bio-forum.pl

Równowaga w przyrodzie

bez logowania - można przeglądać

od sie.2002
#0

1. Równowaga w przyrodzie
3.lip.07 22:20
"pimpek"

Słuchajcie mam zgryza, a może nawet dylemata. Nie wiem jak złapać równowagę pomiędzy ładym wyglądem gospodarki u mnie (ogród i obejście) a rajem mikologicznym, który tam jest (był).

Jakiś czas temu staaaaary płot z nieokorowanych drewnianych ścinek zaczął się sypać. Byłem wniebowzięty, bo tam tyle Orbilia, Pezicula i innych cudów jest. Jak się kawałki waliły to przy ziemi z racji większej ilości wilgoci rosły jeszcze inne ślicznotki. No ale wyglądało BARDZO ŹLE - tylpowa ruina.

Skończyło się na metalowej gumowanej siatce naokoło całego ogrodu i domu (taka normalna powlekana zieloną ochronką, ze słupkami co chwilę). Wygląda na prawdę wreszcie po ludzku - ale kaca moralnego mam strasznego.

Praaaaaawie się już jakoś przyzwyczaiłem do braku tego płotu (tylko czasem mi wciąż żal, gdy sobie przypomnę) - a tu trzeba było dobrowadzić ogród i sad do jakiegoś wyglądu. Kupiłem taką kosę spalinową oraz podkaszarkę na ramię i BRUUUUUUUM - ogródek jest śliczny. Ale zacienienie i wilgoć na ziemi, jaką dawały półtorametrowe habazie i "barszcze końskie" poszła w..... no. I teraz na ziemi będzie można chodzić (wogóle do ogródka będzie można wejść), mały Pimpuś będzie mógł na takim wykoszonym, ogrodzonym ogródku biegać bezpiecznie - ale już na ziemi nie będzie opadłych gnijących zeszłorocznych łodyg pokrytych nowymi dla nauki gatunkami.....: (( <płacze>

Obawiam się, że takie "upiększanie" obejścia i okolic będzie postępować. Żona wspominała coś o obkoszeniu rowów przy drodze przed domem (tych pięknych, mokrych, zarośniętych kochanych rowów!!!!!) oraz O ZGROZO o obkoszeniu skarpy do rzeki, o zdemontowaniu 20letniego drewnianego butwiejącego płotu przy rzece. RATUNKU!!!! JA NIE CHCĘ!!!!

Upiększając sobie obejście - niszczę grzybowy raj. Dbając o grzybowy raj - okolice domu popadają w ruinę........ co robić??

od paź.2005
#0

2. Równowaga w przyrodzie

Kosić!!

Na grzybki będziesz chodził dalej i to bardzo dobrze. Nie ma złego coby na dobre nie wyszło:-) Teraz każdy skok w plener ( czasem tak to sie nazywa:-)) będzie usprawiedliwiony - no bo przecież to żona kazała zniszczyć mykologiczny raj i teraz Ty biedaku musisz poruszać się dalej ( czytaj poza zasięgiem wzroku żony):-)

⇒ dodaj wypowiedź
to strona wątku; nowy wątek/zapytanie można dodać na stronie działu lub w innym dziale forum
bio-forum.pl służy nam od 2001 roku; swój kształt zawdzięcza prostym zasadom:
Trzymamy się tematu forum. Nie drażnimy się. Ma być miło :)szerzej o zasadach i coś jak regulamin
ta strona być może używa ciasteczek (cookies), korzystając z niej akceptujesz ich użycie — więcej informacji