bio-forum.pl

kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

bez logowania - można przeglądać

dawny uczestnik obecnie bez konta na forum

1. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
14.paź.04 15:04
"Ada" (b/log.)

Witam,

jestem fanem tej strony i cichutko sobie czytam wszystkie tematy od deski do deski i takie mam oczy wielkie, bo poziom wiedzy jest... uniwersytecki. Od kilku miesięcy mieszam w głuszy i pewnie to potrwa parę lat i tak chodzi mi po głowie otwarcie skupu runa lesnego i suszarni grzybowo-ziołowej. Wiwm, że wymagany jest certyfikat,, grzybiarza,,, gdzie powinnam sie udać, żeby nabyć madrości w rozpoznawaniu gatunków i zdobyć odpowiedni papier.. a jak jutro wróce do domu to poszukam purchawek...

od lip.2004
#0

2. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

Specialnie się nie orientuję co do wymogów przy otwieraniu punktu skupu runa leśnego.

Możesz przejrzeć te linki:

a zwłaszcza ten

abc.com.pl

Swoją drogą to bym chętnie się z Tobą zamienił na tą głuszę, mam jednak pewien problem, gdybym żonę "nawet końmi" ciągnął w celu zamieszkania w lesie (o głuszy nawet nie wspomnę), to i tak na rogatkach miasta zaparłaby się rekami i nogami tak, że szybciej koń by padł z wycieńczenia:-)

od kwi.2004
#0

3. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
14.paź.04 16:40
Jolanta Kozak "jolka_bf"

Ano, zawsze coś musi stać na przeszkodzie, albo żona, albo...

od kwi.2004
#0

4. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
14.paź.04 16:41
Jolanta Kozak "jolka_bf"

Sprawdzę, może wygrałam w TOTOLOTKA?

dawny uczestnik obecnie bez konta na forum

5. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
14.paź.04 17:16
"Ada" (b/log.)

Dziękuję za linki, a co do żony... przywież ja do nas, pochodzi parę dni na bezdechu z zachwytu i pokocha głuszę

jolu poniewaz też nie wygrałam w totka to szukam żródełka kasy w lesie, takiego zeby chociaz na chlebek i masełko do tych grzybków wystarczyło i tutaj chciałabym ci przesłać usmiechniętą bużkę, ale nie wiem jak to się robi

od kwi.2004
#0

6. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
14.paź.04 17:35
Jolanta Kozak "jolka_bf"

Napisz tak: :)

tyle, że małymi lterami i pamiętaj, że nawiasy muszą być te, które masz na klawiaturze tam, gdzie Tabulator. Jak potem klikniesz na Podgląd/wysyłanie wiadomości, to Ci się po chwili wyświetli uśmiech. :)

od kwi.2004
#0

7. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
14.paź.04 17:38
Jolanta Kozak "jolka_bf"

Nie wyszło. Wejdź na Rady dla użytkowników forum.

od wrz.2004
#0

8. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

wystarczy napisać kolejno dwukropek i prawy okrągły nawias - buźka sama wyjdzie :):) :)

można też napisać "buźke z noskiem" czyli tak::-)

albo "mrugnięcie":;-)

albo dezaprobatę::- (

dezaprobata bez noska wyjdzie też jako buźka tylko taka: (

dawny uczestnik obecnie bez konta na forum

9. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
15.paź.04 08:53
"Ada" (b/log.)

:)

dawny uczestnik obecnie bez konta na forum

10. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
15.paź.04 09:06
Józef Wissarionowicz Dżugaszwili ("smeagol")

Jeżeli żona przeszkadza Ci w grzybobraniu - zmień żonę.;)

od lip.2004
#0

11. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

Uważałem, ze największym błędem było to, że się ożeniłem (w wieku 33 lat - więc kawalerki posmakowałem:-)

Josef, a Ty mnie namawiasz do jeszcze większego błędu.

