Życie obfituje w różne dziwne (czasami śmieszne, czasami niebezpieczne) sytuacje.
Z racji naszych zainteresowań i dużej ilości czasu spędzanego w lesie, oprócz miłych przeżyć, jesteśmy również narażeni na różnego rodzaju nieprzyjemności i niebezpieczeństwa. Ciekaw jestem Waszych przygód. Liczę na relacje zakończone happy end'em oraz Wasze przestrogi. Przyczynkiem do tego wątku niech będzie informacja z okolic Mirków Dwóch oraz Gaborsona.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4566233.html[wiadomosci.gazeta.pl] - Makabryczne odkrycie w Gdyni
Przypominam również o wątku, o zgoła innym wydźwięku i zapraszam do odwiedzania i edytowania obu wątków. - [bf#119067]
Przed laty czytałem o podobnym przypadku. Pewien łachudra (i tak za łagodne słowo) zbierał młode grzybki (chyba kurek szukał) w ten sposób, że zdzierał całe połacie mchu, aby odsłonic schowane pod nim grzybki, no i znalazł, trupa. Ofiarę porachunków gangsterskich grup z terenów WNP. Dostał takiego szoku, że policja sprowadzała jakiś speców z zakresu psychiatrii, żeby jakoś nawiązać z nim łączność.