bio-forum.pl

żółte kulki

bez logowania - można przeglądać

dawny uczestnik obecnie bez konta na forum

1. żółte kulki
9.sie.05 19:01
Wampir ("ekimma")
2
23

Prosze o pomoc w identyfikacji tej roślinki

od maj.2004
#0

2. żółte kulki
9.sie.05 19:07
"remek"

Z tego zdjęcia to g.... widać. Może Helichrysum?

od wrz.2004
#0

3. żółte kulki

Remek ujął to bardzo trafnie...

Niestety...

Kojarzy mi się tylko z Helichrysum.

od maj.2004
#0

4. żółte kulki
9.sie.05 20:00
"remek"

Dzięki Sebastian za uznanie:-)

Staram się uczyć od mistrzów zasady "Maximum treści-minimum słów";-)

A przy okazji, ciekaw jestem opini osób uczestniczących na forum... Czy nie wkurza Was, jak ktoś wysyła na forum zdjęcia roślin z prośbą o oznaczenie? Nie chodzi mi o sam proceder, bo osobiście gotów jestem z radością pomóc (w miarę moich możliwości) każdemu zainteresowanemu przyrodą. Chodzi jednak o to, że mnóstwo ludzi musi zaliczyć coś w szkole i nie zada sobie nawet trudu, aby zajrzeć do klucza. A o jakości fotek wysyłanych przy okazji nawet nie wspomnę... Co wy na to? Może się czepiam? Może jestem już zmęczony? Koniec pracy, czas do domu.

pzdr

od wrz.2004
#0

5. żółte kulki

Mnie nie przeszkadza, m. in. po to jest ten dział forum:-)

Zawsze też jakaś okazja aby się podszkolić;-))

od sty.2019
#0

6. żółte kulki

Też uważam że to kocanka piaskowa

od maj.2003
#0

7. żółte kulki
16.sie.05 14:39
Anna Kujawa "AniaK"

Aj, nie zauwazyłam wczesniej tego watku i na bliźniaczym też byłam za kocanką piaskową:-)

To w pourlopowym zamieszaniu z pocztą:-)

A propos wkurzania się - nie wkurza mnie. Ktoś, kto nie interesuje się roślinami, a MUSI zrobić zielnik (III kl gimnazjum..., liceum... w mojej okolicy oraz np. zdeklarowani biochemicy czujący awersję do zielska - na moim roku na studiach) i tak wkuje i zapomni jak dany chwast wygląda. Więc kluczenie po kluczach i atlasach i tak nic nie daje oprocz irytacji delikwenta trzymającego w ręku np. białokwiatowego baldaszka i zgłębiającego liczbę pokryw i pokrywek:-))

od maj.2004
#0

8. żółte kulki
16.sie.05 15:28
"remek"

No dobra, a co ma powiedzieć zdeklarowany geobotanik, gdy każą mu na studiach wkuwać Stryer'a?

no dobra, a tak już poważnie...

Rzeczą, która mnie wkurza ogólnie jest wszechobecna ignorancja dotycząca przyrody. Ja rozumiem, że przeciętny zjadacz chleba nie będzie wyrwany w środku nocy cytował cech diagnostycznych wierzb czy jeżyn. Ale dlaczego nie dostrzega różnicy między jesionem i jarzębiną? Pal licho zjadaczy chleba, to samo się tyczy "wykwalifikowanych" biologów. Dlaczego przeciętna nauczycielka biologii (nie zamierzam nikogo obrazić, to tylko uogólnienie) nie ma fioletowego pojęcia, jaka jest różnica między trawą i turzycą? Ile osób uzyskujących tytuł mgr biologii odróżni grab od buka? To mnie właśnie drażni. Ta wiedza jest przez wszystkich olewana i uważana za niepotrzebną. Ale cykl Krebsa to trzeba znać na pamięć w przód i wspak zaczynając z każdego miejsca. Naprawdę nie sądzisz, że to trochę chore:>

od maj.2003
#0

9. żółte kulki
16.sie.05 17:08
Anna Kujawa "AniaK"

I co Geobotanikowi zostaje po roku z tego wkuwania??? Hę?? A zaleca się wkuwanie na wszelki wypadek, może zdeklarowany Geobotanik po prostu nie wie, że drzemie w nim jeszcze bardziej zdeklarowany biochemik....;-)

Zauważ, że jak nauczyciel ma pojęcie jak odróżnić trawę od turzycy to zazwyczaj nie umie, widząc łeb żółwia błotnego, powiedzieć czy to pan czy pani.....

