bio-forum.pl

Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II

bez logowania - można przeglądać

od mar.2007
#0

1. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 19:54
Mirka "imienniczka"

Po raz pierwszy zaplanowałam wyprawę rowerową z mapą w ręku. Postanowiłam wyruszyć jednym ze szlaków turystycznych wiodącym częsciowo wzdłuż kanałów Obry: Kanału Kościańskiego i Kanału Południowego. Niestety okazało się, że co innego teoria a co innego rzeczywistość. Kiepskie oznaczenie szlaków na mapach, jeszcze gorsze w terenie sprawiło, że moja trasa przebiegła zupełnie inaczej. Na moim szlaku znalazł się zarówno Kanał Kościański jak i Mosiński a także Północny i Południowy:-)

Nie wiem, co jest lepsze: wędrować wałem, wśród wysokiej i bujnej roślinności, czy poniżej piaszczystą drogą? Jedno jest pewne: żadną z tych dróg nie dało się jechać rowerem, pozostawało prowadzenie go. Może powinnam przerzucić się na wędrówki piesze?:-)

od mar.2007
#0

2. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 20:01
Mirka "imienniczka"

1.

Najważniejsze jednak, że udało mi się sfotografować wiele roślin. Co prawda dawno tylu zdjęć nie zepsułam, ale to pewnie przez ciągłe poganianie mnie przez osobę towarzyszącą, żebym przyspieszyła:-)

Tych roślin rosły całe połacie, a wśród nich prezentowane poniżej niebieskie kwiatki.

od mar.2007
#0

3. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 20:05
Mirka "imienniczka"

2.

Górna warga tych kwiatków przypomina mi jasnotę purpurową:-) Ciekawe, jak nazywa się ta roślina?

(wypowiedź edytowana przez Imienniczka 07. sierpnia. 2007)

od mar.2007
#0

4. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 20:11
Mirka "imienniczka"

3.

Niestety skończyła się droga, pozostała jedynie wędrówka górą wału.

Rzut oka na przebytą drogę...

... i kolejna napotkana roślina:

od mar.2007
#0

5. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 20:15
Mirka "imienniczka"

4.

Ta roślina rosła wdłuż całej drogi:

od mar.2007
#0

6. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 20:19
Mirka "imienniczka"

5.

Początkowo myślałam, że to ta sama roślina, co na powyższych fotkach. Jednak nie. Szkoda, że udało mi się zrobić jej tylko jedno ostre zdjęcie.

od mar.2007
#0

7. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 20:34
Mirka "imienniczka"

6.

Ucieszyłam się, że udało mi się wypatrzyć w trawie tego pojedyńczego goździka.

Kawałek dalej dostrzegłam całe ich połacie.

Udało mi się przyłapać motylka pijącego z nich nektar. Przynajmniej tak to wygląda:-) Cały czas mam wrażenie, że pije on coś przez plastikową rurkę:-)

od mar.2007
#0

8. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 20:38
Mirka "imienniczka"

7.

Co kawałek rosły nad samą wodą te rośliny z różowymi kwiatkami. Mam nadzieję, że dobrze kojarzę ich nazwę: krwawnica pospolita.

od sty.2007
#0

9. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II

Na 1 to przemiłe towarzystwo, które często ostatnio spotykam na łąkach rosnących na piaszczystym gruncie - tzw. kotki, koniczyna polna Trifolium arvense oraz jasieniec piaskowy Jasione montana.

3 wygląda mi na zawciąg pospolity Armeria elongata, ale może zaczekajmy, czy ktoś to potwierdzi.

od mar.2007
#0

10. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 20:52
Mirka "imienniczka"

8.

Chwila postoju na moście.

Stąd przyjechaliśmy, a raczej przyszliśmy:-)...

... mój rower w pełnej gotowości do dalszej drogi...

... tylko gdzie tu jechac? Oznakowań szlaku żadnych: ( Postanowiliśmy zatem pojechać dalej wzdłuż Obry. No i kolejny dylemat: lewym czy prawym brzegiem?:-)

Wybraliśmy lewy brzeg i jak się okazało kilkadzisiąt metrów dalej z fatalnym dla moich butów skutkiem:-) Skąd tutaj takie podmokłe tereny? Przecież nie padało już kilka dni.

