A gdzie fotka i tort?: o)))))))))
Wydawało mi się, że TO było po dwudziestym grudnia i miałam się upomnieć... Przeliczyłam się? Pimpuś, a może to Twoje? Wszystkiego najlepszego!!! :)
A jednak! 8 grudzień. Słuchajcie!!!
Ślicznemu, słodkiemu, maleńkiemu, najinteligentniejszemu, najmądrzejszemu, najwspanialszemu Pimpeczkowi na świecie życzenia stu lat zdrowia i grzybozbierania, powodzenia u najmądrzejszych i najpiękniejszych panien życzy... Babcia Jola. :)
A jak z nami nie wypije niech się pod stół skryje...;-))
A ja i tak chcę tort!!
: o)
<ups> :). Twoją Babcią, Pimpuś, nie będę. Wszystkiego najlepszego. Co u maleństwa?
Dzisiaj za to są moje imieniny...bio-forum.pl" border=0>
Dziękuję Ci, Elma. Bardzo piękne te życzenia. Jeszcze nigdy nie miałam kartki Specjalnie dla mnie. :)
Gafa! Faktycznie gafa! Bo Pimpek kwiatków nie pije...:-)
Limeryk o pewnej gafie...
Pimpek (ten, co serce do grzybów mu bije)
Tyle kwiatów nie dostał jak żyje...
Pewnie, że sie cieszy!
Lecz nie pogrzeszy
Bo zielska to On, niestety, nie pije...
To miał być limeryk z okazji urodzin! Konkretnie dla Pimpka! No i oczywiście drugi, imieninowy dla Joli!
: P
Elma.
Limeryk jest jak najbardziej z okazji urodzin Pimpka i to konkretnie. Mam nadzieję, że „zaprocentuje” – choć dopiero za rok...
Z tym dla Joli jest ciut gorzej bo, generalnie, nie podoba mi się idea, żeby dwie imprezy przy jednej wódce robić,... że o zakąsce nie wspominę...
Pozdr.....
Darku: o)
Dlaczego nie podoba Ci się idea dwóch imprez naraz?
Tak się składa, że mój "książę" małżonek urodził się 15 czerwca a jego rodzona siostra jest Jolanta i zawsze mamy dwie imprezy na raz. Nie narzekam.... Jest bardziej hucznie i wesoło!!!!!!!!!
: P
"Nie ma życzeń" - mówi Alej.
-"najpierw, Jolka, wódki nalej.
Wtedy napiszę
śliczny wierszyczek.
Albo nie będzie go WCALE!!!"
... wódka zwykła się nie liczy.
Musze łyknąć.... śliwowicy!
Może jeszcze Makowicką!!!
Albo Łącką - nie daj Boże!
Zbieraj fraki i przyjeżdżaj,
Popijemy - aż nas zmoże... :)
Łącką, owszem, Daj Boże
ze sobą ja przywiozę.
Za zaproszenie dziękuję!
Lecę... bo się właśnie pakuję!
A popijam sobie właśnie z księciem małżonkiem szarlotkę, czyli, żubróweczkę z sokiem jabłkowym, cytrynką i lodem....
Mniam...: o)
To tak przy sobocie, zrobilismy sobie wspólną imprezkę we dwoje...: o)
Chcecie posmakować z nami? To zostawimy troszeczkę...
No i co Alej? Zabłądziłeś?.
Elma - szarlotka jest pyszna, ale zdradliwa.
Dziękuję, dziękuję, dziękuję. Dziś mam gości. Clou programu to pizza z twardzioszkami przydrożnymi. Ciasto z truskawkami i galaretką. No i wino białe i cytrynóweczka. Do tego jakieś pomniejsze drobiazgio. Pa!
Jolu, dlaczego uważasz, że "szarlotka" jest zdradliwa? Mnie jeszcze nigdy nie zawiodła!!!! I jest... pyszniutka
hahaha!:-D
Jola, nie zabłądziłem. Ja się długo pakuję... Tymczasem objechałem do Łącka:-)
Byłeś w Łącku?
Jak się stamtąd wraca?
Na dwóch? Na czterech? Z kasą? Bez? A nastrój?
Pewna szarlotka niewinnie się piła,
lecz Jolce bardzo coś zaszkodziła.
Główka ją w nocy mocno bolała,
żołądek chciał jej wyleźć bez mała.
Więc jabłka teraz Joleczka wcina
solo, a "mrówki" na inne trzyma
okoliczności i nasiadówki.
Szybko się uczy kto "nie ma główki".