A gdzie ja taką drugą znajdę???:-)))

To nie wazeliniarstwo względem żony, bo zupełnie ją nie interesuje to forum:- (

od gru.2003
#0

12. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

Błąd??? 33 lata to najlepszy wiek na ożenek, bo w końcu trzeba wybrać na stałe ten jeden jedyny "zagajnik". Mój ślub to też można by nazwać błędem-bo do 20-go roku życia byłem przekonany że będę księdzem, serio. Gdy mi się odwidziało seminarium rodzina się załamała, a chrzestna nie odzywa się do mnie do dziś, ha, ha

PS. dziewictwo straciłem na grzybach.

od lip.2004
#0

13. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
15.paź.04 12:34
Jerzy Staroń "preskaler"

Z tą zmianą żony to nie jest takie proste! Mój kolega zmieniał już 4 razy i... za każdym razem gorzej trafia! Ja wychodzę z założenia, że lepsze znane niż nieznane "zło"! :)

dawny uczestnik obecnie bez konta na forum

14. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
15.paź.04 12:53
Józef Wissarionowicz Dżugaszwili ("smeagol")

4 razy? I wszystkie pięć przeszkadzało w grzybobraniu? Powiedz mu żeby poszukał na forum. Będzie bezpieczniej;)

Mirku, opowiedz nam jak to było z tą utratą dziewictwa;) Mam nadzieję że nie podczas wyprawy na zimówki aksamitnotrzonowe? Brrrrr........

od sie.2002
#0

15. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
15.paź.04 15:10
"pimpek"

No i nie na opieńkach pośród jeżyn :), che? Ciekawy temat, może dla niego rozpocząć osobny temat... np. XXX? :)

od wrz.2004
#0

16. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

XXX, czyli jak "na grzybach" nie złapać grzyba... :)

od lip.2004
#0

17. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

Dziewictwo, "prawictwo" (od "prawiczek") z biologicznego punktu widzenia wskazane jest stracić:-)

Jak "na grzybach" nie załapać "grzyba"?

Zbierać grzyby - tylko i wyłącznie:-)

dawny uczestnik obecnie bez konta na forum

18. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
15.paź.04 21:09
Józef Wissarionowicz Dżugaszwili ("smeagol")

Boguś, kurde co Ty ze stali jesteś? To nie zawsze takie proste jest że "wyłącznie". Podczas kiedy tu i tam to i owo i w ogóle tentego;)

A według mnie wątek powinien się nazywać "XXX, czyli 1001 sposobów na zamaskowanie lewizny grzybobraniem" - Pimpek, dołożysz przynajmniej ze 400 sposobów mam nadzieję??

od lip.2004
#0

19. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

Ze stali nie jestem:-) czy:- (.

"Podglądactowo" jest uznawane za zboczenie!

Ale jak się pisze pracę habilitacyjna nt. "Jak załapać grzyba w lesie?", to trzeba jak Puchalski - obserwować i to z ukrycia.

Później można się "odkryć" i praktycznie instruować obiekty "... jak załapać lub nie...".

Ale to już "po godzinach", jeden zbierze sprzęt i do domu, drugi społecznie (znaczy za darmo) chce szerzyć kulturę (nie tylko seksualną) w narodzie.

Podobnie ma artysta-fotografik robiący akty.

Najpierw liczy się rzemiosło, dobre ujęcia, zero myślenia o seksie - czyli czysty profesjonalizm.

A czy później pan fotografik zaproponuje kawę, przejdzie na "Ty" - to już jego i jej prywatna sprawa.

"Być albo nie być (ze stali), oto jest pytanie":-)

od sie.2004
#0

20. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

@ada

do skupu grzybów wystarczy ci kurs klasyfikatora grzybów - pozwala oceniać grzyby świerze.

ale jeśli chcesz suszarnię otworzyć to musisz zatrudniać (lub być) grzyboznawcę.

