bio-forum.pl

Leucochloridium paradoxum - rzadka przywra, nie grzyb

bez logowania - można przeglądać
#9

od kwi.2001
#0

1. Leucochloridium paradoxum - rzadka przywra, nie grzyb
15.lut.07 22:21
Marek Snowarski "admin"

Nie za bardzo mam to gdzie umieścić (grzyby. pl, atlas-roslin. pl to nie ta dziedzina) więc umieszczam to tutaj, jako ciekawostkę dla ludzi o mocnych nerwach.

Po kolei. Najpierw (trochę przed 2002 rokiem) przypadkiem oglądałem w telewizji jakiś (bodaj brytyjski) film przyrodniczy, w którym pokazywano cykl rozwojowy dość osobliwego pasożyta. Żywicielem ostatecznym były ptaki, a pośrednim ślimaki. Jaja pasożyta dostawały się do ślimaków wraz z odchodami ptasimi.

W mniej banalny sposób cerkaria dostawały się ze ślimaków do ptaków.

Otóż w ciele ślimaka tworzyły się wydłużone, robakowate, zielono paskowane Twory, które umieszczały sie w pobliżu głowy ślimaka, wypuklając jego powierzchnię na podobieństwo grubych robakowatych czułków.

Co najgorsze przez czułki owe przebiegały robakowate skurcze, sprawiające wrażenie pulsacji (wraźenie potęgowane przez paskowanie).

Owe pulsacje były w owym programie pokazywane w powiekszeniu, długo a namiętnie - sprawiały wielce odrażające wrażenie - Obcy przy nich to milusińscy.

Owa pulsacja i wygląd mają przyciągać ptaki, które wydziabują wystające ze ślimaka, pulsujące, sporocysty imitujące tłuste robaki.

Co lepsze ślimaki trafione tym pasożytem głupieją i wchodzą na szczyt badyli gdzie trwają z pulsującymi wyrostkami do smutnego (dla nich) końca.

Na początku czerwca 2002, przypadkiem, w dolinie Bystrzycy, na granicy Wrocławia, na miejscami podmokłej łące, na szczycie badyla Scrophularia nodosa (trędownik bulwiasty) znalazłem ślimaka (błotniarka jak mniemałem) z rzeczonym pasożytem.

Na szczęście kamery nie miałem, aby zrobić odrażający film, jednak aparatem fotograficznym to i owo ująłem.

Zdjęcia będą w kolejnym poście. Wrażliwi niech nie oglądają.

Finał. Latem 2006 roku, przypadkiem, przeglądając Przyrodę Sudetów Zachodnich znalazłem artykuł na temat tego pasożyta:

Okulewicz J., Borkowski A. Ein neuer Standort von Leucochloridium paradoxum. Przyroda Sudetów Zachodnich t. 4 (2001): 77-80

okazuje się że jest on dość rzadki.

Google na polskich stronach, poza cytacjami nielicznej literatury, też nic nie pokazuje.

Więc daję info tutaj. Niech będzie. Może ktoś jeszcze go zuważy i nie ominie?

od kwi.2001
#0

2. Leucochloridium paradoxum - rzadka przywra, nie grzyb
15.lut.07 22:33
Marek Snowarski "admin"
Leucochloridium paradoxum
Leucochloridium paradoxum
Leucochloridium paradoxum

od lis.2006
#0

3. Leucochloridium paradoxum - rzadka przywra, nie grzyb

Spotkałem to przed laty nad Jeziorem Zbąszyńskim. Z tego co pamiętam, nie były to akurat błotniarki, tylko lądowe - bursztynki- bodajże. Przez blisko 15 lat spędzałem tam wakacje, brodząc całymi dniami wzdłuż tamtejszej linii brzegowej w pogoni za wzdręgami, leszczami etc. Na bagnistym brzegu, trzcinowiska obfitują w bursztynki, zwłaszca po deszcu. Nie wiedziałem wtedy cóż to takiego ale również kiedyś w mediach trafiłem na to zjawisko i byłem wielce zdziwiony, gdyż myślałem, że to jakiś rzadki gatunek ślimaka;)

od kwi.2001
#0

4. Leucochloridium paradoxum - rzadka przywra, nie grzyb
15.lut.07 22:38
Marek Snowarski "admin"

Na powyższej fotografii, poniżej sporocyst, widać chyba oryginalne czułki ślimaka. A może coś mieszam w morfologii ślimaków i to okolice aparatu gębowego?

Świadczyło by to, że owe sporocysty niekoniecznie wchodzą w czułki ślimaka, jak mogłoby się wydawać.

I to koniec odrażająych fotografii. Więcej ich nie zrobiłem :)

od lis.2006
#0

5. Leucochloridium paradoxum - rzadka przywra, nie grzyb

U Ciebie to też nie jest błotniarka (dopiero teraz widzę Twoje zdjęcia. To chyba również bursztynka - ślimak lądowy). Dodam tyko, że mój okaz miał czułki w innej kolorystyce - z grubsza - biało-czerwone.

od lis.2005
#0

6. Leucochloridium paradoxum - rzadka przywra, nie grzyb
15.lut.07 22:51
Marek Ciszewski "grant"

Czegóż to natura nie wymyśli. Ja osobiście nie widzę w tym nic obrzydliwego - wręcz przeciwnie, bedę oczekiwał kolejnych takich niesamowitych relacji.

A może by otworzyć jeszcze jeden dział np. "Osobliwosci przyrodnicze"

od wrz.2004
#0

7. Leucochloridium paradoxum - rzadka przywra, nie grzyb

Milusie;-)

Ślimak rzeczywiście lądowy - spotkałem kilka razy.

Ślimak powinien mieć dwie pary czułek - jedne typowo dotykowe - to pewnie te masz Marku na myśli, no i drugie - na nich osadzone są oczy.

Z tego co widzę, to pasożyt wrasta w tą drugą parę - na ostatniej fotce nawet widać oko...

od kwi.2001
#0

8. Leucochloridium paradoxum - rzadka przywra, nie grzyb
16.lut.07 08:02
Marek Snowarski "admin"

dzięki za objaśnienia, właśnie wydawało mi się, że ślimaki mają jeszcze takie maciupkie czułki, poniżej tych zasadniczych, ocznych

dzięki też za wyjaśnienia odnośnie "błotniarki"

od kwi.2006
#0

9. Leucochloridium paradoxum - rzadka przywra, nie grzyb

Kiedyś się o tym uczylem, ale kiedyś :) Na oczy nie widzialem, za to dalem link do znajomej ślimakolożki i mam nadzieję, że się odezwie na forum i coś więcej opowie :) Dla mnie też jest to bardziej fascynujące, niż obrzydliwe. Zmienilbym pewnie zdanie, gdybyś zamieścil zdjęcie, na którym jakiś ptaszek konsumuje namiętnie te sporocysty :)

⇒ dodaj wypowiedź
to strona wątku; nowy wątek/zapytanie można dodać na stronie działu lub w innym dziale forum
bio-forum.pl służy nam od 2001 roku; swój kształt zawdzięcza prostym zasadom:
Trzymamy się tematu forum. Nie drażnimy się. Ma być miło :)szerzej o zasadach i coś jak regulamin
ta strona być może używa ciasteczek (cookies), korzystając z niej akceptujesz ich użycie — więcej informacji