Na szczęście napotkane rośliny wynagrodziły mi wszelkie trudy brodzenia w błocie:-)

Dominującym dziś wśród roślinności kolorem był zdecydowanie różowy. No i kolejny dylemat: czy to jest może również krwawnik pospolity? Wygląd podobny, jednak nigdy nie widziałam krwawnika z bliska.

od mar.2007
#0

11. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 20:56
Mirka "imienniczka"

W życiu nie pomyślałabym Basiu, że te kotki to koniczyna:-) Zastanawiałam się właśnie co tutaj mogło kwitnąc w takiej ilości, że tyle jest tych kotków.

No nic, kontynuuję dalej moją wędrówkę:-)

od mar.2007
#0

12. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 20:59
Mirka "imienniczka"

9.

Kolejne napotkane różowe piękności:-)

od mar.2007
#0

13. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 21:02
Mirka "imienniczka"

10.

No i jeszcze jedne:-) Tutaj niestety ocalało tylko jedno zdjęcie. Reszta była do wyrzucenia.

od mar.2007
#0

14. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 21:06
Mirka "imienniczka"

11.

Zapomniałabym niedługo o tych żółtych kwiatkach. Rosły wzdłuż całej trasy.

od mar.2007
#0

15. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 21:11
Mirka "imienniczka"

12.

Miejscami brzegi były tak zarośnięte, że nie było wcale widać wody.

od mar.2007
#0

16. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 21:19
Mirka "imienniczka"

13.

No i pod koniec dzisiejszej wędrówki spełniło się jedno z moich marzeń: napotkałam pszeńca gajowego:-)

"Zakochałam się":-) w nim, odkąd zobaczyłam jego fotkę zrobioną przez Krzysia.

Dziękuję Krzysiu za wskazanie mi miejsca, gdzie rośnie pszeniec. 88

Prawda, że jest piękny?;-)

od mar.2007
#0

17. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 21:28
Mirka "imienniczka"

Być może jutro, o ile będę miała siły:-) wyruszę na kolejną rowerową wędrówkę. Na pewno nie będę już planowała trasy z mapą w ręku. Wolę iść na żywioł:-)

Mam nadzieję, że znajdą się osoby, które pomogą mi rozpoznać napotkane dziś roślny.

Na koniec jeden z kanałków Obry:

od maj.2007
#0

18. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II

Poz. 2 to czyściec błotny (Stachys palustris), poz. 3 to rzeczywiście zawciąg pospolity, poz. 5 to oczywiście goździk kartuzek, poz. 9, któryś z chabrów, poz. 10 to być może wierzbownica np. kosmata, a poz. 11 to pospolity wrotycz. Bogata flora występuje przy tych kanałach. Szkoda, że Obra nie jest rzeka dziką.

od sty.2007
#0

19. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II

A ja też podziwiam, (idąc do pracy 6km), mnóstwo gatunków roślin i owadów z nimi związanych. A idę przez zagajnik osikowy, olszyny, nieużytkowaną łąkę położoną na torfowisku niskim, murawę napiaskową, nieużytkowane pole przemieniająca się ( sukcesja) na łąkę ( może lepiej: murawę) mineralną i w las ( ( rosną już tu - gdzieniegdzie - drzewa i krzewy np. z rodzaju sosna, brzoza, jabłoń, grusza, orzech (której to rośliny owocem nie jest orzech), czeremcha, wierzba, róża)).

(wypowiedź edytowana przez Zwieros 05. sierpnia. 2007)

od sty.2007
#0

20. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II

Mirko, gratulacje za pszeńca gajowego!!!

Krwawnik pospolity bywa różowiejący, ale na 8 to jednak raczej krwawnica pospolita, tyle, że z bliska.

Co do 10 to ciekawa jestem bardzo co to za gatunek wierzbownicy, planuję niedługo zmierzyć się z rodzajem Epilobium na rosnącej niedaleko domu roślinie.

A 11 to jedna z moich ulubionych letnich roślin, o specyficznym zapachu i właściwościach: trująca, ale i lecznicza - wrotycz pospolity Tanacetum vulgare.

