Grzybek śliczny, co przyzna każdy miłośnik przyrody, który spotkał go "na żywo". W miejscu występowania uzupełnia marcowo - kwietniową paletę barw kwitnących wówczas roślin o odcienie żywej czerwieni, uwydatnionej jeszcze przez zieleń mchu, często pokrywającego zasiedlane przez tego grzyba leżące gałązki. Po podaniu mi przez siostrę namiarów na stanowisko, odwiedzałem je z niecierpliwością kilkakrotnie, zanim wreszcie ustępujący śnieg począł odsłaniać podłoże. 27 marca, kolejne "podejście", deszcz. Są!!! Spod resztek śniegu poczęły wyzierać jakże miłe oku grzybomaniaka pucharki i miseczki. Kolej na zdjęcia, niech dopowiedzą to, czego nie sposób ująć nawet w najlepszych opisach.
Okolice Biecza, 2006-03-27, nadrzeczna olszynka z czeremchą, bzem czarnym i wierzbą.
Śnieg ustąpił zaledwie dzień wcześniej, widać jego resztki.
2006-04-01. Na tym samym stanowisku, dzięki ciepłej pogodzie, pojawiło się mnóstwo młodych owocników:
W międzyczasie odkryłem jeszcze inne stanowiska. Oto zdjęcie z jednego z nich. Próg drugiej terasy, 3 km w dół rzeki od tego pierwszego, krzaczaste wierzby, czeremcha, bez czarny. Tu w towarzystwie licznego Panellus stipticus. W podłożu brak mchu, za to zmurszałego substratu, m. in. wierzbowego, pod dostatkiem. 2006-03-30.
Do niedawna mógłbym przedstawić swoje znalezisko: Czarka szkarłatna - Sarcoscypha coccinea. Ale przy obecnym podziale na gatunki, nie dysponując niestety mikroskopem, mogę z całą pewnością określić jedynie rodzaj - Sarcoscypha sp. Co najwyżej, biorąc pod uwagę cechy środowiska, mógłbym przypuszczać, że jest to Sarcoscypha austriaca. Pogórze karpackie, obecność olchy szarej i wierzb, bliskość wychodni tzw. łupków jasielskich (węglan wapnia!), w końcu lektura tematu "czarkowego" w atlasach, na Forum sprzed roku i t. p.
Już chyba czas na zgłoszenia w bazie rzadkich gatunków - dokonam tego w najblizszym czasie, tak na roboczo, jako Sarcoscypha austriaca, oczywiście z literkami "cf", zgodnie z zaleceniami Ani.
Myślę też, że powracający temat czarkowy rozwinie się. Dysponuję licznymi już zdjęciami (będę je wykonywał do końca pojawu owocników), danymi stanowisk (obecnie w liczbie 4-6, zależnie od interpretacji przyległych obszarów). I wszystkie stanowiska są w pobliżu miejsca zamieszkania:-)
(wiadomość edytowana przez zygmunt 06. kwietnia. 2006)
Możliwe, że austriackie, w końcu na południu ten gatunek dominuje (podobno).
Ale to niestety trzeba by było sprawdzić...
Tak, bez mikroskopu nie da się powiedzieć, który to gatunek. Zygmuncie - poproszę o fragment starszego, dojrzałego owocnika. Zależy mi na dojrzałym owocniku, ma więcej cech diagnostycznych od młodego.
Aniu, nie ma problemu, z przyjemnością odwiedzę jeszcze dziś to pierwsze stanowisko. Z aparatem i oczywiście ze "strunówką". Zwłaszcza, że u mnie dziś piękna pogoda (nareszcie...)
Daj im może jeszcze z tydzień, niech sobie dojrzeją bardziej? One wolniutko dojrzewają.
Słusznie, poczekam z tą "strunówką", zwłaszcza że tegoroczną wiosnę mamy póki co chłodną, niestety...
(wiadomość edytowana przez zygmunt 07. kwietnia. 2006)