Jacku, jak zwykle jesteś niezawodny! Dziękuję!🥰 Przyznaję, że sam kapelusz usmażyłam na masełku i zjadłam, bo to był młody owocnik (trzon już był łykowaty) i jest jeden z najsmaczniejszych grzybów, jakie kosztowałam do tej pory😊I jest śliczny wizualnie :)