Od listopada 2024 rozpocząłem akcje "długie spacery". Cel: by nie przybyły tej zimy kolejne 2kg. By mieć trochę ruchu, bo zobowiązania różne wskazywały na generalną konieczność warowania przy komputerze, a to dla kondycji i zdrowia na dłuższą metę niedobrze.
Sposób realizacji celu, to możliwie długie spacery (kilka godzin), 2-3 razy w tygodniu w terenie. Tak sobie wymyśliłem. Bo łażenie po bieżni w siłowni śmiertelnie mnie nudzi, a z natury krótki trening siłowy, mniej nudny, ale raczej wzmaga apetyt, co w minionych latach nie raz sprawdziłem.
Obkupiłem się w stosowne bielizny termoaktywne, bluzy oddychające, skarpety, buty dobre a mało chodzone miałem - i do dzieła.