bio-forum.pl

Zasłoniaki w kuchni

bez logowania - można przeglądać
#19

od wrz.2008
#0

1. Zasłoniaki w kuchni
8.lis.09 22:36
"chrisfir"

Zasłoniaki w tym dziale pojawiały sie zwylke jako trujące.

Jest jednak zasłonaik znamienny i inne podobne:

kleisty, śluzowaty, wyniosły - jadalne.

Ja chyba natknąłem się na wysyp zasłoniaka keistego.

Opis był najbliższy, występuje na glebach wapiennych i piaszczystych podobnie, jak gąska zielonka.

Atlas podaje ze powinien byc zbierany tylko przy masowym wystąpieniu, wtedy mozna spotkac je w młodej formie i przekonać się ze to jest zasłoniak, a nie cos innego. Zbierałem tylko nezbyt zabrudzone i niezbyt stare owocniki. Najlepiej kłaśc je w koszyku osobno, od razu oczyszczać z ziemi i resztek igliwia, bo łatwo się do niego wszystko klei.

Gneralnie, jak już byłem pewien, że jest to ten jadalny usmazyłem i zjadłem ze dwa na próbę. Smak był przyzwoity, konsystencja ok

Resztę odstawiłem do dnia nastepnego. Przeżyłem, wiec mogłem sie zabrac do pracy. Dobrze sie przechowuje. Z trzonów trzeba ściągac śluzowa biała otulinę. Co jest tez jego charakterystycznym wyróznikiem.

Reszte pociąłem na drobno przesmazyłem z cebulką, wegetą i przyprawami: tymianek, ziele ang., laur, dodałem jeszcze sproszkowanego suszonego podgrzybka, bo walory smakowe potrawy zdecydowanie wzrosły.

Przygotowany sos dodawałem potem do róznych potraw: do zupy i mięs, część jako sos po dodaniu smietany - chyba najlepiej smakował

Kilka młodych poszło do marynaty i ładnie wyglądają w słoiku, z zasnówek zrobiła sie już fajna galareta. Zimą zobaczymy, jak smakuje.

Nie taki więc zasłoniak straszny, jak go opisują!

Pozdrowienia dla wszystkich grzybofiśniętych głodnych nowych smaków

od paź.2005
#0

2. Zasłoniaki w kuchni

... z zasnówek zrobiła sie już fajna galareta...

A to co takiego? Jakich zasnówek? Opisz to bardziej dokładnie - od tak jak na lekcji matematyki.

od wrz.2008
#0

3. Zasłoniaki w kuchni
12.gru.09 17:18
"chrisfir"

dokładniej...

zasłoniak od trzonu do brzegu kapelusza ma taką keista zasnówke jak na pierwszym zdjęciu, kiedy jest młody

w occie sie ta zasnówka zmienia w galaretowaty twór podobnie, jak czasem maślaki

fotke słoika załaczę pózniej

jeszcze nie otwierałem słoika

od paź.2005
#0

4. Zasłoniaki w kuchni

:-)

Ja myślałem, że Ty z tych zasnówek coś zrobiłeś:-)

od gru.2006
#0

5. Zasłoniaki w kuchni
14.gru.09 08:39
Adrian Szymkiewicz

Ja w tym roku w lesie gdzie zbieram gąski też sporo spotkałem Z. kleistego ale nie odważyłem się na próbę kulinarną. Może za rok...:-)

od kwi.2004
#0

6. Zasłoniaki w kuchni

Krzysiu, czemu ja o tym nie wiedziałam, że Ty znasz się na zasłonakach? Właśnie czekam, aż ktoś mi pokaże palcem, które można jeść. Masz zadanie bojowe na następny zlot - jemy razem.:-)))

od wrz.2008
#0

7. Zasłoniaki w kuchni
8.sty.10 21:24
"chrisfir"

znawca to ze mnie jeszcze słaby, co stwierdziłem zaraz po zlocie :)

ale te juz wiem gdzie, co i jak z tym kleistym

znalazłem, rozpoznałem, zeżarłem, żyję

grzybowe veni vidi vici

sa w słoiku a je mnie juz nie zachwycają

może musze zmienic swoja recepture octowa

bo ostatnio zwsze smakują mi bardziej jaki inni zrobia

Mam zimówke od szwagierki w słoiku: 0 :) i pół kilo w zamrazarce :)

ale na zlot zsłoniaka wezmę jako ciekawostkę, jak sie ostaną

od kwi.2004
#0

8. Zasłoniaki w kuchni

... i czepię się Ciebie na zlocie, żebyś mi pokazał palcem, który to. Oczywiście, jeśli będzie tam taki zasłonak. :)

od lip.2008
#0

9. Zasłoniaki w kuchni

... i ja sie Was czepię

od wrz.2008
#0

10. Zasłoniaki w kuchni
12.sty.10 19:57
"chrisfir"

no to musza się ostać

Więc ten słoik odstawię

Jeszcze raz zapasteryzuję i pójda do kącika zlotowego

Szanse na wystapienie tego zasłoniaka we wrześniu nikłe

Pojawia sie razem z gąska zielonką

i jak pisałem w tych samych lasach

Jak jest jego czas wysyp jest ogromny

Smak gąski jednak jest o niebo lepszy, więc, jak jest gąska to nikt sie nie schyla po zasłoniaka

Ja sie schylałem, bo gąski były 3

oto rzeczony słoik z zasłoniakiem kleistym

od kwi.2004
#0

11. Zasłoniaki w kuchni

A na zlot się zapisałeś?

od wrz.2008
#0

12. Zasłoniaki w kuchni
16.sty.10 00:32
"chrisfir"

nie jeszcze

do szosy mam daleko

i odsnieżam, zamiatam, odsnieżam końca nie widać :)

od lip.2008
#0

13. Zasłoniaki w kuchni

Krzysztof, super żart z tą szosą, chcesz się zapisywać na asfalcie???

od kwi.2004
#0

14. Zasłoniaki w kuchni

Jadłam na zlocie - Krzyś częstował.

