Tego dnia rozpoczęliśmy nagrywanie wielu sekwencji do filmu o dnie przyszłego jeziora Mucharskiego. W podtytule miało pojawić się hasło - Co jest a nie będzie. Zdjęcia wykonywaliśmy w miejscach oznaczonych kolorowymi kółkami.
Pierwsza seria zdjęć powstała w miejscu oznaczonym żółtym kółkiem. Na początku widok kamieniołomu, który też przestanie istnieć, chociaż trwał w tym miejscu około 300 lat.
Zaraz potem zacząłem sprawdzać zielsko. Na początku po prostu cykoria podróżnik - Cichorium intybus. Oplata ja chmiel zwyczajny - Humulus lupulus
Potem widok ogólny na zarastające młaki.
Tutaj zwróciłem uwagę na pałkę. Moim zdaniem to dość wychudzona pałka szerokolistna - Typha latifolia.
Oto kolejny zielony tłum.
Było też żwirowisko.
Pewną dominantę w tej okolicy stanowił sit siny - Juncus inflexus.
Tutaj niewielkie oczko wodne wybrała sobie trzcina pospolita - Phragmites australis.
Zerkam teraz na południowy wschód. Na dnie jeziora dominantę stanowi wierzba krucha - Salix fragilis.
W tej okolicy są niewielkie zbiorniki wodne, pozostałości po żwirowniach. Teraz na ich brzegach zobaczymy sporo typowej pałki szerokolistnej - Typha latifiolia.
W wodzie najważniejszym gatunkiem był włosienicznik - Batrachium circinatum. Towarzyszył mu wywłócznik - Myriophyllum verticillatum oraz rdestnica pływająca - Potamogeton natans.
Były też skupiska zielenic.
Następnie udaliśmy się do urzędu gminy Mucharz aby porozmawiać z wójtem. Ta okolica to czerwona kropka. Po rozmowie zwróciłem uwagę na kamienną rzeźbę ludową. Gmina była znanym ośrodkiem tego rodzaju twórczości ludowej.
Urząd Gminy znajduje się po prawej stronie.
Zanim wróciliśmy na dno jeziora sfotografowałem ostrożeń polny - Cirsium arvense.
Potem było przymiotno białe - Erigeron annuus.
Była też marchew zwyczajna - Daucus carota, gdzie w sytuacji intymnej przyłapałem parę zmięków.
Zanim opuściliśmy tę okolicę spojrzałem na zachód.
I ponownie wpłynęliśmy na suchego przestwór jeziora. To okolica oznaczona niebieskim kółkiem. Na początku oglądamy wiesiołka czerwonodziałkowego - Oenothera glazoviana.
Potem skupiłem się na marunie bezwonnej - Matricaria perforata. Coś tam opowiedziałem o jej zawiłej nomenklaturze.
Zerkamy teraz ku północny. Przed nami w osi drogi znajdowała by się wieś Skawce. Widać pozostałości ostatnich budynków.
W tej okolicy nie było ciekawszych gatunków roślin.
A poza tym widzę wrotycz pospolity - Tanacetum vulgare.
Były też owocujące ostrożnie polne - Cirsium arense.
Stoję na zakręcie drogi i spoglądam na kamieniołom.
A potem w związku z nagonką na pewnego olbrzyma spojrzałem na barszcz zwyczajny - Heracleum sphondtlium. Ten do tamtego ma się jak wiejska chata do Empire State Building.
Sporo też było w tej okolicy nawłoci późnej - Solidago gigantea.
A na zakończenie zatrzymaliśmy się w punkcie widokowym, z którego widać prawie całą północną część przyszłego jeziora. Oto okolica zapory jako takiej.
Przy okazji uchwyciłem słońce prześwitujące przez liście wierzby iwy.
I na zakończenie jeszcze raz zapora od tyłu.
Tutaj prawie zawsze będzie ląd.
Ta skarpa, o ile nie jest dotknięta przekleństwem wadowickiej kremówki może być dobrym punktem widokowym.
(wypowiedź edytowana przez piotr_grzegorzek 15.października.2015)