A ile gatunków motyli botanik zna? I dlaczego się dziwi (ja - botanik np.), że jesienią można większość szerszeni łapać w ręce z bardzo małym prawdopodobieństwem użądlenia?

Ile jest ćwiczeń terenowych teraz na biologii?? We Wrocławiu?? "Za moich czasów" było ich (we Wrocławiu) zdecydowanie za mało. A trudno biologowi uczyć się odróżniania żagnicy od świtezianki z obrazków...

Chore - przyznaję. Jak najbardziej. Ale lekarstwa jakiegoś konkretnego i klarownego nie widzę.

A forum - według mnie - jest jednym z miejsc, gdzie można się dowiedzieć o tym, czego się nie wie. Nawet jeśli pytania przyprawiają o szybsze siwienie odpowiadajacych;-)))

od wrz.2004
#0

10. żółte kulki

Wiem po sobie, że nie da się nauczyć rozpoznawania zwierząt, roślin, grzybów, czy czegokolwiek z podręczników. Tu potrzebna jest wiedza praktyczna, obiekt trzeba poznać "na żywo", dotknąć, poczuć. Wtedy zdecydowanie łatwiej jest zapamiętać.

Dla przykładu:

Program biologii w liceum obejmuje przegląd ważniejszych rodzin, budowę kwiatów, owoców, liści roślin itd. Każdy nauczy się na pamięć rysuneczków z książki i jest dobrze, ale to tylko pozory, bo potem pokazać takiemu dowolną roślinę i co się dzieje? Nie wie czy zaliczyć ją do złożonych, czy to raczej coś z różowatych, a o rozpoznawaniu gatunków już nie wspomnę, bo jakby dać mu jastrzębca kosmaczka, to pewnie stwierdziłby, że to mniszek lekarski. Jaskry dla niego są wszystkie takie same, bo nie zauważy nawet różnic w kształcie liści, a przecież w podręczniku rysunki na pewno były...

W każdej pracowni biologicznej są spreparowane zwierzątka w formalinie. Po analizie budowy wewnętrznej ssaków mało kto będzie w stanie rozpoznać poszczególe organy - przecież na rysunku wyglądają inaczej...

Kiedyś ktoś stał przy gablocie (chyba grupa osób wtedy była) i oglądał szczura - podchodzę, zaczynam mówić, co jest co, bo takie poruszenie ten szczur wywołał;-)

Pada pytanie - "to to są jądra?"

Kolega na olimpiadzie stwierdził, że ryba słodkowodna, która jest w stanie połknąć stojącego nad wodą ptaka to pstrąg...

Chodziło oczywiście o suma...

Dla większości wszystkie grzyby są takie same, dobrze, jeśli borowika od pieczarki odróżniają.

Tak, jak pisze Ania - lekarstwa na tą "wszechobecną ignorancję" nie ma:-/

dawny uczestnik obecnie bez konta na forum

11. żółte kulki
26.sie.05 10:26
"dzwonkowiec" (b/log.)

Czy jest tulipan kwitnacy jesienia?

⇒ dodaj wypowiedź
to strona wątku; nowy wątek/zapytanie można dodać na stronie działu lub w innym dziale forum
bio-forum.pl służy nam od 2001 roku; swój kształt zawdzięcza prostym zasadom:
Trzymamy się tematu forum. Nie drażnimy się. Ma być miło :)szerzej o zasadach i coś jak regulamin
ta strona być może używa ciasteczek (cookies), korzystając z niej akceptujesz ich użycie — więcej informacji