#445
od marca 2010
Zapalam świeczkę w tym dniu szczególnym. Zapalam ją dla wszystkich moich bliskich, którzy odeszli, dla mojej babci Zosi i dla babci Weroniki, dla dziadków Zygmunta i Staśka, i dla tych grzybiarzy z forum i spoza niego, których nie poznałam, ale którzy są częścią naszej społeczności. Obyśmy nie zgubili drogi w ciemnościach nocy.
Wmarcu 2010r odszedł Marek Perzynowski zMiędzyzdrojów. Był wędkarzem,grzybiarzem i poetą. Niektorzy go znali,ja nie zdążyłam.
Ale wiersz dla niego na ostatnią drogę ułożyłam. Marku , grzy biarze o Tobie pamiętają.[*]
Markowi P.-którego nie zdążyłam poznać
Odszedł zostawiwszy ziemską powłokę,
i te kalosze, co mu już na nic,
scyzoryk z miotełką, jego 2 kosze, ciepłe skarpety.
Ale te słowa, co przyjaciołom kiedyś darował
do nas wołają go wciąż od nowa.
Wierszowanymi strofy żegnany,
nie zapominaj o nas kochany,
przygotuj dla nas jakieś grzybne knieje,
gdzie wiatrem głaskana trawa
dla wszystkich ma nadzieję, na grzybny pozysk,
na wynalazki, na odpoczynek o jakimś brzasku.
Gdzie rybia łuska lśni na jeziorze,
gdy o zachodzie różowieją zorze.
Rozpal ognisko, kociołek naszykuj.
I nas po kolei wypatruj - od pola.
Cicho przyjdziemy, bez krzyków.
Taka człowiecza jest dola.
Notes z wierszami ci zachowamy.
_________________