Po raz pierwszy udała mi się taka sztuka. Wczoraj wyprawa, dziś fotoreportaż. W pierwszą sobotę marca postanowiliśmy zobaczyć co dzieje się z rzeką Łużnik, która w miejscu przecięcia się z linią kolejową Katowice - Kraków posiada w dnie trzy spore dziury, czyli ponor. Cel naszej opisałem w tym wątku, podając przy okazji kilka linków do innych moich publikacji na ten temat. - [bf#302575] Na początek mapa krakowskiej firmy Compass.
Na początek przeszliśmy od ulicy Laurowej w Balinie do linii kolejowej. Tutaj nieco na północ od zabudowy po lewej stronie drogi znajdują się zarastające pola. Widzimy tutaj typowy wynik desantu Pinus sylvestris.
W lesie po prawej stronie drogi znajdowała się stara studnia. Ponieważ mieszkańcy bardzo troszczą się o stan zbiornika wód podziemnych jej zamiana na kosz na śmieci była logicznym posunięciem.
Po prawej stronie drogi, nieco na północ od lasu znajduje się wyraźne obniżenie. Stąd bierze początek jeden z cieków, a właściwie kanałów melioracyjnych nazywanych Hubertówka.
Bliżej ścieżki, którą podążaliśmy po lewej stronie drogi teren stawał się coraz bardziej podmokły. Taka forma terenu nazywana jest źródłem o zatrzymanym odpływie.
A nad Hubertówką leżała ścięta wierzba - Salix caprea.
Idąc dalej natrafiliśmy na wierzby iwy o świeżo rozwijających się kotkach. Kolejny znak zbliżającego się przedwiośnia.
Była też wierzba pięciopręcikowa - Salix pentandra z resztką zeszłorocznych owoców.
A oto kolejny rzut oka na Hubertówkę. Pomimo mrozu rzeczka płynęła. To dawało nadzieję, że Łużnik, cel naszej wyprawy też powinien płynąć. Za chwilę wejdziemy do lasu.
W lesie do którego weszliśmy natrafiliśmy na kolejne dowody dbałości mieszkańców Balina lub Okradziejówki o środowisko.
A las wokół był śliczny, tak jak ta brzezina przechodząca w sośninę. Tak można nazywać lasy uprawiane.
Na korze drzew zdarzają się porosty. Tutaj jest najzwyklejsza misecznica -- Lecanora conizaeoides.
Miejscami w runie lasu widać swoistą specjalizację. Dotychczas dominowała borówka czarna. Teraz pojawiła się borówka brusznica.
Oto widok ogólny tego lasu. W ubiegłym roku wczesną wiosną w tej okolicy znalazłem workowca Byssonectria fusiformis - póki co to jedyne stanowisko tego gatunku w mojej kolekcji.
Różne, różniste chmury przetaczały się po niebie podczas tej wycieczki, fajnie dodają klimatu zdjęciom te zmieniające się chmury:-) np. to zdjęcie z wcinającą się w las łąką:-)
Dziękuję za uwagę. Jakby nie te śmieci po drodze to byłoby bardzo sympatycznie.