Grzybek ładny ale dokumentacja bardzo słaba. Rósł przy samym pniu świerka.
Suszek ewentualnie obecny. Wysyp się nie udał bo grzybek był już lekko podsuszony i chyba wysypał się w lesie. Śr, kapelusza ok 4cm. Zapach łagodny i przyjemny. Na podstawie tych zdjęć da się coś wytypować?
Uważam, że to Macrolepiota puellaris zwany też Leucoagaricus nympharum. Szczerze, to nie wiem, czy ten gatunek powinien być zaliczany do czubajek czy pieczareczek.
Myślę, że to podsuszona Macrolepiota rachodes.
Popieram JEZIERA. Grzybek jest zwiędnięty, co widać wyraźnie zwłaszcza po blaszkach. Leucoagaricus nympharum ma pojedyńczy, nieruchomy pierścień, białe blaszki (nie wiem jak i czy się przebarwiają podczas więdnięcia, ale u czubajki czerwieniejącej takie rdzawienie widziałem nie raz) i bielszy trzon oraz dużo drobniejsze i nie tak kosmate łuski.
Nie mam dużego doświadczenia w tej sprawie ale też obstawiam cz. czerwieniejącą. Przed wami nic się nie ukryje. Wg. mnie ta czubajka wybrała niezbyt odpowiednie miejsce na wzrost. Przy samym pniu gdzie deszcz z trudem docierał nawet przy silnych opadach. Gdy ich zabrakło zakończyło się to dla niej zasuszeniem.
Po zamieszczeniu tego wątku znalazłem w necie bardzo podobne zdjęcia tego grzybka.
Wszystkim serdecznie dziękuję:-)