonka i przyległych obszarów], s. 1-139
Taka murawa, jak na zdjęciach, o ile od razu nie zarośnie drzewami (a skoro widać tylko sosny i brzozy, przy braku osiki, co wskazywać może na "dobry, szczery pioch"), przekształcać się będzie z czasem w Diantho-Armerietum, a te w niektórych ujęciach mogą być włączane już do natura 2000 jako zbiorowiska przypominające kserotermy (do którego to było, to nie pamiętam w tym momencie, ale jak co to mogę poszukać).
Quady w roli hamowania sukcesji spisują się całkiem nieźle (i przyroda za nie nie musi płacić, ponieważ robią to sami quadowcy), muszę przyznać :) Ale pod warunkiem, że nie jeżdżą przy okazji po lasach grądowych i łęgowych, a teren, po którym jeżdżą (najlepiej niezbyt często) jest stosunkowo duży. Z moich obserwacji wynika, że quadem da się rozjechać (przypadkiem oczywiście, nikogo do tego nie namawiałem, tylko oglądałem skutki) sosnę do 1m wysokości i nieco mniejszego jałowca (tego drugiego bardziej szkoda). Wyższe są raczej omijane. Modrzewnica, ze względu na płożący charakter ma się w takich przypadkach znacznie gorzej...: (
Kolejna sprawa: czy pola piasków przewianych można uznać za wydmy? Mi się wydaję, że tak, jako że są to obszary wydmowe z piaskiem wydmowym, ale może ktoś ma inne zdanie?
I tu do Ciebie mam prośbę Szymonie. Jeśli znasz jakieś quadowiska pod Warszawą, to daj mi proszę znać. Osobiście znam dwa duże i dwa malutkie, a co najbardziej jest dla mnie na takich miejscach ciekawe, to porosty :)
Akurat w okolicach Warszawy quadowisk nie znam, zresztą bardzo słabo znam warszafskie rewiry jako, że nie jestem z tąd.
Geomorfologiem nie jestem, ale myśle że jeśli piasek eoliczny przeniesie gdzie indziej to raczej nadal jest to piasek eoliczny :).
Tylko nie jestem pewien co ma znaczenie nadrzędne: typ piasku czy forma (wydma)