• Pluteus salicinus?
#1219
od września 2006
czy są sprzążki? zdjęcie z pod mikroskopu nr 2 to pleurocystydy?
sprzążek nie widziałem, maczugowate cystydy są tylko na ostrzu, a hakowate licznie na całych blaszkach.
#1472
od września 2006
Jeśli faktycznie nie ma sprzążek - a ostatnie zdjęcie zdaje się to potwierdzać - to Pluteus salicinus odpada. W takim razie pozostaje nam ciemno zabarwiony Pluteus pellitus lub Pluteus cervinus var. albus
Wizualnie mi podchodzi pod Pluteus pellitus ;-)
Czy w tym przypadku pomiar długości zarodników daje 100% pewność?
Osobiście tak mi się wydaje.
Z każdego nowego siedliska (biotopu) staram się zawsze pobrać choćby jeden owocnik na eksykat różnych pospolitych gatunków grzybów, także w przypadku drobnołuszczaka jeleniego - Pluteus atricapillus (Pluteus cervinus) - w przeświadczeniu, że kto to wie, co będzie z ich "spójnością" gatunkową za parę, paręnaście lat.
Trochę to pracochłonne i uciążliwe, ale moim skromnym zdaniem ma to sens, jak myślicie???
(wypowiedź edytowana przez bogdan 17.grudnia.2010)
#1221
od września 2006
Długość zarodników do 9 um, oba mają zarodniki praktycznie identycznych rozmiarów.
Ten nieprzyjemny zapach, bardzo wyraźny, można porównać do ściętej trawy (czy innej "zieleniny") - co by przemawiało za Pluteus cervinus.
#1474
od września 2006
masz może jeszcze inne ujęcia trzonu niż zdjęcie numer 3?
co do zbierania Pluteus atricapillus to moim zdaniem oczywiście ma sens, pod warunkiem, że ma się czas aby dobrze opisać i sfotografować oraz zachować w zielniku, w końcu są gatunki wizualnie podobne a o wiele rzadsze...
Jakub, chodzi Ci o brak zgrubienia trzonu u jego podstawy lub też występowanie "...często częściowo z ciemniejszymi włókienkami lub siatkowatym rysunkiem..." ?
Długość zarodników teoretycznie chyba nie powinna pozostawiać wątpliwości?
Mnie osobiście jeszcze trochę zastanawia ten nieprzyjemny zapach. Zerknąłem na własne opisy kilku owocników "wizualnych" czyli nie mikroskopowanych Pluteus cervinus. O zapachu jest w nich zawsze "delikatny, słabo wyczuwalny, specyficzny ale delikatny" itp.
Jak to jednak wiadomo, ocena zapachu czy smaku, to rzecz bardzo indywidualna.
Niestety nie mam innych zdjęć
#1462
od września 2006
Ten nieprzyjemny zapach można chyba określić jako rzodkwi (raphanoid, radish)
ostrze:
pleurocystydy:
skórka:
Wg. mnie tak jak typował Jakub, czyli Pluteus cervinus var. albus = Pluteus atricapillus var. albus
Jeszcze dochodzi ten "stanowczy" zapach rzodkwi.
Jednak:
Pluteus atricapillus var. albus Vellinga differs in the raphanoid smell and taste. This variety was described by Vellinga (Vellinga & Schreurs 1985) but later subsumed in the synonymy of Pluteus cervinus (Schaeff.) P. Kumm. by the same author (Vellinga 1990). It is known from the type locality (Leiden, The Netherlands)."
Nie bardzo mogę się połapać w jego miejscu w systematyce, bo obecnie także w IF nie występuje jako samodzielny takson tylko jako synonim.
???