WRESZCIE są!!!!!! Moje CZARKI:-)) Tak długo o nich marzyłem, z teraz je mam:-) HURAAAAA!
Jak pięknie "świeciły":-)
I miały nawet swojego STRAŻNIKA!!!!!!:-)
W promieniu lokalizacji stanowiska lasek świerkowo-brzozowy + 1 sosna. Nic innego nie było na przestrzeni kilkudziesięciu metrów!!!!! Skraj lasu i pola uprawnego. Duże zaciemnienie, potęzna ilość liści z brzozy, aż dziw, że moje stare oczy dojrzały te czarki:-))
Druga i trzecia CZARKA rosła też na "kijku" całkowicie zagrzebanym w baaaaaaaardzo próchniczej ziemi.
JESTEM NAJSZCZĘŚLIWSZY na ŚWIECIE, nawet jak Ania powie, że to czarka austriacka, w co wątpię:-)
(wiadomość edytowana przez grzegorzww 22. kwietnia. 2006)
Ania bez eksykatu powie tylko, że NAJPRAWDOPODOBNIEJ austriacka:-) I powie jeszcze, że trzeba by sprawdzić. I, że warto zgłosić do "kącika".
I doda, że gratuluje urealnienia snów:-))))
Za SZKARŁATNĄ przemawia: -
a) u podstawy z białą grzybnią!!!!
b) nie zlokalizowano w górach, a na POMORZU
c) brak w okolicy liściastych: olszy, wierzby,
d) moje WIELKIE przeczucie:-)))
Ale chętnie poddam ją "operacji" dla dobra nauki, mogę zapakować jej grzebień do pięknych PROSTYCH włosków na miseczce,... buźki i w podróż:-), jeśli Ty Aniu oczywiście dałabyś jej lokum na kilka dni w swojej "KLINICE PRZEMIENIENIA":-)
Jeśli przemówią za nią też zarodniki przestanę siać defetyzm:-) Bo wiesz - w mykologii przeczucie nawet wielkie jest jak najbardziej potrzebne, ale... co szkiełko i oko, to jednak szkiełko i oko:-)))
Może brzoza z liściastych jest wystarczająca? Austiacka była na brzozie znaleziona. Szkarłatna nie.... A Pomorze... Dwa lata temu miałam austriacką za Wisłą - w Kwidzynie, Marcin Wilga ma austriackie w okolicach Gdańska... Nie da rady - mikroskop:-) A Grażyna Domian zgłasza austriackie z okolic Szczecina...
Owocniki na zdjęciu są młode - warto by było dać im dojrzeć. Oczywiście - chętnie obejrzę:-) Nawet bardzo chętnie.
Niech więc dojrzewają, mam namiar na GPS', więc dotrę do nich nawet w nocy:-)
Dzięki Aniu.