Grzybek rósł w nadrzecznych zaroślach, na próchniczej glebie, w miejscu gdzie rozkładały się resztki jakiejś drewnianej szopy. Grzybek o wymiarach 8cm wys. i 7, 5cm śred. kapelusza rósł pojedynczo. Pierścień ruchomy, skórzasty, gładki. Miąższ, w górze trzonu, po przecięciu szybko przebarwił się na winnoczerwono, potem zrobił się brązowoczerwony. W kapeluszu po przełamaniu tylko nieznacznie zróżowiał (po chwili) w centrum. Uszkodzone blaszki nie wykazywały czerwienienia. Zapach grzybka był niezbyt przyjemny, lekko stęchły, zalatujący zdechłą rybą (lub coś koło tego).
Może Macrolepiota venenata, w moim atlasie pisze że zapach jest u niej nieprzyjemnie stęchły, przypominający skwaśniały kompost lub padlinę.
Cechi mikro + makro wskazuja na M. venenata, moim zdaniem to ten gatunek.