Zostało jeszcze troszkę gatunków do nazwania.

od mar.2007
#0

21. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
5.sie.07 22:34
Mirka "imienniczka"

Dzięki Wam wszystkim:-)

Basiu, myślałam oczywiście o krwawnicy. Ten krwawnik to przejęzyczenie.

od sty.2007
#0

22. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II

To jeszcze a propos krwawnicy. Dojeżdżając pociągiem do pracy mam bardzo ładne widoki na okolicę, zwłaszcza na odcinku z Gniezna do Pobiedzisk. Krwawnica prześlicznie ubarwia wilgotne i mokre miejsca, wskazując je swoją obecnością. Ostatnio z dnia na dzień mam wrażenie, że wciąż przybywa jej kwiatów.

od sty.2007
#0

24. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II

Ten 5. to pyleniec pospolity, a 9. to chaber łąkowy.

od maj.2007
#0

25. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II

Poz. 10 wygląda bardziej na wierzbówkę kiprzycę. Czyli mielibyśmy już komplet?!

od sty.2007
#0

26. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II

A ja bym się raczej nie zgodziła z typem wierzbówka kiprzyca dla ''10''.

''Nie pasują mi'': promienista budowa kwiatu, płatki korony i działki kielicha.

od mar.2007
#0

27. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
9.sie.07 12:22
Mirka "imienniczka"

Dzięki za tego pyleńca Krzysztofie. Po czym mam rozpoznać, że to chaber łąkowy a nie np. driakiewnik? Mam z tym naprwadę problemy i na pierwszy rzut oka tego nie widzę.

od cze.2006
#0

28. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II
9.sie.07 13:40
Anna Smolar "abarank"

10 - wierzbownica kosmata lub drobnokwiatowa

od maj.2007
#0

29. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II

Wygląda na to, że moje pierwsze typowanie "10", że to jednak wierzbownica (być może kosmata) było bliskie prawdy. Jak to czasami warto trzymać się "pierwszej myśli", "pierwszego spojrzenia" - także w życiu czasami. Tak na marginesie, odróżnienie wierzbówki kiprzycy od wierzbownicy kosmatej w terenie jest bardzo łatwe, bo rośliny te różnią się już na przysłowiowy "pierwszy rzut oka" (nie mówiąc już o szczegółach). Wierzbownica kosmata to bardzo okazała i przede wszystkim szeroko rozgałęziona bylina. Wygląda szczególnie interesująco gdy "okosmaci" się długim puchem nasion. Wierzbówka kiprzyca wygląda w terenie bardzo "dekoracyjnie". Długa, prosta łodyga, gęsto ulistniona, zakończona na szczycie okazałym i efektownym kwiatostanem. Niektóre zdjęcia na forum, szczególnie te niekompletne lub niewyraźne czasami mylą - żeby już do końca trzymać się tej przysłowiowej frazy moich wypowiedzi - tak jak pozory w życiu. Byłbym jednak nieuczciwym, gdybym nie powiedział, że większość zdjęć na forum (i pouczających komentarzy także) jest naprawdę wspaniałych i wielce pomocnych do oznaczenia i poznania roślin. Przynajmniej ja wiele już się nauczyłem. Dziękuję i Pozdrawiam.

od sty.2007
#0

30. Wędrując brzegiem Obry - sierpień 2007 - część II

Romanie, dzięki Twoim i Ani typowaniom wierzbownicy kosmatej (wraz z Twoim komentarzem) będę lepiej wiedziała, ''jak podejść'' do oznaczania wierzbownicy, która rośnie niedaleko mojego domu i od jakiegoś czasu szykuję się na nią z kluczem i lupką. A dzięki wielu wątkom forumowym mam wielką frajdę odnajdując w terenie rośliny, których wcześniej nie znałam, a poznałam właśnie dzięki forum.

⇒ dodaj wypowiedź
to strona wątku; nowy wątek/zapytanie można dodać na stronie działu lub w innym dziale forum
bio-forum.pl służy nam od 2001 roku; swój kształt zawdzięcza prostym zasadom:
Trzymamy się tematu forum. Nie drażnimy się. Ma być miło :)szerzej o zasadach i coś jak regulamin
ta strona być może używa ciasteczek (cookies), korzystając z niej akceptujesz ich użycie — więcej informacji