Hm, mam wątpliwości, ponieważ H. marginatum ma zazwyczaj bardzo wysmukłe trzony i wyraźny, charakterystyczny, zygzakwaty wzorek na powierzchni trzonu. Nie widzę też butelkowatych pleurocystyd. Może to jakiś gatunek z Psilocybe?
Krzysztof, sprawdzałeś pozostałe cechy? kształt, wielkość cystyd? Obecność i kształt chrysocystyd?
Trudne to dla mnie do wykonania, chciałbym się nauczyć. Pleurocystydy butelkowate, nieliczne, mniej więcej 25-30x8-10 um. Wszystkie zauważone cystydy na blaszce podobne. Chryzocystyd nie wiem jak szukać, mogę jedynie pokazać zdjęcia, przekroje najcieńsze jakie udało mi się zrobić.
Czy widać gdzieś chryzocystydy?
Chętnie jeszcze czegoś poszukam...
W czy moczyłeś preparat? Chrysocystydy widać wszędzie. O tym za trochę. Sama czerwień Kongo?
2, 3, 4, 5 czerwień Kongo i woda; 6, 7 KOH5% i woda
Chrysocystydy rozpoznaje się po tym, że są zazwczaj grubościenne i pod wpływem KOH i NH4OH (zazwyczaj w roztworze NH4OH rozpuszcza się czerwień Kongo) ich wypełnienie wybarwia się na żółto (lepiej to widać w samym NH4OH bez czerwieni). Widać wtedy taki żółtawy "glut" wewnątrz cystydy. W przypadku szeroko rozumianego rodzaju Psilocybe i Pholiota cechą kluczową jest obecność, kształt chryzocystyd (cheilochryzocystyd na ostrzu blaszki i pleurochryzocystyd - na ścianie blaszki).
Na zdjęciach nie widać ostrza (może jest na 2 zdjeciu?) i cystyd na nim. Przeanalizuj klucz z Flora Agaricina Neerlandica pod tym kątem. Aha - owocniki wyrastały gromadnie, ale pojedynczo, czy w kępkach lub wiązkach?
Generalnie wszystkie cystydy, jakie prezentujesz na zdjęciach to typowe chrysocystydy - grubościenne z glutami w środku.
Dzieki. Myślałem, że chryzocystydy to coś innego, a to po prostu cystydy z zawartością:-). Na zdjęciach raczej nie ma ostrza, tylko bok. Jak wyrastały owocniki dokładnie nie pamiętam, ale wiązka chyba odpada. Posprawdzam ostrze i przeanalizuję klucz.
Przy okazji - spotkasz się w kluczu albo w opisach z terminem cheiloleptocystydy - pytają o nie lub opisują ich stosunek do cheilochrysocystyd. Leptocheilocystydy, to cienkościenne cystydy na ostrzu blaszki bez wypełnienia, nie reagujące na KOH i NH4OH.
Przy oznaczaniu Pholiota (gdyby Ci się trafił) trzeba uważać, bo czasem jest trudno odróżnić chrysocystydy (glutowate wypełnienie) od zwykłych pleurocystyd z jednolitym, jednorodnym żółtym wypełnieniem w KOH lub Nh4OH;-))
Z klucza wychodzi mi Psilocybe marginata.
Mnie też (z danymi ze zdjęć) nie wyszło nic innego. Jak się uprzeć to na trzecim zdjęciu, na trzonie rosnącego owocnika widać coś, co mogłoby być zygzakiem...:-)