W czasie dzisiejszej wędrówki najbardziej rzucały mi się w oczy krzewy pozbawione już prawie liści, za to całe opsypane karminowoczerwonymi torebkami z pomarańczowymi owocami.
Bardzo ładnie, Mirosławo prezentują się w porze wczesnej jesieni owoce trzmieliny pospolitej i kaliny koralowej. Poz. 3 to kozibród (chyba wielki), który jeszcze raz pewnie spróbował wyjrzeć na świat i zdążyć zaowocować przed pierwszymi przymrozkami.
Jeśli chodzi o dziewannę, to pozwolę sobie wskazać dziewannę: wielkokwiatową lub kutnerowatą. Moim zdaniem z tych dwóch można wybrać właściwy gatunek, wiedząc jak daleko zbiegają liście po łodydze.
Trzmielina pospolita zaintrygowała mnie swoimi owocami. Gdy człowiek siedzi w mieście tak mało widzi z tego co dzieje sie w przyrodzie. Zna biały bez, liliowy bez, czarny bez i kwiatki z rabatki.
Link na owoce Trzmieliny przed paroma tygodniami. [bf#120087]
(wypowiedź edytowana przez krzysztofek 08. października. 2007)
Masz rację Krzysiu. Wiele rzeczy umyka nam, gdy nigdzie się nie ruszamy. Wczoraj złapałam się na tym, że mimo, iż znam nazwę Kalina i wiem, ze ma czerwone owoce, to wogóle nie kojarzę jak wygląda. Gdybym jej wczoraj nie spotkała po drodze, jeszcze długo żyłabym w nieświadomości:-)
Szkoda, że powoli będę musiała zakonczyć wyprawy rowerem.
Ciekawe, jak wyglądają kwiaty Trzmieliny. Jeździłam obok niej wielokrotnie, a wcale ich nie kojarzę. Nie masz przypadkiem ich zdjęć w swoich zbiorach?:-)
bio-forum.pl służy nam od 2001 roku; swój kształt zawdzięcza prostym zasadom:
Trzymamy się tematu forum. Nie drażnimy się. Ma być miło :)
⇒ szerzej o zasadach i coś jak regulamin
ta strona być może używa ciasteczek (cookies), korzystając z niej akceptujesz ich użycie — więcej informacji