Kurs na grzyboznawcę organizuje tylko Sanepid w poznaniu raz do roku pod koniec września - ostatnio odbywał się w Karpicku koło Wolsztyna i przawdopodobnie będzie tam za rok - wieczorem mogę ci dać telefon do nich. ja skonczyłem ten kurs w tym roku :):) :)

od kwi.2004
#0

21. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
21.paź.04 11:16
Jolanta Kozak "jolka_bf"

Zdradziłbyś parę szczegółów? Co trzeba umieć na rzeczoznawcę? Spróbowałabym może. Nigdy nie wiadomo, co się człowiekowi przyda. Tymbardziej, że byłoby to MIŁE sercu zajęcie.

od maj.2003
#0

22. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
21.paź.04 12:06
Anna Kujawa "AniaK"

Jola, podaj maila (na annakuja@poczta.onet.pl[mailto:annakuja@poczta.onet.pl]), to Ci napiszę o tych kursach wszystko co o nich wiem. Też je przerabiałam:-))

od sie.2004
#0

23. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

@jola,

tak naprawdę to nic nie trzeba umieć :) wszystkiego nauczysz sie na ośmiodniowym kursie, a egzamin niestety zdają wszyscy - 2 kolesie prawie cały kurs przepili zamiast siedzieć na zajęciach i też zdali bez problemu (zgroza); większość uczestników to handlarze grzybami, ale było też paru pasjonatów tak jak ja.

koszt kursu jest trochę duży - 1450 zł. i trochę za mało zajęć praktycznych :).

tańszy jest kurs na klasyfikatora grzybów - chyba ok 500 zł i 3 dni. co do różnicy: klasyfikator może oceniać tylko grzyby świeże - grzyboznawca też suszone. zakłady przetwórcze muszą zatrudniać grzyboznawcę, w skupach może być klasyfikator - chyba, że skup chce skupować też suszone. jakby ktoś potrzebował o tym informacji albo szukał grzyboznawcy to zapraszam bo mam kontakt do wszystkich uczestników kursu z całej polski.

od sie.2004
#0

24. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

a ha. mam program kursu w. jpgach więc jak ktoś chce to też mogę udostępnić :) - grzako@wp.pl[mailto:grzako@wp.pl]

od kwi.2001
#0

25. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
21.paź.04 21:33
Marek Snowarski "admin"

Moja opinia jest taka, że kurs warto zrobić dla papierka - jeśli jest potrzebny do wykonywania czynności wymienionych w rozporządzeniu o obrocie i przetwórstwie grzybów.

Jeśli ktoś nie pracuje w tej branży i nie zamierza pracować to pomyłką jest uczenie się mykologii na takim kursie.

Zdecydowanie lepiej wydać te niemal 2 tysiące (w tym koszt dojazdu i wódki :)) na:

- książki,

- wycieczki na imprezy mykologiczne na Czechach i chyba w Polsce też się co roku coś znajdzie,

a czas poświęcić na udział na forum :) i w tych imprezach.

Czego wszystkim życzę.

od sie.2004
#0

26. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

sporo racji w tym jest... tylko, że ada zamierza właśnie pracować w tej branży :)

jola - jutro wyślę ci program.

od kwi.2001
#0

27. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)
21.paź.04 22:55
Marek Snowarski "admin"

Ada owszem, ma chyba powód.

A z tego co Jolka pisze to wychodzi że ona tak na zapas - i do niej pcham się z dobrą radą :).

Jako stary biznesmen :) widzę tu klasyczny przypadek zaczynania, za przeproszeniem, od dupy strony.

Najpierw wydaje się kasę na kurs (certyfikat, uprawnienia) który może się przyda.

Tak się robi tylko w bajkach pokazywanych w TV dla przyszłych przedsiębiorców.

W realu to najpierw się robi biznes (no powiedzmy biznesplan) i jak jest 95% pewność (trochę mniej lub więcej w zależności od osobistej skłonności do ryzyka), że interes wypali, to kupuje się (uzyskuje na kursie lub zatrudnia człowieka z papierkiem) certyfikat, uprawnienia.

No chyba, że robi się ten certyfikat dla osobistej rozrywki a czas i pieniądz nie gra roli. Ale to już inna historia - i wtedy podtrzymuję swoje zdanie, że efektywniej i przyjemniej ten czas i pieniądze spożytkować w inny sposób.

Ten certyfikat ma jedynie pośredni związek z wiedzą na temat grzybów.

