Tubifera nie. Ale obawiam sie, że bez mikroskopu to niewiele da się powiedzieć. Na razie, nie mam pomysłów
Na razie nie mam czasu nad tym się zastanowić. Może w przyszłym tygodniu będę miał trochę czasu.
W przypadku śluzowców nie stosuje się barwienia, zarodniki obserwuje się w wodzie. Liczy się rozmiar i ornamentacja, choć nie u wszystkich gatunków. Ale same zarodniki to nie wszystko - liczy sie włośnia/pseudowłośnia, budowa okrywy lub ściany zarodni i inszych elementów, obecność węglanu wapnia.. ale wszystko zależnie od rodzaju, bo budowa zmienną jest wielce.
Te zarodniki ze zdjęć, wykluczają Tubifera arachnoidea, ona ma zarodniki poryte wyraźną siatką. A nitkowatej włośni tam nie było widać?
To jest bardzo małe. Nawet jak na śluzowca;-).
Przychodzi mi do głowy rodzaj Licea albo Calomyxa, Dianema i okolice, tam są takie mikrusy. Ale w Calomyxa powinna być włośnia, podobnie i u Dianema. Ale nigdy nie widziałem na własne oczy niczego z tej grupy. W Les Myxomycetes nie znalazłem niczego podobnego. To może być coś ciekawego, ale ja poddaje się. To jest COŚ!;-)
Jak napisałeś, że "to jest COŚ", to na wszelki wypadek udałem się przeszukać jeszcze to siedlisko. Znalazłem duży (o średnicy 6 mm), nieco uszkodzony okaz.
Jego widok rzuca, jak mi się wydaje nowe światło na to znalezisko.
Uzupełniam fot. i zwracam się do Ciebie z prośbą o zerknięcie do literatury na opis Dictydiaethalium dictyosporum. Gatunek ten wydaje mi się nieco podobny?
To drugie, jest podobne do Dictydiaethalium plumbeum/dictyosporum. Ten rodzaj ma bardzo charakterystyczne struktury, które powinny być widoczne pod mikroskopem. Widać nawet na zdjęciach, że w tym drugim okazie jest pseudowłośnia. D. plumbeum powinno mieć zarodniki brodawkowate 11-12 um, a D. dictyosporum zarodniki z siatką. Teraz nie mam pod ręką Les Myxomycetes a w Die Myxomyceten Dictydiaethalium dictyosporum jest potraktowany bardzo zdawkowo. W poniedziałek zajrzę co Francuzi mają na ten temat do powiedzenia.
W poprzednim okazie nie widać niczego podobnego. To że rosły blisko siebie, nie oznacza że to jedno i to samo. Czasem kilka gatunków wytwarza zarodnie wymieszane ze sobą.
Przepraszam Macieju, bo wprowadziłem niechcący Cię w błąd. Otóż podczas wczorajszej pierwszej obserwacji mikro widziałem włośnię, tylko myślałem, że to jakieś paprochy i tego nie fotografowałem.:-)
Znalazłem coś o Dictydiaethalium dictyosporum:
To możliwe. Pora roku nie sprzyja rozwojowi. Te które znajdowałem to były giganty w porównaniu;-), ale to była jesień. No to chociaż tajemnica się wyjaśniła. W przypadku śluzowców, te "paprochy" są właśnie kluczowe.
: D Bo ta pseudowłośnia wydawała się taka szklista - aż byłem pewien, że to mikro/okruchy szkła.
Dziękuję za bardzo interesujące konsultacje.:-)