Przepraszam, że jeden wątek ale wszystkie znalezione w tym samym miejscu więc nie będę rozdrabniał się.
Krótki spacer z psem i oto tego efekt, a jak Błażej zechce sprawdzić to byłoby fajnie:-)))


Na pierwszy ogień pójdzie łuskwiak nastroszony. Rósł na wywróconym pniu. Stan substratu ciężki już do identyfikacji.


DRUGI to coś w okolicach Pholiota aurivella.
Tylko jeden, duży owocnik, na leżącym na ziemi konarze brzozy.



CZWARTY to już tylko podejrzewam, że jest łuskwiakiem. Podsuszony, przemrożony i wygląda już całkiem na wiekowego. Z początku wziąłem go za zmarnowaną maślankę. Tak przynajmniej wyglądał sądząc po skórce kapelusza. Blaszki jednak zupełnie brązowe bez jakichkolwiek odcieni.
Spójrzcie sami. Pniak brzozowy.

Jako piąty, to już znaleziony, podczas powrotu do domu. Ciemno już było więc foty nieudane. Dam tylko jedną poglądową ale jakby trzeba było to mam nieco lepsze robione znacznie wcześniej, na tym samym pniu i tego samego gatunku. Zapewne łuskwiak ognisty, tak po makro oczywiście.
Pień zapewne sosnowy ale to tylko przypuszczenia.
Podeślij... niektóre łuskwiaki lubię, inne nie - ale zima długa i śnieżna ma być: D
Podeślę, podeślę na pewno i to pewnie właśnie na zimę, bo na razie brak czasu na przygotowanie przesyłki a nazbierało mi się znów "troszeczkę".
A co do zimy, to wolę aby Twoje prognozy nie sprawdziły się:-)
Ewentualnie, niech będzie śnieżna, ale długa to już lekka przesada.
Nr 3 - Pholiota cerifera
Nr 5 - Ph. flammans
Nr 1 - Ph. squarrosa
Nr 4 - mikroskopowo Ph. heteroclita, ale fajnie by było zobaczyć młode, nieprzemrożone owocniki
Nr 2 - za stary owocnik, niektóre cechy niewidoczne
Tego czwartego pewnie da się "upolować" w następnym roku:-)
W miarę blisko i miejsce dobrze znane.
Korzystając z okazji: - serdecznie dziękuje za oznaczenia:-)