Jeśli kogoś interesuje tylko wiedzą na temat grzybów (a nie certyfikat) to są lepsze metody jej zdobycia.

od sie.2004
#0

28. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

tu się zgadzam całkowicie!!! całą wiedzę z kursu można znaleść w internecie i w lesie!: a nawet dużo, dużo więcej!!!

od lip.2004
#0

29. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

Stety czy niestety, ale Marek ma rację.

Jak gdzieś w czerwcu trafiłem na to forum, i tak bardziej "zarajcowały" mnie grzybki te mniej znane, zobaczyłem jaki jestem "cieniutki" w temacie.

Gdy kończyłem szkołę średnią wyszło II wydanie Gumińskiej i Wojewody. Wydawało mi się przez długie lata, że mając ten klucz żaden grzyb mi się nie oprze:-)

Jeden, dwa razy w roku spotykając większą ilość nieznanych mi grzybków, z mniejszym lub większym trudem doprowadzałem do ich oznaczenia i ew. konsumpcji. Byłem z siebie dumny, że ho, ho ho!

W lipcu czy sierpniu tego roku dowiedziałem się z jakiegoś forum o kursie na grzyboznawcę i wydawało mi się (o naiwności!), że skończywszy taki kurs będę dyskutował na tym forum jakbym conajmniej skończył biologię ze specjalizacją mikologiczną:-).

Potem po znajomości dowiedziałem się o typowo "papierkowym" charakterze kursu:- (

W pierwszych momentach pomyślałem "-Zrobię!!! Certyfikat będzie. Będzie się czym pochwalić:-)"

Dopiero później dotarło do mnie co mi da "tytuł" jak nie stoi za tym wiedza. Nawet żona, która nie "tyka" z grzybów nic poza popularnymi jadalnymi gatunkami, w oparciu o posiadany przeze mnie certyfikat nie skusi się na konsumowanie jakichś gąsówk, lejkówek, purchawek itp.:-)

Postanowiłem więc męczyć kogo się tylko da i kiedy się tylko da - najbardziej chyba Anię:-))) - chociaż takich grzybowych "guru" jest tu niemało:-)

Może po 5-10 latach będę sam sobie mógł powiedzieć, że coś tam się na tych grzybach znam.

A może za pół roku czy rok grzybki mi miną i przeskoczę na porosty czy wciągnie mnie jakaś akarologia:-)

A jak będzie potrzebny "papierek" aby otworzyć skup lub przetwórstwo grzybów, to tych kilka dni się "przeflaszkuje", kac minie i... po problemie.

od sie.2004
#0

30. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

he he,

to nie jest całkiem tak - nauczyć się tam sporo można jeśli się tylko chce (nawet sporo wiedzy w szybkim czasie) - poznaje się też sporo fajnych ludzi z branży - tylko można tego samego nauczyć się i bez kursu no ale tak jest ze wszystkim chyba (ja jestem leniwy i bez kursu mi się nie chce :))- w cenie kursu jest też nocleg i pełne wyżywienie! ja mam zamiar zajmować się w przyszłym roku grzybami. a, że kurs tylko raz na rok to postanowiłem zaryzykować. i nie żałuje - sporo się jednak dowiedziałem - szczególnie o przepisach prawnych i przetwórstwie - a jak czegoś nie wiem to szybko mogę znaleść bo wiem gdzie.

od lip.2004
#0

31. kurs na grzyboznawce i klasyfikatora grzybów (Pytanie?)

To mnie trochę podtrzymałeś na duchu:-)

Bo mi znajomy znajomego (zresztą przy browarze) opisał to dosyć tendencyjnie.

Zresztą, prowadzi od ubiegłego roku skup, "oliwa" z niego jak się patrzy, więc pewnie pojechał typowo po papierek, a zapamiętał to, co mu na kursie najbardziej pasowało:-)))

⇒ dodaj wypowiedź
to strona wątku; nowy wątek/zapytanie można dodać na stronie działu lub w innym dziale forum
bio-forum.pl służy nam od 2001 roku; swój kształt zawdzięcza prostym zasadom:
Trzymamy się tematu forum. Nie drażnimy się. Ma być miło :)szerzej o zasadach i coś jak regulamin
ta strona być może używa ciasteczek (cookies), korzystając z niej akceptujesz ich użycie — więcej informacji