Nazbierałam sama. Smażyłam kapelusze w całości.

Tak, jak Krzyś mi powiedział: te jeszcze białe pod spodem są smaczne. Te już ciemne nie za bardzo mi smakują. Mają coś charakterystycznego.

Ale cieszę się, że znam następnego grzyba i mogę - gdy znajdę - wyczyniać różne wariacje na temat.

Dzięki, Krzys.

od wrz.2008
#0

15. Zasłoniaki w kuchni
10.gru.10 00:38
"chrisfir"

no i musze odwołac swoje słowa,

bo na zlocie w Ocyplu gąsek jeszcze nie było,

a zasłonaków całe mrowie różnych

no i

kleisty wśród nich

co do smakowitości

to co w atlasach pisza to nalezy brac pod uwagę

i dotyczy to wielu gatunków z podgrzybkiem włacznie

"młode owocniki jadalne"

nalezałoby poprawić na

młode owocniki smaczne i jadalne :)

próbujmy moze jakiś przepis będzie na zasłonaka będzie trafiony

do sosu pomieszać go ze szlachetnymi grzybami 1: 1

lub dodac sproszkowanego lejkowca, prawdziwka, podgrzybka

w occie ładnie wyglądaał ale w smaku... są lepsze grzyby

od kwi.2004
#0

16. Zasłoniaki w kuchni

Trzeba by zneutralizować to coś, co daje ten posmak. Chemika nam trzeba.

Albo dużo C2H5OH

od paź.2005
#0

17. Zasłoniaki w kuchni

Krzysiu - w Ocyplu bardzo szczegółowo analizowalismy owego zasłonaka - te brązowe podobne do podgrzybka. Nawet w relacji dałem fotkę tych zaslonaków. To nie były zasłonaki kleiste a śluzowate. Kolor nóżki wyraźnie na to wskazywał. Nieznaczną różnicę wytropiła Dotisz. Teraz bardzo żałuję, że nie trafił ten grzybek na moją patelnię. Nadal nic o nim nie wiem pod względem smakowym.

od kwi.2004
#0

18. Zasłoniaki w kuchni

Czemu nie spytałeś Krzysia?

Tyle się tego ponie... przepraszam: rosło wszędzie. Na tysiące!

od wrz.2008
#0

19. Zasłoniaki w kuchni
18.gru.10 18:40
"chrisfir"

Ja na zlocie do celów konsumpcyjnych nawet nie zbierałem

Było sporo bardziej wartosciowych grzybów przecież

Rysiu jak przeczytasz wszystko powyżej i poniżej to sobie wstępna opinie o zasłonaku śluzowatym ( no jest baaaaaardzo sluzowaty!) wrobisz.

Do podgrzybka to on moim zdaniem ni ch.. nie podobny;)

Nadaje sie głownie jako domieszka 1: 1 lub nawet raczej (1: 2)

do innych aromatycznych grzybów.

Daje fajny sluzowaty efekt, podobny do takiego jak ma opieńka

poza tym nie zachwyca, w sosie czuć głownie zioła i przyprawy

Wegeta zwykle wyostrza smak potrawy tutaj niewiele mogła wydobyć.

Mysle, ze nie nadaje się do mrożenia głębokiego.

Moze po obgotowaniu i poporcjowaniu na małe woreczki mógłby stanowić dodatek do innych grzybów zimą np do bigosu, albo zmieszać go z pieczarką i do pierogów itp.

Mogłby sie nadać do kiszenia lub przechowywania solonego.

Ja takich prób nie robiłem.

Jeśli solony by sie w słoju przchował to by go mozna lekko odsolic i dodawac do sosów zimą ( zamiast soli)

Ktoś może znajdzie inny przepis jesienią ( my z Jolą będziemy na pewno czekać na inną opinię)

Rozpoznać i uchronić sie od pomyłki w sumie łatwo.

Problemem jest jego sluzowa formuła - obieranie to koszmar gorszy niż gąska!

Przy zbieraniu nie mieszać z innymi grzybami, przekładka np z worka foliowego lub osobne wiaderko, koszyk.

Chyba wyczerpałem temat porad praktycznych :)

⇒ dodaj wypowiedź
to strona wątku; nowy wątek/zapytanie można dodać na stronie działu lub w innym dziale forum
bio-forum.pl służy nam od 2001 roku; swój kształt zawdzięcza prostym zasadom:
Trzymamy się tematu forum. Nie drażnimy się. Ma być miło :)szerzej o zasadach i coś jak regulamin
ta strona być może używa ciasteczek (cookies), korzystając z niej akceptujesz ich użycie — więcej informacji