Dopiero co prezentowałem ciekawe informacje z publikacji Baral'a na temat różnic pomiędzy żywym a martwym materiałem pod mikroskopem
i szczęśliwie już dzisiaj miałem możliwość wypróbowania barwienia żywych komórek przy pomocy niezabijającego (przynajmniej nie szybko) Brillant Cresyl Blau.
Przy okazji podziękowania dla Vito - barwnik ten był w kartonie z bonusami od Ciebie.
Pod mikroskopem, przy obserwacji ocznej, wygląda to o niebo lepiej niż na fotkach niżej - ale i fotografie coś przekazują.
To barwienie znakomicie poprawia kontrast, zresztą jak i inne typu Kongo Red. Natomiast tutaj mamy sposobność oglądać te wszystkie wakuole, drgające organelle, cytoplazmę w komórkach. Od liceum a może pierwszego roku studiów nie patrzyłem w ten sposób na wnętrze żywej komórki. Jeśli już to patrzyło się na ściany i kształt cystyd a nie to co w środku :)
W martwych suszkach tego nie ma, albo jest mydło widło i powidło.
fot. A. po lewej barwnik jeszcze nie dotarł, po prawej Brillant Cresyl Blue już zadziałał; Amanita spissa, komórki osłony całkowitej w łatkach na kapeluszu; obj. x16/0. 32
fot. b. Amanita spissa, komórki osłony całkowitej w łatkach na kapeluszu; obj. x16/0. 32
Jestem pod wrażeniem:-))
Przy okazji i w temacie.
Gdzie w miarę wszechstronnie zaopatrujecie się w barwniki i inną chemię?
Czy tylko w POCh, czy są też np. jakieś firmy w Internecie, na Allegro?
Kupowałem w PoCh. Można też poszukać w swoim firmie innych operatywnych firm. Jak mi w PoCh przez pół roku nie mogli sprowadzić alkoholu poliwinylowego to poszedłem do Archemu i w ciągu kilku dni dostałem 0. 5kg w/w z nalepką PoCh :)
Ale najlepiej to chyba, jak da radę, po znajomych i zaprzyjaźnionych pozyskać w formie spółdzielni lub przyjacielskiej pomocy.
Po pierwsze, to odczynniki są w ilościach (jak dla mikroskopowania) takich, że instytutowi starczy na lata lub dziesiątki lat. Po drugie barwniki zwykle są drogie albo i jeszcze droższe. Pudełko Kongo Red (chyba 50g) kosztowało mnie (o ile pamiętam) grubo ponad 100zł. Po trzecie nie wszystko można kupić "z ulicy".
Jeśli chodzi o wyrazistość no i kolorystykę (via publikacja, prezentacja itp) to A.
Jeśli chodzi o dłuższą obserwację i zmęczenie wzroku - to stanowczo B.
Coś jakby spawacz miał przysłabe szkiełko w masce:-)))
O, w kolejnej odsłonie wszystkie atuty za C.
To D sprawia wrażenie strasznie rozmytego (nieostrego)
Wszystko jedno czy A czy B, natomiast zdecydowanie C. Czy nie można nieco wyostrzyć tej podstawki?
Jeszcze jedno porównanie. Zastosowałem nieco inną metodę korekcji :)
osłona muchomora - wersja B (ta sama co powyżej):
//problem przeniesienia foto 16341 ze "starego bio-forum" (duplikat) fot. z innej wypowiedzi//
podstawki wersja C (ta sama co powyżej):
//problem przeniesienia foto 16343 ze "starego bio-forum" (duplikat) fot. z innej wypowiedzi//
Jak oceniacie?
W przypadku osłony - równie dobrze ogląda mi się obie wersje, w przypadku podstawki - wyraźnie lepiej - czerwoną.
a teraz
(dementuję, to nie są testy na daltonizm :)):
osłona muchomora - wersja B (ta sama co powyżej):
//problem przeniesienia foto 16341 ze "starego bio-forum" (duplikat) fot. z innej wypowiedzi//
wersja B2:
//problem przeniesienia foto 18153 ze "starego bio-forum" (duplikat) fot. z innej wypowiedzi//
B i B2 - do spokojnego oglądania - B3 (dlaczego w środku, a nie po kolei???) za kontrastowa na przyglądanie się. A na wszystkich widoczny jest "taki sam zasób informacji":-)
Wersja B - dla wyskociśnieniowców (niebieski wpływa kojaco na wzburzona krew:-))))
B2 - dla niskocisnieniowców - czyli dla mnie
B3 - dla ultraniskociśnieniowców i po atropinie w oczach
dzięki za wyczerpującą analizę Aniu - wezmę jej wyniki pod uwagę przy publikacji mikrofotek :)
cały wic w tym, źe te fotografie subtelnie, ale różnią się w "zasobie informacji" i w jej czytelności :)
(wiadomość edytowana przez Marek 08. Września. 2005)
Informacji "kluczowo" ważnych? Bo takie miałam na myśli (sorry za niedoprecyzowanie)
Marku. Subtelność jest zauważalne dla bacznego obserwatora, ale moim zadaniem dobór zdjęć, (temat związany z barwieniem preparatu i późniejszą korekcją) powinien być dostosowany do omawianego detalu. Ania, mająca wprawione oko, wie co jest grane, co istotne, a co mniej. Sam zaczynam się mordować, przy ubogości mojego sprzętu i umiejętności z tematem pokazania, jak najwięcej i jak najlepiej.
Przyjdzie chyba długo pracować nad warsztatem, gdyż na wstępie wydaje mi się z tego, co ja widzę, że różne są m. in. na reakcje przy barwieniu i różne później otrzymane efekty. Do tego dochodzi jeszcze technika fotografowania, sprzęt, oświetlenie itd. Sposób obróbki kadru, jako bardzo istotny czynnik musi dawać efekt czytelności, w stopniu który jest maksymalny, do osiągnięcia go w indywidualnych warunkach.
Ja na początek przyjmuję zasadę pokazania jak najlepiej wszystkiego, co uda mi się uchwycić, zapisać i opracować.
Na szczęście efekty działania atropiny minęły i widzę normalnie <rotfl>
Jeśli chodzi o zdjęcie podstawki, to bardziej skłaniałbym się ku C2:-)
Wydaje się wyraźniejsza.
Fotka skórki...
B3 jest strasznie jaskrawa, kolor bije po oczach, nie można go zmienić na jakiś bardziej neutralny?
Do dłuższego oglądania się nie nadaje.
B2 wydaje mi się jakaś przygaszona, martwa, lepiej jak kolory trochę mocniej kontrastują. Dobrze widać detale "pomijane" przez oko na pozostałych dwóch fotkach.
B jest chyba najlepsza do długiego oglądania, w ogóle nie męczy wzroku:-)
Postrzeganie i ocena kolorów jest bardzo subiektywna, każdemu odpowiada co innego...