
Korzystając z dłuższego pobytu w Krakowie, nawiązując do obejścia zeszłej zimy Wrocławia dookoła, obszedłem tak Kraków.
Z wyborem trasy był niejaki problem. Bo o ile dla Wrocławia jest wytycznych taki szlak, ok. 180km długości, to dla Krakowa nie ma.
Po dłuższych analizach, skleciłem coś podobnego na bazie dwóch szlaków "twierdzy Kraków", biegnących po peryferiach Krakowa lub nieco poza nimi i łacząc je przez Wisłę wg mojego widzimisię. W sumie nieco ponad 100km.
W kilku miejscach z tej trasy także byłem.