Witam!
Czereśnia na mojej działce w zeszłym roku nagle, bez wyraźnej przyczyny straciła połowę liści w dość krótkim czasie, bo w przeciągu około miesiąca. Po zimie okazało się, że na wiosnę drzewo nie wypuściło właściwie żadnych liści, a te kilka, które się pojawiło, były zdeformowane i powykręcane. Jednocześnie na pniu i gałęziach zaczęły pojawiać się charakterystyczne plamy, wskazujące na jakąś chorobę grzybiczą. Czy mógłby ktoś zidentyfikować patogen, który doprowadził do uschnięcia czereśni? Poniżej zamieszczam zdjęcia:
Z góry dziękuję!
No....
Pierwszy raz cos takiego widze... Nie mam zielonego pojecia co to moze byc...???? Podesle fotki moim kolegom i postaram sie wkrotce odpowiedziec.
pozdrawiam
Wiec tak...
Po konsylium "lekarskim" wraz z moimi kolegami doszlismy do wniosku, iz mialo tutaj miejsce kilka zlozonych procesow. Widac na korze wyrazne uszkodzenia. To moglabyc przyczyna zamierania i deformacji lisci. Rowniez bardzo prawdopodobna jest mozliwosc masowego zerowania roztoczy (deformacje lisci i przebarwienia). Widoczna na korze grzybnia to efekt wtornego zasiedlenia zamierajacych tkanek przez grzyby i to prawdopodobnie podstawkowe np. rozszczepka.... Trudno tak na 100% zdiagnozowac chorobe tylko ze zdjec...
pozdrawiam serdecznie
Witam ponownie
Temat nie daje mi spokoju wiec skonsultowalem sie z najwiekszymi slawami polskiej fitopatologii... Sprawa wyglada nastepujaco: prawdopodobnie bezposrednia przyczyna zamierania tego drzewa bylo dzialanie herbicydu zawierajacego glifosat np. Roundup. Sa widoczne rowniez objawy raka bakteryjnego w postaci gumowania jednak choroba wystapila w niewielkim nasileniu i to nie ona spowodowala takie objawy. No i w koncu pojawily sie grzyby rozkladajace martwa tkanke...
pozdrawiam
dziękuję :)